Godzinowa wycena realizacji zlecenia: dlaczego naliczamy opłatę za każdą rozpoczętą godzinę?

Data wpisu: 05.03.2018

Agencja Interaktywna Soluma ma bardzo szeroki wachlarz usług. Możesz u nas zamówić stronę internetową, teksty, grafiki, ale też skorzystać z naszego doradztwa. Staramy się tworzyć oferty możliwie szczegółowo, jednak często zdarza się, że klient ma specyficzne wymagania, których realizacja wymaga znacznego wykroczenia poza – nazwijmy to ogólnie – schemat. Wówczas proponujemy rozliczenie za godziny pracy. Klienci czasami dziwią się słysząc, że naliczamy opłatę za każdą rozpoczętą godzinę. Ten krótki artykuł wyjaśni konkretne powody takiego rozwiązania.

Prosty przykład: niania

Każdy, kto kiedykolwiek zatrudniał nianię do dziecka, doskonale wie, że w tej branży powszechnie obowiązuje model rozliczenia godzinowego. Opiekunka bierze pieniądze za każdą godzinę opieki nad maluchem. Jeśli rodzice zadeklarują, że wrócą do domu np. o 15, a niania ma się zająć dzieckiem od 7 rano, to łatwo policzyć, że jej dniówka wyniesie 8 godzin.

Co się stanie w momencie, gdy rodzice się spóźnią i zjawią się w domu dopiero o 15.15? Dla obu stron powinno być oczywiste, że opiekunka otrzyma zapłatę także za rozpoczętą kolejną godzinę. Jest to zupełnie logiczne: przecież niania nie zostawiła dziecka samopas punkt 15, bo tak umówiła się z pracodawcami. Ponieważ rozpoczęła się kolejna godzina jej pracy, należy się jej za to zapłata. Proste.

Nie masz dzieci? Z pewnością masz samochód

Jeśli przykład z nianią do Ciebie nie trafia, to podamy inną sytuację, która świetnie obrazuje powody naliczania każdej rozpoczętej godziny trwania usługi. Pomyśl o parkingu strzeżonym. Każdy taki obiekt stosuje się do zasady, zgodnie z którą kierowcy muszą uiścić opłatę za rozpoczęte godziny parkowania.

Jeśli wjedziesz na parking o 9 rano, a wyjedziesz z niego o 11.20, to zapłacisz nie za dwie, ale za trzy godziny. Jest to powszechnie akceptowane i mało kto się przeciwko temu buntuje. Zwłaszcza, że kierowca jest informowany o takiej zasadzie jeszcze przed skorzystaniem z usługi.

Podobne przykłady można mnożyć. Identycznie sprawa wygląda w branży kreatywnej. Chcąc zamówić usługę z rozliczeniem godzinowym, po prostu musisz się liczyć z tym, że zapłacisz za każdą rozpoczętą godzinę pracy.

Jak to wygląda w praktyce?

Nasza agencja specjalizuje się przede wszystkim w produkcji stron internetowych. Załóżmy, że klient Jan Kowalski zamawia stronę według cennika, jednak w pewnym momencie stwierdza, że chciałby wprowadzić dodatkową funkcjonalność. Proponujemy wówczas rozliczenie godzinowe, na co klient przystaje.

Jan Kowalski w poniedziałek przysyła nam wytyczne. Wprowadzenie zmiany zajmuje programiście 25 minut. Liczymy więc godzinę pracy. Jednak w środę klient stwierdza, że chciałby coś jeszcze innego – programista znów poświęca na to 25 minut. Według klienta należy tutaj zastosować opłatę łączną tylko za 1 godzinę pracy, co jest oczywiście niemożliwe. Z prostej przyczyny. Jan Kowalski nie wziął pod uwagę, że 25 minut „czystej” pracy programisty wiąże się z ponownym przeanalizowaniem projektu, uruchomieniem, przejrzeniem briefu i całą logistyką. Właśnie dlatego naliczamy opłatę za kolejną godzinę.

Wyobraźmy sobie murarza, którego wynajmujemy do budowy domu. Chcemy jednak, aby murarz codziennie murował tylko przez 20 minut. W efekcie nie byłby w stanie zarobić na utrzymanie, bo gros jego wynagrodzenia pochłonęłyby koszty dojazdów.

Czyli: z punktu widzenia interesu klienta lepiej jest bardzo dokładnie przemyśleć, co się chce zamówić i precyzyjnie opisać swoje oczekiwania. Wówczas będziemy w stanie skrócić czas realizacji do minimum, a to oznacza niższy koszt.

Praca z zegarkiem w ręku? To się nie sprawdza

Zwróć uwagę na jeszcze jedną bardzo istotną kwestię. Nie zawsze jest możliwe dokładne przewidzenie czasu, jaki trzeba poświęcić na wykonanie projektu. Nie można dopuszczać do sytuacji, w której agencja pod koniec znacznie przyspiesza z realizacją, bo już zbliża się deadline ustalony z klientem. To mogłoby znacząco rzutować na jakość, a tego przecież nikt nie chce.

Ponadto pamiętaj, że jeśli realizacja Twojego zlecenia przedłuża się na kolejną godzinę, to oznacza to, iż pracownik agencji nie może w tym czasie obsłużyć żadnego innego klienta. W 100% poświęca się Twojemu projektowi. Usługa cały czas trwa i nie ma tutaj znaczenia, czy mówimy o dodatkowych 5, 15, czy 55 minutach.

Podsumowując: jeśli decydujesz się zamówić usługę z rozliczeniem godzinowym, to miej świadomość, że opłata zostanie naliczona za każdą rozpoczętą godzinę. Jest to powszechnie praktykowane w biznesie i nie ma żadnego powodu, aby w naszej branży było inaczej.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski