Data wpisu: 15.02.2018

Edukuj i zyskaj nowych klientów. Jak to działa?

Czy firmy powinny edukować swoich klientów? Oczywiście! Zaraz, zaraz – czy to aby nie megalomaństwo? Absolutnie nie. Klienci coraz rzadziej dokonują spontanicznych zakupów. Przed podjęciem decyzji szukają źródeł, które utwierdzą ich w wyborze. Idealnie będzie, jeśli takim źródłem stanie się strona firmowa, blog czy artykuł na portalu. Na prostym przykładzie pokażemy Ci, jak edukując możesz znacząco zwiększyć sprzedaż swoich produktów.

Jestem ojcem. Chcę kupić fotelik samochodowy dla dziecka

Prosta, bardzo typowa sytuacja. Jako ojciec mam do wyboru dwie opcje. Mogę być totalnym ignorantem i pójść do pierwszego-lepszego sklepu, powiedzieć sprzedawcy, że mam do dyspozycji 300 złotych i chcę fotelik. Sprzedawca dostaje kasę od sprzedaży, dlatego bez zbędnego wikłania się w szczegóły zaproponuje mi produkt z takiej półki cenowej.

Mogę jednak podejść do sprawy odpowiedzialnie. Przecież z czegoś musi wynikać to, że na rynku są foteliki za 300 złotych i za 3000 złotych. Czym się różnią? Czy aby nie ma to wpływu na bezpieczeństwo mojego dziecka? No właśnie. Tutaj pojawia się miejsce na szeroką edukację. Edukację, którą powinny prowadzić profesjonalne sklepy sprzedające foteliki.

Blog lub wideo na YouTube – świetne narzędzia w edukowaniu klientów

Wybieram drogę odpowiedzialności. Zadaję wujkowi Google proste pytanie: Jak wybrać dobry fotelik samochodowy? Otrzymuję setki wyników, ale skupiam się na kilku pierwszych – jak 90% użytkowników wyszukiwarki. Od tego, co tam znajdę, zależy moja ostateczna decyzja zakupowa.

Z różnych stron mogę się dowiedzieć, że dobry fotelik musi posiadać testy wypadkowe ADAC, a najlepiej jeszcze zaliczyć szwedzki Test Plus i spełniać normę I-Size. Wiem już także, że nawet najlepszy fotelik nie zapewni mojemu dziecka bezpieczeństwa, jeśli nie będzie dobrze pasować do kanapy mojego samochodu. Krok po kroku przekonuję się, że te marne trzy stówki mogę sobie wydać na kolację w restauracji, ale nie na coś, co być może zadecyduje o życiu i zdrowiu najdroższej mi osoby.

Budżet rośnie wprost proporcjonalnie do mojej świadomości. Dochodzę do etapu, w którym cena spada na drugi czy nawet trzeci plan. Ważniejsze jest to, aby przewozić dziecko bezpiecznie i wygodnie. W ten oto sposób edukacja wpłynęła na moją postawę konsumencką. Zasadnicze pytanie brzmi: kto mnie wyedukował?

Jeśli jest to sklep z fotelikami, to na pewno zostawię w nim swoje pieniądze. Z prostego powodu: taki sklep wzbudził moje zaufanie, wylał mi na głowę wiadro lodowatej wody, otworzył oczy na coś, co wcześniej nie miało dla mnie znaczenia. Przeczytałem serię wartościowych artykułów na sklepowym blogu, obejrzałem filmy instruktarzowe na sklepowym kanale na YouTube. Nie mam wątpliwości, że trafiłem na specjalistów. Konwersja jest więc tylko formalnością.

Edukuj, bo to się opłaca

Historia ojca kupującego fotelik jest oczywiście hipotetyczna, jednak świetnie pokazała, jaką moc mają konsekwentne, świadome i profesjonalne działania content marketingowe. Edukowanie klientów jest właśnie kluczowym elementem tej strategii.

Prowadź bloga, produkuj wideo, inwestuj w artykuły sponsorowane. W ten sposób zawsze dotrzesz do klientów, którzy chcą kupować świadomie. Oni po prostu wydają więcej. Czy to na fotelik, czy zestaw garnków, czy cokolwiek innego. 


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiCEO Soluma Group

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry