Data wpisu: 06.12.2017

Jak wkurzyć użytkownika strony? Wystarczy włączyć mu film i muzyczkę!

Jesteśmy gotowi się założyć, że wprost nienawidzisz sytuacji, gdy odwiedzasz jakąś stronę internetową, a następnie od razu jesteś atakowany automatycznie uruchamiającym się filmikiem czy muzyczką. Jest to wyjątkowo irytujące, ale w dzisiejszych czasach ma też uzasadnienie marketingowe. Treści wideo są przecież nośnikami reklamy, a na reklamach zarabiają wydawcy serwisów internetowych. Google właśnie wypowiedziało wojnę takim praktykom. Sprawdź, na czym będzie ona polegać.

Gdzie to gra?!

Znasz to? Szukasz jakiejś porady w Internecie, w wynikach Google pojawia się 5-7 linków, pod którymi możesz znaleźć interesujący Cię artykuł. Otwierasz je wszystkie w osobnych kartach przeglądarki. Nagle w słuchawkach lub w głośnikach słyszysz dźwięk reklamy, irytującą muzyczkę lub czyjąś wypowiedź.

Ustalenie, na której stronie znalazł się taki „smaczek”, zajmuje Ci dobrych kilka chwil. Nie możesz jednak znaleźć okna z wyświetlanym filmem, bo jest skrzętnie ukryte w gąszczu reklam. Irytacja rośnie i w końcu zamykasz całą stronę, bez uzyskania odpowiedzi na Twoje pytanie.

Pocieszymy Cię: nie jesteś sam. Takie sytuacje strasznie denerwują większość użytkowników. Wydawcy stron, a przynajmniej niektórzy z nich, zdają się mieć to gdzieś, bo nachalnie wciskają automatycznie uruchamiające się treści wideo w zasobach swoich serwisów, nie zważając na skrajnie negatywne opinie odbiorców.

Skoro nie działa prośba, skuteczna okaże się groźba. Google wielokrotnie już groziło palcem wydawcom stron, na których ni z gruszki ni z pietruszki odpalają się filmy i muzyczki. Teraz gigant z Mountain View przechodzi do ofensywny.

Chrome 64 z funkcją blokowania mediów na stronie

Szykowana wersja najpopularniejszej przeglądarki internetowej na świecie wprowadzi nowe rozwiązanie, które z pewnością ucieszy użytkowników. Otóż Chrome 64 będzie mieć wbudowane narzędzie do automatycznego blokowania wszystkich treści wideo i dźwiękowych, które uruchamiają się bez zgody użytkownika. Jeśli czytelnik zechce odpalić np. film, to po prostu będzie mógł użyć przycisku play i taka komenda nie będzie oczywiście blokowana.

W ten sposób Google podważy sens umieszczania na stronach autoplayerów i muzyczek w tle (tak, niektórzy wciąż to stosują, choć od co najmniej 10 lat mówi się, że jest to skrajnie irytujące). Wydawcy będą zatem musieli poszukać innych sposobów na wciskanie reklam swoim czytelnikom.

Warto wiedzieć

Od wersji Chrome 63 użytkownicy będą mogli podać listę stron, na których przeglądarka nie będzie blokować automatycznego uruchamiania treści wideo i muzyki.

Bez względu na działania Google, właściciele stron powinni sami zrozumieć, że w ich interesie jest zatrzymanie użytkownika, a nie zniechęcanie go do przeglądania zawartości witryny. To naprawdę wkurzające, gdy czytasz artykuł i w trakcie przewijania otwiera się okno z filmem reklamowym. Trudno się wówczas skupić na treści, co zniechęca użytkowników nie tylko do dalszego czytania, ale też do ponownego odwiedzenia witryny w przyszłości.

 


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Stosujemy pliki cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików (samodzielnie przez ustawienia przeglądarki), to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Zobacz politykę cookies.
Przewiń do góry