Artykuł sponsorowany z linkiem bez rel="sponsored" jest ryzykowny nie tylko dlatego, że w kodzie brakuje jednego atrybutu. Największy problem polega na sprzeczności sygnałów. Publikacja jest oznaczona jako sponsorowana, reklamowa albo partnerska, więc publicznie pokazuje komercyjny charakter materiału. Jednocześnie link umieszczony w tej samej publikacji nie ma rel="sponsored" ani rel="nofollow", więc technicznie nie jest zakwalifikowany jako link płatny lub sponsorowany.
W efekcie powstaje sytuacja szczególnie niekorzystna dla wydawcy i klienta: artykuł mówi „to materiał sponsorowany”, ale link zachowuje się jak zwykły link, który może przekazywać ranking. Dla Google może to wyglądać jak próba zachowania korzyści SEO z płatnej publikacji mimo jawnego, komercyjnego kontekstu materiału.
To właśnie ta niespójność jest sednem problemu. Gdy materiał sam jest podpisany jako sponsorowany, reklamowy lub partnerski, komercyjny charakter publikacji jest widoczny. Jeżeli w takim materiale link do klienta pozostaje linkiem dofollow, bez oznaczenia rel="sponsored" lub rel="nofollow", powstaje wyraźne napięcie: publikacja jest jawnie reklamowa, ale link nie został technicznie oznaczony jako reklamowy.
Dla wydawcy jest to realne ryzyko. Serwis sam pokazuje, że materiał ma charakter komercyjny, a jednocześnie zostawia link w formie, która może przekazywać ranking. Przy pojedynczej publikacji ryzyko może być mniejsze, ale przy powtarzalnej praktyce powstaje czytelny schemat: artykuły oznaczone jako sponsorowane, linki do klientów, brak rel="sponsored", a często także komercyjne anchory. Taki wzorzec może wyglądać jak sprzedaż linków pozycjonujących.
To może uderzyć w reputację domeny wydawcy. Serwis, który regularnie publikuje materiały sponsorowane z linkami dofollow, może przestać wyglądać jak medium sprzedające reklamę, a zacząć wyglądać jak miejsce sprzedaży nieoznaczonych linków SEO. Skutkiem może być ograniczenie zaufania do linków wychodzących, osłabienie wartości SEO serwisu, ręczne działanie dotyczące nienaturalnych linków wychodzących albo szersze problemy z oceną jakości domeny.
Ryzyko ponosi również klient. Link dofollow z artykułu sponsorowanego może wydawać się atrakcyjny, bo wygląda na mocniejszy z punktu widzenia pozycjonowania. W praktyce jednak taki link pochodzi z publikacji oznaczonej jako sponsorowana, ale sam nie został oznaczony jako sponsorowany. To jest niebezpieczne połączenie. Google może nie przypisać takiemu linkowi wartości rankingowej albo potraktować powtarzalny schemat takich publikacji jako element nienaturalnego pozyskiwania linków.
Dla klienta szczególnie ryzykowna jest powtarzalność takiej praktyki. Jeden link z oznaczonego artykułu sponsorowanego bez rel="sponsored" nie musi automatycznie wywołać problemu, ale większa liczba takich linków może tworzyć wzorzec nienaturalnego pozyskiwania odnośników. W ocenie ryzyka znaczenie ma nie tylko pojedynczy link, ale także profil linków, źródła, anchory, typ publikacji i powtarzalność schematu.
Najbardziej problematyczna sytuacja powstaje wtedy, gdy oznaczony artykuł sponsorowany zawiera link z mocno komercyjnym anchorem. Link pod nazwą marki jest czymś innym niż link pod frazą typu „najlepsze pożyczki online”, „tanie ubezpieczenie OC”, „implanty zębowe Warszawa” czy „skup nieruchomości za gotówkę”. Jeżeli taki anchor pojawia się w płatnym materiale, który jest podpisany jako sponsorowany, a sam link nie ma rel="sponsored", ryzyko jest jeszcze większe. Całość wygląda nie jak zwykła informacja o reklamodawcy, ale jak próba wykorzystania płatnej publikacji do budowania pozycji na konkretną frazę.
Google w swoich politykach antyspamowych opisuje link spam jako tworzenie linków do strony lub ze strony przede wszystkim w celu manipulowania rankingami wyszukiwania. Jako przykłady wskazuje między innymi kupowanie i sprzedawanie linków dla celów rankingowych, wymianę pieniędzy za linki lub posty zawierające linki, reklamy tekstowe, które nie blokują przekazywania wartości rankingowej, a także advertoriale i reklamę natywną, w których zapłacono za artykuły zawierające linki przekazujące ranking.
To bardzo ważne rozróżnienie. Google nie zakazuje samego kupowania reklamy, publikowania artykułów sponsorowanych ani działań PR. Problem zaczyna się wtedy, gdy płatny link ma przekazywać ranking i nie jest prawidłowo oznaczony. Google wskazuje, że kupowanie i sprzedawanie linków jest normalną częścią reklamy i sponsoringu w internecie, ale nie narusza jego zasad wtedy, gdy takie linki są odpowiednio zakwalifikowane atrybutem rel="nofollow" albo rel="sponsored" w tagu .
Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.