Robią to wszyscy, mało kto się do tego przyznaje. Tak można w skrócie podsumować aktualny etap wdrażania narzędzi AI w branży marketingowej. Każda agencja, bez wyjątku, korzysta z takich narzędzi, dlatego oczekiwanie ze strony klienta, że przy jego kampanii będzie inaczej, jest czystą naiwnością. Nie oznacza to natomiast pełnej dowolności. Rzetelne agencje doskonale zdają sobie sprawę z tego, że powinny używać narzędzi AI w sposób etyczny. Co to właściwie oznacza? Zajrzyj po kilka wskazówek.
Samo korzystanie z narzędzi AI i posiłkowanie się nimi w pracy kreatywnej, twórczej, stricte agencyjnej, nie jest nieetyczne. Gdybyśmy mieli to tak postrzegać, to równie dobrze musielibyśmy buntować się przeciwko używaniu wyszukiwarki Google, co już trąciłoby absurdem.
Jest natomiast różnica między wspieraniem się narzędziami AI np. do wyszukiwania informacji, a wyręczaniem się nimi i podtykaniem klientowi pod nos czegoś, co jest w pełni wytworem tzw. sztucznej inteligencji.
Prosty przykład z dziedziny copywritingu:
Nie jest żadną tajemnicą, że niektóre agencje idą „po bandzie” i wciskają swoim klientom prace zrealizowane w całości przy wykorzystaniu narzędzi AI – często w ogóle ich nie weryfikując. Jest to działanie skrajnie nieetyczne, które niesie ze sobą szereg konsekwencji dla całej branży.
Po pierwsze: wyraźnie spada zaufanie do agencji marketingowych.
Po drugie: klienci nie są głupi i nauczyli się korzystać z narzędzi oceniających, czy dany tekst, projekt graficzny etc. został zrealizowany przez człowieka, czy przez AI.
Wreszcie po trzecie: pokazywanie klientom, że AI na pewnym poziomie nie ustępuje już człowiekowi, to proszenie się o kłopoty. Klienci pójdą tym tropem i zaczną masowo rezygnować z usług agencyjnych.
Głównym powodem, dla którego AI jeszcze nie zmiotło z powierzchni ziemi zawodów kreatywnych jest omylność tzw. sztucznej inteligencji. Odnosimy wręcz wrażenie, że na tym polu jest coraz gorzej (to dobra informacja dla agencji marketingowych). AI popełnia masę błędów, dlatego wymaga nadzoru. Jeśli agencja idzie na żywioł i w pełni zdaje się na generowane treści, projekty graficzne, linijki kodu etc., to działa nieetycznie.
W dobie powszechnego wykorzystania narzędzi AI nie ma już sensu przekonywać klientów, że człowiek nadal pracuje lepiej (zwłaszcza, że nie zawsze jest to prawda). Warto natomiast dać im wybór.
Coraz więcej agencji podchodzi do sprawy zdroworozsądkowo i etycznie, wprowadzając do swoich cenników usługi realizowane z wykorzystaniem narzędzi AI. Wygląda to mniej więcej w ten sposób:
To o tyle dobre podejście, że klient nie tylko ma jasną sytuację, ale też od razu sugerujemy mu, że praca człowieka będzie lepsza, bardziej wartościowa, dlatego być może warto za nią dopłacić.
Pełna przejrzystość to klucz do etycznego wykorzystania narzędzi AI w branży kreatywnej. Nie uciekniemy od tego, nie ma już powrotu do dawnych schematów pracy agencyjnej, natomiast nie oznacza to, że możemy, jako cała branża, bawić się z klientami w ciuciubabkę i umyślnie wprowadzać ich w błąd. W przeciwnym razie sami założymy sobie sznur na szyję – i z tym apelem zostawiamy koleżanki i kolegów z szeroko rozumianego sektora usług kreatywnych.
Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.