Data wpisu: 18.11.2015

Mniej znaczy więcej – podstawowa zasada projektowania grafiki na użytek reklamy

Częsty błąd popełniany przez ambitne, ale mało doświadczone studio graficzne, to próba zabłyśnięcia przed klientem i przygotowania bardzo zaawansowanego projektu np. ulotki reklamowej. Wszystko teoretycznie wygląda fajnie, ale taka przesiąknięta spektakularną grafika ulotka ma jeden podstawowy minus – nie sprzeda niczego. Powód? Zbyt duże nagromadzenie elementów, głównie graficznych. W projektowaniu reklamowym musi obowiązywać zasada: mniej znaczy więcej. Stosując się do niej osiągniemy najlepsze efekty sprzedażowe.

Prawo Hicka a marketingowe zagrywki

Słyszeliście o prawie Hicka? Dowiódł on, że dokonywanie wyborów zwiększa czas ich trwania. Przekładając to na bardziej przystępny język: im więcej wyborów mamy do dokonania, tym dłużej się nad nimi wszystkimi zastanawiamy. To prowadzi do wahania, frustracji, a w konsekwencji często do zaniechania wyboru.

Wyobraźmy sobie dziecko, które idzie z mamą do sklepu z zabawkami. Na półkach jest wszystko: od kucyków, przez przytulanki, po klocki. Maluch nie jest w stanie się na nic zdecydować. Zniecierpliwienie mamy rośnie, a gdy jeszcze dowiaduje się ona, ile te zabawki kosztują, to proponuje dziecku, aby zastanowić się nad wyborem spokojnie w domu. Czyli:

  • niczego nie kupuje – sklep nie zarabia;
  • dziecko nie jest zadowolone – mama też nie;
  • problem nie został rozwiązany, bo zabawki nadal nie ma i kiedyś trzeba będzie do wyboru wrócić.

Same marketingowe porażki. Wina leży po stronie sklepu, który nie zadbał o to, aby dziecko mogło szybko podjąć decyzję. Stałoby się tak, gdyby zamiast obładowanych zabawkami półek sklep postawił na 3-4 produkty główne, wyróżnił je na osobnych stanowiskach, opatrzył rzucającą się w oczy promocyjną ceną. Wówczas dziecko skupiłoby się na nich, mama od razu znałaby cenę i mogłaby pomóc maluchowi w podjęciu decyzji. Czas spędzony na dokonywaniu wyboru zostałby skrócony, co zwiększyłoby szansę na sprzedaż zabawki.

Mniej znaczy więcej – zawsze

Prawo Hicka trzeba wykorzystywać we wszystkich działaniach marketingowych, a już szczególnie w projektowaniu grafiki na potrzeby reklamy. Projektując ulotkę, plakat, stronę www czy wizytówkę firmową, skupiamy się wyłącznie na elementach, które mają natychmiast przykuć uwagę odbiorcy i skłonić go do szybkiego podjęcia decyzji. Przykłady?

  • Ulotka reklamująca otwarcie pizzeri – czy naprawdę muszą się na niej znaleźć 22 pizze? Przecież już słowo „pizzeria” komunikuje, co oferuje lokal. Skupmy się więc na przekonaniu klienta, żeby ją odwiedził. Zaakcentujmy nazwę lokalu i adres, wskażmy 2-3 kluczowe propozycje cenowe.

  • Strona www sklepu meblowego – nie atakujmy użytkownika zdjęciami kilkunastu modeli z kolekcji, tylko wybierzmy kilka najważniejszych, najlepiej w promocji. Zadbajmy o porządek na stronie, aby była ona prosta i funkcjonalna, a nie graficznie przytłaczająca i chaotyczna.

  • Wizytówka firmowa – wizytówkę dajemy po to, aby obdarowany się z nami skontaktował. Nie zrobi tego, jeśli w ciągu sekundy nie znajdzie naszego imienia i nazwiska, adresu e-mail i numeru telefonu. Rezygnujemy więc z udziwnień i elementów odwracających uwagę od istoty.

Projektowanie grafiki reklamowej swoją siłę czerpie z prostoty. Grafika ma prowadzić klienta za rękę wprost do produktu czy usługi nakłonić go do kupna. Ma to być spacer przyjemny, ale bez narzucania się. Ograniczając klientowi wybór znacznie zwiększamy skuteczność przekazu.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiCEO Soluma Group

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry