Będą zmiany w algorytmie wyszukiwania Google. Korzystne dla użytkowników, ale czy dla wydawców?

Data wpisu: 16.07.2019

Każdy użytkownik wyszukiwarki Google choć raz spotkał się z tym problemem. Wpisujemy jakąś frazę, po czym na pierwszych miejscach wyników wyszukiwania pojawiają się linki prowadzące do tej samej domeny (ale np. różnych podstron). Z punktu widzenia wydawcy taka sytuacja jest bardzo korzystna, ale Google zapowiada, że jedna z szykowanych aktualizacji algorytmu ma to zmienić. Czy czeka nas zatem kolejna rewolucja w świecie SEO?

O co właściwie chodzi?

Sytuacja, jaką opisaliśmy we wstępie, jest dość powszechna, zwłaszcza jeśli użytkownicy wpisują frazę newsową, odnoszącą się do bieżących wydarzeń na świecie lub też zapytanie dotyczy mocno specjalistycznego tematu. Pojawienie się na kilku pierwszych pozycjach odnośników do jednej strony nie jest błędem, a celowym działaniem aktualnego algorytmu. Google tłumaczy, że w ten sposób zwiększa prawdopodobieństwo uzyskania merytorycznych informacji odpowiadających na zapytanie użytkownika. Skoro dana strona zawiera sporo wartościowych treści z danej dziedziny, to oznacza, że można ją polecić kilkakrotnie.

Część użytkowników jednak skarży się na takie działanie algorytmu. Google postanowiło przeanalizować te uwagi i już zapowiedziało, że jedna z kolejnych aktualizacji mechanizmu wyszukiwania zmieni dotychczasowy porządek. Na szczycie listy wyników mają się pojawiać linki od różnych wydawców, co zwiększy pluralizm w sieci i pozwoli użytkownikom samodzielnie ocenić, która domena jest dla nich najbardziej wartościowa. Pomóc w tym mają rozbudowane opisy meta pod linkami, stąd ważna podpowiedź dla wydawców i właścicieli stron – nie bagatelizujcie tego elementu optymalizacji witryny.

Według ostatnich informacji przekazanych przez Google, po aktualizacji algorytmu na szczycie listy wyników wyszukiwania mają się pojawiać maksymalnie 2 linki pochodzące od tego samego wydawcy. Jeśli więc np. wpiszemy w wyszukiwarkę hasło „jak naprawić motocykl”, to algorytm ma nam zaproponować jeden link do strony z opisem naprawy silnika, jeden link do innej domeny, pod którą znajdziemy poradnik z opisem wymiany łańcucha itd.

Kiedy zmiany wejdą w życie? Czy trzeba się ich bać?

Google jeszcze nie podało oficjalnej daty aktualizacji algorytmu. Możemy się spodziewać, że taka deklaracja nie zostanie ogłoszona z dużym wyprzedzeniem, o ile w ogóle. Istnieje wręcz duże prawdopodobieństwo, że zmiany nastąpią bez uprzedzenia, a użytkownicy po prostu pewnego dnia odnotują je podczas korzystania z wyszukiwarki.

Każda, szczególnie tak duża zmiana algorytmu, budzi oczywiście obawy wśród wydawców i właścicieli stron wizerunkowych. Zapowiadane modyfikacje z pewnością trochę „namieszają” w wyszukiwarce, na czym mogą stracić przede wszystkim witryny, które dziś są polecane użytkownikom poprzez kilkakrotne linkowanie w wynikach wyszukiwania. Zyskają natomiast strony wypełnione bardzo dobrym kontentem, które nie mają tak silnego wsparcia SEO w zakresie optymalizacji.

Jak to zwykle bywa przy okazji tego typu zmian, pierwsze dni przyniosą chaos, z którego narodzi się nowy porządek, czyli kolejne wytyczne dla firm inwestujących w tzw. pozycjonowanie.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski