Błędy w UX sklepu internetowego, które bardzo irytują kupujących

Data wpisu: 21.06.2019

Chcesz stracić klienta w Internecie? Zirytuj go! Ta zasada sprawdza się w 100% przypadków. Współcześni konsumenci kupują w sieci nie dlatego, że chcą zaoszczędzić pieniądze. Chodzi im o czas, wygodę, dostawę pod same drzwi oraz możliwość spokojnego przeanalizowania opłacalności zakupu. Jeśli e-sklep utrudnia im zadanie na jakimkolwiek etapie, na pewno nie zwiększy swoich obrotów. Przyczyną irytacji klientów sklepów internetowych najczęściej są proste, ale denerwujące błędy w UX. Kilka z nich wymieniamy w naszym poradniku.

Zbyt rozbudowany formularz kontaktowy i formularz zamówienia

To dobrze, że właściciel sklepu chce dopiąć transakcję na ostatni guzik i w tym celu zebrać jak najwięcej informacji od klienta. Niestety, ten drugi ma nieco inne zdanie. Formularz zamówienia, który składa się z kilkunastu pól, to zawsze zły pomysł. Warto tutaj podpatrzeć gigantów branży e-commerce, którzy maksymalnie skracają cały proces zakupowy.

Podobnie sytuacja ma się w z formularzem kontaktowym. Nie warto zmuszać klienta, by ten na podstawie swojego zapytania tworzył coś na kształt eseju. Lepszym pomysłem będzie natomiast zainwestowanie w rozbudowany dział FAQ oraz np. chat online do bieżącej obsługi zapytań.

Brak możliwości zrobienia zakupów bez zakładania konta

To typowy błąd, który na szczęście zdarza się coraz rzadziej. Nie ma żadnego sensu w tym, aby zmuszać klienta do założenia konta w e-sklepie. Jeśli będzie zadowolony z transakcji, to prawdopodobnie sam się na to zdecyduje. W sklepie internetowym musi być możliwość zrobienia zakupów bez rejestracji – np. przy pomocy konta na Facebooku. To znacznie skraca proces zakupowy, a nie zapominajmy, że w kupowaniu online chodzi właśnie o oszczędność czasu.

Niejasny podział kategorii

Na ten temat można napisać osobny poradnik. Właściciele e-sklepów zbyt często próbują być kreatywni na siłę, a skutki bywają opłakane. Prosty przykład: w sklepie z artykułami budowlanymi jest kategoria „Farby”. Klient wchodzi w nią, ale za nic nie może znaleźć farb do wnętrz. Powód? Właściciel postanowił stworzyć jeszcze jedną kategorię, mianowicie „Farby do ścian i sufitów”. Jest to nieintuicyjne, szkodzi UX sklepu i bardzo irytuje użytkowników.

Brak rozbudowanych opisów produktów

Dobrze wiemy, że stworzenie ciekawych i obszernych opisów produktów jest kosztowne, a nie każdy sklep stać na taką inwestycję. Trzeba to jednak zrobić, choćby krok po kroku. Opis produktu to jedyny sposób na to, aby wyróżnić się na tle konkurencji oferującej dokładnie taki sam asortyment. Nie może to być tylko lakoniczne zestawienie parametrów technicznych.

Przykładowo: jeśli sklep sprzedaje lampy sufitowe, to fajnie byłoby wyjaśnić w opisie, czym różni się lampa 1-fazowa od 3-fazowej. Pomoże to klientowi w podjęciu decyzji, a dodatkowo pozytywnie wpłynie na ekspercki wizerunek e-sklepu.

Brak responsywnej strony sklepu

Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego wciąż tak wiele e-sklepów nie chce obsługiwać użytkowników mobilnych. Brak responsywnej wersji serwisu jest potężnym błędem UX i działaniem na szkodę swojego biznesu. Jasne, nie każda osoba zaglądająca na stronę sklepu z poziomu smartfona dokona zakupu. Trzeba jednak umożliwić jej wygodne przejrzenie oferty, co może skłonić ją do dokończenia procesu zakupowego już z poziomu komputera.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski