Data wpisu: 08.12.2017

Nie nadymaj się tak! O przeroście formy nad treścią na stronach internetowych firm

Załóżmy, że nazywasz się Jan Kowalski i właśnie założyłeś jednoosobową działalność gospodarczą. Zajmujesz się serwisowaniem sprzętu elektronicznego. Potrafisz naprawić telewizor, konsolę do gier, odtwarzacz DVD czy nawet smartfona. Twoje usługi są poszukiwane, ponieważ wszyscy mamy w swoich domach co najmniej kilka tego typu urządzeń. Wiesz, że możesz dotrzeć do klientów w jeden sposób: promując się w Internecie. Na początek potrzebujesz strony. Z doświadczenia wiemy, że możesz na tutaj popełnić klasyczny błąd. Chodzi o niepotrzebne nadymanie się. Już wszystko wyjaśniamy.

Nie jesteś potentatem, ale chętnie go udajesz

Grzech pychy jest powszechny w polskim (i nie tylko) Internecie. Mnóstwo Janów Kowalskich i Joann Nowak udaje kogoś zupełnie innego, nie tylko prywatnie, ale też służbowo. W efekcie mamy prawdziwy wysyp fikcyjnych korporacji, czyli drobnych przedsiębiorstw, które podszywają się pod wielkie firmy o niebotycznych możliwościach i imponującym doświadczeniu.

Wróćmy do Twojego przykładu. Możesz mieć silną pokusę „podkręcenia” swojego biznesu w oczach klientów. Być może wyda Ci się, że drobny serwis elektroniczny nie zwróci niczyjej uwagi, bo nie jest dość profesjonalny. Co zrobisz? Oczywiście zaczniesz udawać, że masz wielką firmę, która ma rozległe kontakty biznesowe i pracuje dla światowych korporacji.

W tym kierunku podąża zaskakująco dużo przedsiębiorców. Firma, która oferuje drobne usługi transportowe, upiera się, aby w layoucie jej strony internetowej pojawiło się zdjęcie imponującej floty pojazdów. Właściciel małej knajpki z kilkoma potrawami w karcie, z sobie tylko znanych powodów chce mieć na stronie zdjęcia ekskluzywnych dań i oczywiście uśmiechniętego od ucha do ucha szefa kuchni, żywcem wyjętego z trzygwiazdkowej restauracji.

Tak właśnie wygląda nadymanie się we współczesnym biznesie. Udawanie kogoś innego, niewinne wprowadzanie klientów w błąd. Firmy robią to nie tylko w sferze wizualnej, ale też tekstowej. Tutaj to dopiero dzieją się „cuda”.

Bełkot goni bełkot

Najpopularniejszą formą nadymania się są oczywiście teksty publikowane na stronach internetowych firm. Wielokrotnie mieliśmy do czynienia z klientami, którzy oburzeni zaproponowanym przez nas sposobem komunikacji, żądali wprowadzenia poprawek i zbudowania fałszywego obrazu nieziemsko wręcz doświadczonej i profesjonalnej firmy. Z naszego punktu widzenia wychodziło śmiesznie, ale cóż – klient „wie lepiej”.

W Internecie roi się od stron małych firm, które udają wielkie przedsiębiorstwa, używają sztucznego języka komunikacji, sięgają po bełkotliwe formułki. Jeden z naszych ulubionych przykładów to: „Dostarczamy rozwiązania w wymiarze globalnym”. Tak promuje się firma, która po prostu sprzedaje różne przedmioty i wysyła je za granicę. To zdanie może i brzmi imponująco, ale w gruncie rzeczy niczego nie mówi klientowi i bardziej ośmiesza markę, niż ją wspiera.

Po co firmy się nadymają?

Odpowiedź jest oczywista: bo chcą uchodzić za bardziej profesjonalne i tym samym złowić „lepszych” klientów. Jest to jednak niebezpieczna gra. Kłamstwo w Internecie bardzo szybko wychodzi na jaw (dociekliwy klient zawsze dojdzie do tego, że „korporacja” figuruje jako jednoosobowa działalność gospodarcza i jest zarejestrowana w małym mieszkaniu).

Ponadto trzeba pamiętać, że nie wszyscy szukają dużych przedsiębiorstw. Udając taką firmę możesz stracić szansę na pozyskanie klientów z chudszymi portfelami, którzy nawet nie podejmą próby kontaktu, bo od razu uznają, że ich nie stać na Twoje usługi. Z kolei ci duzi klienci i tak nie zaufają Twojej firmie, bo nie masz odpowiedniego doświadczenia i zaplecza.

Po co więc się nadymać? Nie lepiej dostosować komunikację do swoich faktycznych możliwości? Pomyśl o tym, zanim jeszcze zlecisz agencji stworzenie strony internetowej.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry