Facebook jako główny kanał sprzedaży: o czym trzeba pamiętać?

Data wpisu: 29.11.2019

Według najnowszych danych (stan na listopad 2019) z Facebooka korzysta około 2,5 miliarda ludzi. Całkiem sporo, prawda? Portal w naturalny sposób staje się więc kluczową platformą komunikacji z konsumentami dla marek, również tych największych. A co, gdyby uczynić z niego jedyny lub przynajmniej główny kanał sprzedaży? Ten z pozoru szalony pomysł może się udać, o ile marka, która się na to zdecyduje, nie zapomni o kilku bardzo istotnych kwestiach. Wymieniamy je w naszym poradniku.

Obsługa 24/7

Decydując się na uczynienie z Facebooka głównego kanału sprzedaży musisz sobie zdawać sprawę z tego, że to wcale nie jest pójście na łatwiznę. Wiele marek wybiera tę opcję myśląc, że w ten sposób zaoszczędzą na stronie www, prowizjach dla Allegro, własnym sklepie internetowym i pracy obsługujących go ludzi. Brzmi fajnie, ale rzeczywistość nie wygląda już tak różowo.

Facebook to specyficzna przestrzeń, podobnie jak specyficzne są osoby, które za jego pośrednictwem kupują coś od marek. Tacy konsumenci, w większości z pokolenia Y oraz Z, są bardzo wymagający. Nie obchodzi ich, że np. o 22 w niedzielę marka nie obsługuje Messengera czy nie odpowiada na komentarze. Wniosek? Facebook, jako główny kanał sprzedaży, wymaga stałej obsługi w systemie całodobowym. Jest to kosztowne rozwiązanie, o czym zbyt często się zapomina.

Jednak największym problemem jest zasięg postów, bez płacenia - nie licz na to, że Twoje posty będą miały rozsądny zasięg/ Facebook bardzo ogranicza wyświetlanie postów za które nie są wnoszone opłaty.

Stała interakcja z użytkownikami

Pamiętaj, że emitując reklamę czy post sponsorowany na Facebooku automatycznie godzisz się na to, że ktoś może to skrytykować. Osoby słuchające reklam w radiu czy oglądające je w telewizji co najwyżej wyrażą swoją opinię w rozmowie ze znajomymi, co nie powinno bardzo szkodzić wizerunkowi marki. Z reklamami na Facebooku jest zupełnie inaczej. Tutaj każdy odbiorca takiego komunikatu może zostawić swój komentarz, „zjechać” markę i tym samym narobić jej niezłych problemów.

Jak temu przeciwdziałać? W 100% nie da się wyeliminować hejtu, ale jeśli faktycznie chcesz, aby Facebook był głównym kanałem sprzedaży dla Twojej marki, to musisz o ten kanał bardzo mocno dbać. Wiąże się z tym stały monitoring komentarzy, moderowanie ich oraz udzielanie odpowiedzi, co jest męczące i bywa bardzo frustrujące.

Dodatkowy kanał sprzedaży i tak jest niezbędny

W praktyce uczynienie z Facebooka jedynego kanału sprzedaży jest niemożliwe. W przyszłości pewnie to się zmieni (uruchomienie opcji szybkich płatności, również w kryptowalucie), ale póki co marki i tak muszą „odsyłać” konsumentów na inne strony, na których można dokonać zakupu i go opłacić.

Co ważne, funkcjonalność, wygląd i jakość strony muszą pasować do wizerunki marki kreowanego na Facebooku. W przeciwnym razie użytkownik zrezygnuje z zakupu (w obawie przed padnięciem ofiarą oszustwa), a do tego bardzo prawdopodobne będzie, że podzieli się swoim złym doświadczeniem z innymi obserwatorami profilu marki. Stąd wniosek, że decydując się na uczynienie z Facebooka głównego kanału sprzedaży i tak nie można uniknąć inwestycji w dodatkowy kanał – no chyba, że będziesz się „bawić” w obsługę każdego zamówienia na Messengerze, co jednak jest mało profesjonalne i na dłuższą metę niewykonalne.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski