W transporcie klient B2B nie kupuje „ładnej strony”. Kupuje przewidywalność: termin, komunikację, brak niespodzianek i pewność, że ładunek dojedzie zgodnie z ustaleniami. Dlatego strona internetowa firmy transportowej ma działać jak handlowiec i dyspozytor w jednym: ma szybko wyjaśniać, co przewozisz, gdzie jeździsz, jak wygląda proces i jak zamówić wycenę. To podejście jest szczególnie dobre pod SEO, bo odpowiada na realne intencje wyszukiwania: „transport krajowy palet”, „transport międzynarodowy FTL”, „drobnica LTL”, „transport ekspresowy”, „spedycja”, „transport chłodniczy”, „ADR”, „transport do Niemiec”, „przewóz ładunków ponadgabarytowych”.
Jeśli chcesz wystartować możliwie oszczędnie, możesz postawić na stronę www w wariancie ekonomicznym od 440 zł netto.
Najczęstszy błąd firm transportowych to „robimy wszystko”. Taki komunikat jest słaby i dla klienta, i dla SEO. W praktyce powinieneś jasno określić: jakimi pojazdami jeździsz, jakie ładunki obsługujesz, jakie masz specjalizacje, jakie kierunki są stałe oraz czy robisz transport krajowy, międzynarodowy, czy oba. Dzięki temu Google lepiej rozumie temat strony, a klienci szybciej widzą, że pasujesz do ich potrzeb.
Pod SEO świetnie działa też rozdzielenie usług na „formaty”, bo tak właśnie szukają klienci: FTL, LTL/drobnica, ekspres, chłodnia, ADR, transport kontenerów, transport na budowy, obsługa stałych linii, przewozy dla e-commerce, dostawy z windą, przewozy z HDS (jeśli dotyczy). Nie musisz mieć wielu podstron na start, ale musisz mieć na stronie czytelną strukturę i konkretne opisy.
Na pierwszym ekranie strony firmy transportowej powinny się znaleźć trzy rzeczy:
Dodatkowo bardzo dobrze działa informacja „dla kogo”: produkcja, handel, e-commerce, budownictwo, automotive, FMCG. W B2B klient chce poczuć, że rozumiesz jego realia, a nie tylko „masz samochody”.
Klient nie chce czytać ogólników. Chce wiedzieć, czy obsłużysz jego sytuację: „muszę wysłać 24 palety do Niemiec”, „potrzebuję stałej linii PL–CZ”, „mam drobnicę kilka razy w tygodniu”, „mam towar w temperaturze kontrolowanej”, „potrzebuję dostawy na budowę o konkretnej godzinie”. Dlatego opisy usług powinny odpowiadać na takie scenariusze.
Przykładowe sekcje usług, które zwykle dobrze pracują pod SEO (wybierz te, które faktycznie oferujesz):
W każdej sekcji dodaj 2–4 zdania o tym, jak wygląda realizacja: okno czasowe, awizacja, obsługa dokumentów, komunikacja, standardy zabezpieczenia ładunku. Te szczegóły nie są „lanie wody” – to jest treść, którą Google i klienci rozumieją jako realną wartość.
W transporcie flota i możliwości operacyjne to dowód, że potrafisz dowieźć usługę. Na stronie warto jasno opisać typy pojazdów, ładowność, wymiary, rodzaje naczep, wyposażenie dodatkowe (np. pasy, maty antypoślizgowe, narożniki, plandeka, winda, wózek paletowy – jeśli dotyczy). Jeśli masz monitoring temperatury albo inne standardy, to także warto zaznaczyć.
Nie chodzi o chwalenie się, tylko o skrócenie wyceny. Klient, który od razu widzi, że masz odpowiedni sprzęt, chętniej wysyła zapytanie i rzadziej odpada po pierwszej rozmowie.
W transporcie świetnie działają treści kierunkowe, bo klienci szukają tras: Polska–Niemcy, Polska–Holandia, Polska–Czechy, Polska–Szwecja itd. Jeżeli obsługujesz konkretne kierunki regularnie, warto to opisać jako stałe linie lub główne kierunki. Nie musisz pisać „pod SEO” na siłę – wystarczy prosty, uczciwy opis: gdzie najczęściej jeździsz i jakie typy ładunków obsługujesz na tych trasach.
To jedna z najprostszych metod na rozszerzenie widoczności na frazy długiego ogona bez tworzenia sztucznego contentu.
Klient B2B chce wiedzieć, jak będzie wyglądała współpraca i jakie dane są potrzebne, żeby szybko dostać konkretną odpowiedź. Sekcja „Jak działamy” podnosi konwersję i jednocześnie jest świetna pod SEO, bo zawiera słownictwo, którego klienci używają w briefach.
Prosty opis procesu może wyglądać tak:
Warto dopisać, jakie informacje przyspieszają wycenę: waga, wymiary, liczba palet, rodzaj towaru, ADR/temperatura (jeśli dotyczy), adresy, terminy, wymagania awizacji, sposób załadunku/rozładunku, potrzebne wyposażenie. To filtruje „puste” zapytania i przyciąga klientów, którzy naprawdę są gotowi zlecić transport.
Klienci często zaczynają od ceny, bo tak porównują oferty. Problem w tym, że „cena za kilometr” rzadko opisuje realny koszt zlecenia. Dlatego na stronie warto krótko wytłumaczyć, co wpływa na wycenę: trasa, okno czasowe, typ pojazdu, wymogi awizacji, postoje, sezonowość, powrót, charakter ładunku, ubezpieczenie, dodatkowe wymagania przy rozładunku.
Nie musisz publikować stawek. Wystarczy, że pokażesz transparentny proces wyceny i dasz klientowi prostą ścieżkę: „Wyślij parametry – odpowiemy z konkretem”. To domyka decyzję szybciej niż marketingowe hasła.
Wielu klientów B2B oczekuje informacji o statusie transportu. Jeśli korzystasz z zewnętrznego systemu trackingu, TMS albo panelu klienta, możesz to rozwiązać prosto: na stronie umieszczasz link do zewnętrznego systemu statusów. Samo dodanie linku do takiego narzędzia na stronie to koszt 0 zł. To samo dotyczy zewnętrznych formularzy zleceń, paneli do pobierania dokumentów czy zgłoszeń reklamacyjnych – jeśli to działa u Ciebie operacyjnie, strona może do tego kierować bez budowania ciężkich modułów.
W transporcie zaufanie jest kluczowe, bo klient powierza Ci towar i terminy. Strona powinna pokazać standardy pracy: jak komunikujesz opóźnienia, jak zabezpieczasz ładunki, jak wygląda obsługa dokumentów, jakie masz procedury przy uszkodzeniach i reklamacjach, jak działa kontakt dyspozytorski. Jeżeli obsługujesz stałe kontrakty, warto opisać model współpracy i SLA komunikacyjne, nawet w prostych słowach.
Jeśli masz doświadczenie w konkretnych branżach (np. automotive, FMCG, budownictwo, przemysł), dopisz to wprost. To działa i na SEO, i na konwersję.
FAQ dla transportu B2B może znacząco poprawić SEO, jeśli odpowiada na pytania użytkowników, a nie jest „regulaminem”. Sensowne tematy to:
Krótkie odpowiedzi w języku klienta zwiększają liczbę zapytań i budują widoczność na frazy długiego ogona.
Najlepsza strategia dla firmy transportowej to start od strony, która ma: jasno opisaną ofertę (FTL/LTL/kierunki), flotę, proces, sekcję wyceny i treści kierunkowe. To daje SEO szybki efekt, bo strona odpowiada na konkretne intencje. Potem możesz rozbudowywać blog o artykuły, które klienci realnie wyszukują: jak przygotować ładunek do transportu, jak działa awizacja, czym różni się FTL od LTL, jak planować stałe linie, jak optymalizować koszty transportu w firmie. Dzięki temu rośnie widoczność w Google i w systemach AI, bo treści są praktyczne, konkretne i łatwe do cytowania.
Dla większych potrzeb dostępne są też inne wersje stron, szczegóły w cenniku stron www.
Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.