Data wpisu: 18.02.2026

Tania strona WWW dla elektryka – jak zbudować stronę pod SEO, która daje telefony o zlecenia, a nie tylko „czy Pan przyjedzie?”

Usługi elektryczne są specyficzne: część klientów dzwoni w awarii (tu liczy się czas i zaufanie), a część szuka wykonawcy do większej roboty (modernizacja instalacji, rozdzielnia, pomiary, odbiory, przygotowanie pod płytę indukcyjną czy ładowarkę do auta). Strona internetowa elektryka musi więc działać w dwóch trybach naraz: szybko „ratować sytuacje” i jednocześnie budować wiarygodność do większych zleceń.

SEO dla elektryka: ludzie wpisują usługę i lokalizację, często z dopiskiem „pilne”

W tej branży wygrywa SEO lokalne i konkretne frazy. Użytkownicy szukają: „elektryk + miasto”, „pogotowie elektryczne”, „awaria prądu”, „wymiana bezpieczników”, „wymiana rozdzielni”, „modernizacja instalacji w mieszkaniu”, „pomiary elektryczne protokół”, „podłączenie płyty indukcyjnej”, „przyłącze”, „gniazdko siła”, „instalacja w nowym domu”, „przeniesienie licznika” albo „elektryk 24h”. Jeśli strona nie ma osobnych sekcji pod te potrzeby, to nawet przy ruchu z Google klient nie poczuje, że trafił dokładnie w swój problem.

Dlatego najlepsza struktura to kilka krótkich, mocnych podstron lub sekcji usług, a nie jedna ogólna „oferta”. To też działa na blog, bo łatwo potem pisać artykuły pod zapytania typu „co zrobić, gdy wybija różnicówka” czy „kiedy trzeba zrobić pomiary”.

Jak wygląda dobra „tania strona WWW” dla elektryka

W wariancie budżetowym najważniejsze jest, żeby strona była czytelna na telefonie i miała mocne elementy zaufania. Jeśli chcesz wystartować szybko i oszczędnie, możesz skorzystać z opcji zakupu taniej strony internetowej.

Klucz nie leży w „wypasionym designie”, tylko w treści i układzie: jasne usługi, obszar działania, tryb awaryjny, dowody kwalifikacji i proces wyceny. Taka strona potrafi generować kontakty nawet wtedy, gdy jest prosta, bo odpowiada na realne pytania klienta.

Strona główna: pierwszy ekran ma dowieźć decyzję w 10 sekund

W awarii nikt nie czyta elaboratów. Pierwszy ekran powinien od razu pokazać:

  • czy obsługujesz awarie i w jakich godzinach,
  • jaki masz obszar działania (miasto, okolice, promień dojazdu),
  • jakie są najczęstsze usługi (np. awarie, instalacje, rozdzielnie, pomiary),
  • najprostszy kontakt (telefon i formularz).

To jest też SEO: jasne słownictwo usług + lokalizacja w widocznym miejscu wzmacnia dopasowanie do zapytań lokalnych.

Oferta, która „łapie” różne typy klientów

Największy błąd na stronach elektryków to lista usług bez kontekstu. Klient nie zawsze wie, jak nazwać problem. Dlatego warto opisywać usługi pod scenariusze. Przykładowo:

  • Pogotowie elektryczne i awarie – co robisz najczęściej, jak wygląda diagnoza, kiedy warto dzwonić od razu.
  • Modernizacja instalacji w mieszkaniu i domu – kiedy jest potrzebna, jak przebiega, co zwykle wychodzi „po drodze”.
  • Wymiana rozdzielni, zabezpieczenia, różnicówki – na czym polega praca i jak zwiększa bezpieczeństwo.
  • Pomiary elektryczne i protokoły – dla kogo (mieszkania, wynajem, odbiory), co obejmują i jak klient dostaje dokument.
  • Podłączenia i przygotowanie pod sprzęt – płyta indukcyjna, piekarnik, gniazda siłowe, obwody pod duże obciążenia.

Nie musisz mieć „wszystkiego”. Lepiej mieć mniej sekcji, ale dobrze opisanych, bo to podnosi zaufanie i poprawia jakość leadów.

Uprawnienia i wiarygodność: w tej branży to nie ozdoba, tylko warunek

Klienci coraz częściej pytają o uprawnienia i odpowiedzialność, szczególnie przy większych pracach. Strona powinna jasno pokazać, że działasz legalnie i profesjonalnie. Jeśli masz uprawnienia SEP, napisz to wprost. Jeśli robisz pomiary i wystawiasz protokoły, opisz, jak to wygląda i w jakich sytuacjach są potrzebne. Warto też dodać prostą informację o gwarancji na usługę oraz o tym, że pracujesz zgodnie z zasadami bezpieczeństwa.

