Odwracamy sytuację! A gdybyśmy mieli zamówić stronę internetową u siebie?

Data wpisu: 14.09.2017

Tytuł może być nieco zagmatwany, ale już tłumaczymy, o co chodzi. W naszej branży czasami trzeba nabrać dystansu. Pracujemy z klientami, mamy dużo zleceń, nie da się ukryć, że momentami wpadamy w zawodową rutynę i po prostu nie zauważamy pewnych rzeczy. Dlatego przeprowadziliśmy wewnątrzagencyjny eksperyment i postanowiliśmy stworzyć hipotetyczną sytuację, że zlecamy produkcję strony internetowej sami sobie. Czego chcielibyśmy się od siebie dowiedzieć? Oto 6 pytań, które na pewno byśmy sobie zadali.

  1. Co składa się na podaną cenę stworzenia strony - czy bylibyśmy skłonni przystać na warunki, które sami sobie zaproponujemy? Jak najbardziej, ponieważ są zupełnie rozsądne. Jednak na pewno drążylibyśmy temat i poprosili o przedstawienie szczegółów zamówienia. Pisząc najprościej: chcielibyśmy wiedzieć, za co tak naprawdę płacimy? Zachęcamy do takiej dociekliwości, ponieważ dzięki temu nie będzie później niedomówień i rozczarowań.
  2. Czy strona będzie responsywna? - nie wyobrażamy sobie, aby nie zadać tego pytania w dzisiejszych czasach. Już niemal połowa polskich internautów korzysta z sieci za pośrednictwem urządzeń mobilnych i ta grupa będzie coraz liczniejsza. Posiadanie strony, która nie jest responsywna, to strzał w stopę, dlatego zażądalibyśmy od siebie pisemnego potwierdzenia, że witryna będzie przygotowana w technologii RWD.
  3. Czy możecie pokazać strony, które zrealizowaliście w ostatnich kilku miesiącach? - dlaczego chcielibyśmy zobaczyć witryny akurat z tego okresu? Ponieważ to pozwala najbardziej miarodajnie ocenić aktualne umiejętności agencji. Wiadomo, że pracownicy się zmieniają, dlatego niegdysiejsze sukcesy wcale nie muszą mieć przełożenia na teraźniejszość. Ponadto im świeższe są przykłady stron, tym łatwiej można nawiązać kontakt z ich właścicielami i zapytać o opinię na temat agencji.
  4. Czy pracowaliście dla firm z mojej branży? - to bardzo ważna kwestia i jeśli odpowiedź jest twierdząca, to super. Agencja ma bowiem jakieś know how na temat konkretnej branży i może wykorzystać swoje doświadczenia podczas pracy nad podobnym projektem. Są branże tak specyficzne, że samo ich poznanie zajmuje dużo czasu. Dlatego lepiej jest, gdy agencja miała już z nią do czynienia.
  5. Jakie będą etapy realizacji strony? - dobrze jest wiedzieć, na czym się stoi, aby się niepotrzebnie nie denerwować. Jeśli agencja mówi, że coś będzie gotowe za 7 dni roboczych, to fajnie byłoby mieć pojęcie, co to właściwie będzie. Profesjonalna agencja interaktywna musi przedstawić plan działania i oczywiście pilnować terminów realizacji, bo nic tak nie frustruje, jak niesłowność.
  6. Czy zlecacie pracę na zewnątrz? - teoretycznie to nie powinno interesować klienta, jednak mimo wszystko warto wiedzieć, czy agencja gwarantuje kompleksową realizację usługi własnymi zasobami. Jeśli nie, to niesie to ze sobą ryzyko opóźnień czy rozmycia odpowiedzialności za końcowy projekt. Dlatego koniecznie trzeba też podpytać, kto jest głównym opiekunem projektu – dzięki temu wiadomo przynajmniej, do kogo można wysmarować ostrego maila.

Ponieważ sami zadalibyśmy sobie te pytania, nie dziwi nas, że klientów te kwestie interesują – wręcz oczekujemy takiej dociekliwości, ponieważ pokazuje ona, że klient będzie zaangażowany w projekt, a to zawsze wpływa na jakość pracy.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski