Data wpisu: 01.07.2015

Google się doigrało? Apple i Firefox wypinają się na giganta

Niepodważalna pozycja Google na rynku wyszukiwarek internetowych póki co nie podlega żadnym dyskusjom, ale zaczyna to też irytować innych graczy. Apple i Firefox – dwie potężne firmy branżowe – właśnie ogłosiły rozstanie z gigantem z Mountain View. Dlaczego? Przeczytaj nasz najnowszy wpis.

Google przestanie być monopolistą?

Droga do tego jest jeszcze bardzo daleka, ale widać wyraźnie, że innych graczy zbyt silna pozycja tej firmy zaczyna mocno uwierać. Wcześniej mało mówiło się o rozstaniach z Google, na które zdecydowały się mniejsze marki, ale tym razem wybuchła niezła bomba, bo chodzi o potężnych graczy. Apple i Firefox ogłosiły, że po wielu latach kończą współpracę z firmą z Mountain View. Dla Google szczególnie bolesna będzie utrata tego pierwszego kontraktu, który gwarantował mu wielomilionowe (liczone w dolarach) przychody każdego roku.

Google współpracowało z Apple nieprzerwanie od 2007 roku. W tym roku umowa wygasa, a dziecko Jobsa zapowiedziało, że jej nie przedłuży. Obie korporacje nie dogadały w kwestii wydawać by się mogło dość błahej. Chodzi o domyślną przeglądarkę, jaka jest instalowana na urządzeniach Apple. Google najwyraźniej zbyt mocno naciskało, aby był to wyłącznie Chrome. Apple prawdopodobnie zdecyduje się przejść pod skrzydła Binga – ta przeglądarka jest już obecna na urządzeniach Siri.

Firefox też ma dość

Na rozstanie z Google zdecydowała się też Mozilla, jeden z największych konkurentów Chrome na rynku przeglądarek. W tym przypadku chodzi o to, że Google przestanie być domyślną wyszukiwarką dla produktu spod znaku płonącego lisa. Trzeba przyznać, że tutaj znać o sobie dały mocno wybujałe ambicje firmy z Mountain View, która uznała po prostu, że jej produkt jest o niebo lepszy od Firefoxa i nie zależy jej na dalszym wspieraniu konkurenta. Logika bardzo charakterystyczna dla Google.

Mozilla otarła łzy i zdecydowała się na współpracę z Yahoo. Firmie nie powinno to szczególnie zaszkodzić, jeśli pod uwagę weźmiemy rynek amerykański, bo tam Yahoo nadal jest dość popularną szukajką. W Europie będą natomiast problemy. Oczywiście użytkownicy Firefoxa mogą sobie ręcznie ustawić wyszukiwarkę Google jako domyślną, ale wiele osób nie będzie pewnie chciało się w to bawić i po prostu wróci do Chrome.

Oba rozstania nie pozostały bez wpływu na sytuację Google na giełdzie. Firma zanotowała największe spadki od 2009 roku. Sytuacja pewnie wkrótce się ustabilizuje, ale to dla giganta wyraźny sygnał, że z pozycji monopolisty można mieć zamazany obraz rzeczywistości. Firma angażuje się w niezrozumiałe dla użytkowników wojny z kolejnymi konkurentami (by wspomnieć chociażby o braku wsparcia, czy wręcz otwartym kontestowaniu Windows Phone od Microsoftu). Internet zmienia się na tyle szybko, że taka polityka może kiedyś odbić się Google ogromną czkawką.
 


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Przewiń do góry