To element SEO i element sprzedaży: użytkownik, który trafi z Google, szybciej podejmuje decyzję, jeśli widzi kompetencje, a nie tylko numer telefonu.

„Ile to kosztuje?” – pokaż logikę wyceny zamiast uciekać od tematu

W usługach elektrycznych cena zależy od zakresu, stanu instalacji, dostępu do miejsca pracy i tego, czy to awaria czy planowana modernizacja. Klient to rozumie, ale nie lubi „tajemnicy”. Najlepiej działa wyjaśnienie, od czego zależy koszt, co jest stałe (np. dojazd, diagnoza) i co może go zmienić (np. konieczność wymiany elementów, dodatkowe obwody, prace w rozdzielni).

Jeśli masz widełki dla typowych usług, możesz je opisać orientacyjnie, bez obiecywania jednej kwoty dla wszystkich. Dla klienta ważniejsze jest to, że masz zasady i komunikujesz je jasno.

Formularz, który zbiera dane do realnej wyceny

W tej branży kontakt „proszę o wycenę” nic nie daje. Strona powinna prowadzić klienta do podania minimum informacji: lokalizacja, rodzaj obiektu, objawy (w awarii), zakres prac (w planowanej usłudze), termin, zdjęcie rozdzielni (jeśli klient może). Dzięki temu szybciej ocenisz sytuację i szybciej domkniesz zlecenie.

Jeśli chcesz zbierać zgłoszenia przez zewnętrzny system (np. formularz, panel zgłoszeń, kalendarz rezerwacji wizyty), można to rozwiązać integracją zewnętrznego narzędzia. Umieszczenie linku do takiego systemu na stronie to koszt 0 zł, bo to tylko odnośnik do zewnętrznego rozwiązania. Tak samo można podejść do zewnętrznego systemu opinii lub portalu z realizacjami.

Treści na blog pod SEO: co publikować, żeby przyciągać właściwych klientów

Blog elektryka może działać bardzo dobrze, bo ludzie regularnie szukają porad i wyjaśnień. Najlepsze tematy to te, które łączą problem z usługą:

  • co oznacza, że „wybija różnicówka” i kiedy wezwać elektryka,
  • kiedy warto wymienić rozdzielnię i zabezpieczenia,
  • pomiary elektryczne: kiedy są potrzebne i co zawiera protokół,
  • jak przygotować instalację pod płytę indukcyjną i większe obciążenia,
  • najczęstsze przyczyny awarii w starszych mieszkaniach i jak je ograniczyć.

Takie treści ściągają ruch z długich fraz i filtrują klientów: trafiają do Ciebie osoby, które już rozumieją problem i są bliżej decyzji o zleceniu.

Na jakiej wersji strony najlepiej zacząć i jak skalować później

Start w wersji budżetowej ma sens, jeśli strona jest dobrze poukładana pod SEO: wyraźne usługi, obszar działania, tryb awaryjny, dowody kwalifikacji, sensowny kontakt i kilka treści wyjaśniających. To da się zrobić szybko na Stronie internetowej Ekonomicznej - to strona WWW już za 440 zł netto.

Źródła

  • https://www.pip.gov.pl – Państwowa Inspekcja Pracy: informacje dotyczące bezpieczeństwa pracy i zagrożeń w pracach technicznych (kontekst BHP).
  • https://www.gov.pl/web/rozwoj-technologia – serwis administracji publicznej; informacje związane z regulacjami i standardami w budownictwie i usługach.
  • https://www.ure.gov.pl – Urząd Regulacji Energetyki: informacje o rynku energii i zagadnieniach związanych z przyłączami i siecią (kontekst branży).
  • https://www.iec.ch – International Electrotechnical Commission: informacje o standardach elektrotechnicznych (kontekst jakości i bezpieczeństwa instalacji).

Autor wpisu:
Grzegorz Wiśniewski – ekspert z 25-letnim doświadczeniem w marketingu, IT , biznesie.CEO Soluma Group, CEO Soluma Interactive, red. naczelny Mindly.pl

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Stosujemy pliki cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików (samodzielnie przez ustawienia przeglądarki), to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Zobacz politykę cookies.
Przewiń do góry