Data wpisu: 28.12.2020

Szykuje się gigantyczny wzrost wartości rynku e-commerce. Nie wszyscy sprzedawcy na tym skorzystają

120 miliardów złotych – taka może być wartość rynku e-commerce w Polsce jeszcze do końca 2020 roku. Liczba ta jest szokująca, jeśli weźmiemy pod uwagę wcześniejsze przewidywania. Między innymi Poczta Polska prognozowała wzrost wartości rynku e-handlu w naszym kraju do maksymalnie 70 miliardów złotych. Skąd się wzięła ta różnica? To oczywiste – z wiosennego lockdownu, ale też zmiany przyzwyczajeń konsumentów. Zachowania z okresu pandemii (kupowanie online, większy dystans społeczny) z pewnością zostaną z nami na stałe. Czy gigantyczny wzrost wartości rynku e-commerce oznacza, że nadchodzą złote czasy dla wszystkich właścicieli sklepów internetowych? Niekoniecznie.

Zyskają głównie rynkowe rekiny

Wspomniana kwota 120 miliardów złotych za kilka czy kilkanaście miesięcy i tak może się wydać śmieszna. Taki scenariusz ziści się w momencie, gdy do Polski oficjalnie „wejdzie” globalny potentat rynku e-handlu, czyli Amazon. Amerykanie przymierzają się do tego od dawna, a trudno o bardziej sprzyjające warunki niż okres pandemiczny. Amazon ma za sobą fantastyczny rok, wyniki finansowe firmy są najlepsze w historii i marka może na tej fali zwiększyć swój zasięg o takie kraje, jak Polska.

Wejście Amazona do naszego kraju z pewnością wpłynie na wielokrotne zwiększenie wartości rynku e-commerce. W końcu na działania amerykańskiej firmy będą musiały zareagować także inne podmioty, na czele z Allegro. Szykuje nam się więc pasjonujący wyścig napędzający całą branżę. Problem w tym, że tempa mogą nie wytrzymać mniejsi uczestnicy rynku e-handlu.

Wielkie wyzwanie przed e-sklepami

Małe sklepy internetowe, które w ostatnich miesiącach notowały znaczny wzrost przychodów, nie mogą zakładać, że ten trend się utrzyma. Paradoks polega na tym, że dynamiczny rozwój i wzrost wartości rynku e-commerce stanie się udziałem przede wszystkim największych graczy i nie będzie postępować symetrycznie. Oznacza to, że rynek może zostać zabetonowany przez gigantów, którzy zagospodarują zdecydowaną większość ruchu zakupowego w sieci.

To jasne, że właściciel sklepu internetowego zatrudniający kilka osób nie ma żadnych szans w starciu z Amazonem czy Allegro. Może natomiast nadal prowadzić dochodowy biznes, o ile odpowiednio zareaguje na zmianę oczekiwań konsumenckich.

Przykładowo: badania prowadzone w okresie lockdownu pokazały, że osoby kupujące online w coraz mniejszym stopniu robią to z uwagi na niskie ceny. Znacznie ważniejsze są dla nich takie czynniki, jak wygoda, bezpieczeństwo i szybka dostawa. Wiedząc o tym właściciele mniejszych e-sklepów powinni skupiać się na podnoszeniu jakości swoich usług w tych właśnie obszarach.

Nie zapominajmy również o szeroko pojętym marketingu. Wiadomo, że Amazon wejdzie do Polski z potężną kampanią, co znów spowoduje trudności z dotarciem do klientów dla mniejszych sklepów. Najgorsze, co można zrobić w takiej sytuacji, to ograniczyć promocję i inwestycję w biznes. O wiele lepiej będzie skopiować ruchy Amazona, czyli m.in. skupić się na UX sklepu internetowego – dzięki temu robienie w nim zakupów będzie łatwiejsze, szybsze, a to w prostej linii przełoży się na konwersję.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Przewiń do góry