Usługi elektryczne są specyficzne: część klientów dzwoni w awarii (tu liczy się czas i zaufanie), a część szuka wykonawcy do większej roboty (modernizacja instalacji, rozdzielnia, pomiary, odbiory, przygotowanie pod płytę indukcyjną czy ładowarkę do auta). Strona internetowa elektryka musi więc działać w dwóch trybach naraz: szybko „ratować sytuacje” i jednocześnie budować wiarygodność do większych zleceń.
W tej branży wygrywa SEO lokalne i konkretne frazy. Użytkownicy szukają: „elektryk + miasto”, „pogotowie elektryczne”, „awaria prądu”, „wymiana bezpieczników”, „wymiana rozdzielni”, „modernizacja instalacji w mieszkaniu”, „pomiary elektryczne protokół”, „podłączenie płyty indukcyjnej”, „przyłącze”, „gniazdko siła”, „instalacja w nowym domu”, „przeniesienie licznika” albo „elektryk 24h”. Jeśli strona nie ma osobnych sekcji pod te potrzeby, to nawet przy ruchu z Google klient nie poczuje, że trafił dokładnie w swój problem.
Dlatego najlepsza struktura to kilka krótkich, mocnych podstron lub sekcji usług, a nie jedna ogólna „oferta”. To też działa na blog, bo łatwo potem pisać artykuły pod zapytania typu „co zrobić, gdy wybija różnicówka” czy „kiedy trzeba zrobić pomiary”.
W wariancie budżetowym najważniejsze jest, żeby strona była czytelna na telefonie i miała mocne elementy zaufania. Jeśli chcesz wystartować szybko i oszczędnie, możesz skorzystać z opcji zakupu taniej strony internetowej.
Klucz nie leży w „wypasionym designie”, tylko w treści i układzie: jasne usługi, obszar działania, tryb awaryjny, dowody kwalifikacji i proces wyceny. Taka strona potrafi generować kontakty nawet wtedy, gdy jest prosta, bo odpowiada na realne pytania klienta.
W awarii nikt nie czyta elaboratów. Pierwszy ekran powinien od razu pokazać:
To jest też SEO: jasne słownictwo usług + lokalizacja w widocznym miejscu wzmacnia dopasowanie do zapytań lokalnych.
Największy błąd na stronach elektryków to lista usług bez kontekstu. Klient nie zawsze wie, jak nazwać problem. Dlatego warto opisywać usługi pod scenariusze. Przykładowo:
Nie musisz mieć „wszystkiego”. Lepiej mieć mniej sekcji, ale dobrze opisanych, bo to podnosi zaufanie i poprawia jakość leadów.
Klienci coraz częściej pytają o uprawnienia i odpowiedzialność, szczególnie przy większych pracach. Strona powinna jasno pokazać, że działasz legalnie i profesjonalnie. Jeśli masz uprawnienia SEP, napisz to wprost. Jeśli robisz pomiary i wystawiasz protokoły, opisz, jak to wygląda i w jakich sytuacjach są potrzebne. Warto też dodać prostą informację o gwarancji na usługę oraz o tym, że pracujesz zgodnie z zasadami bezpieczeństwa.
To element SEO i element sprzedaży: użytkownik, który trafi z Google, szybciej podejmuje decyzję, jeśli widzi kompetencje, a nie tylko numer telefonu.
W usługach elektrycznych cena zależy od zakresu, stanu instalacji, dostępu do miejsca pracy i tego, czy to awaria czy planowana modernizacja. Klient to rozumie, ale nie lubi „tajemnicy”. Najlepiej działa wyjaśnienie, od czego zależy koszt, co jest stałe (np. dojazd, diagnoza) i co może go zmienić (np. konieczność wymiany elementów, dodatkowe obwody, prace w rozdzielni).
Jeśli masz widełki dla typowych usług, możesz je opisać orientacyjnie, bez obiecywania jednej kwoty dla wszystkich. Dla klienta ważniejsze jest to, że masz zasady i komunikujesz je jasno.
W tej branży kontakt „proszę o wycenę” nic nie daje. Strona powinna prowadzić klienta do podania minimum informacji: lokalizacja, rodzaj obiektu, objawy (w awarii), zakres prac (w planowanej usłudze), termin, zdjęcie rozdzielni (jeśli klient może). Dzięki temu szybciej ocenisz sytuację i szybciej domkniesz zlecenie.
Jeśli chcesz zbierać zgłoszenia przez zewnętrzny system (np. formularz, panel zgłoszeń, kalendarz rezerwacji wizyty), można to rozwiązać integracją zewnętrznego narzędzia. Umieszczenie linku do takiego systemu na stronie to koszt 0 zł, bo to tylko odnośnik do zewnętrznego rozwiązania. Tak samo można podejść do zewnętrznego systemu opinii lub portalu z realizacjami.
Blog elektryka może działać bardzo dobrze, bo ludzie regularnie szukają porad i wyjaśnień. Najlepsze tematy to te, które łączą problem z usługą:
Takie treści ściągają ruch z długich fraz i filtrują klientów: trafiają do Ciebie osoby, które już rozumieją problem i są bliżej decyzji o zleceniu.
Start w wersji budżetowej ma sens, jeśli strona jest dobrze poukładana pod SEO: wyraźne usługi, obszar działania, tryb awaryjny, dowody kwalifikacji, sensowny kontakt i kilka treści wyjaśniających. To da się zrobić szybko na Stronie internetowej Ekonomicznej - to strona WWW już za 440 zł netto.
Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.