Data wpisu: 24.05.2018

Dlaczego w rozmowach z profesjonalną agencją reklamową nie należy używać słowa „tanio”?

Oszczędności w biznesie to rzecz zupełnie normalna i każdy przedsiębiorca stara się w pewnym stopniu ograniczać koszty prowadzenia działalności. Wśród firm prowadzących działania reklamowe zawsze pojawia się pokusa ograniczenia wydatków na promocję. Nie ma w tym nic złego, o ile poruszamy się w granicach zdrowego rozsądku. Opieranie swojej strategii na słowie „tanio” jest fatalnym pomysłem. Zwroty typu „chcę, aby to było tanie” działają na profesjonalne agencje reklamowe niczym płachta na byka. Dlaczego? Przeczytaj.

Słowo „tanio” pozycjonuje Cię jako trudnego klienta

To oczywiście daleko idące i pewnie niesprawiedliwe uogólnienie, co jednak nie zmienia faktu, że w rozumieniu agencji interaktywnej każdy klient, który chce, by tylko było tanio, może być bardzo problematyczny. Z naszego doświadczenia wynika, że to właśnie ci najbardziej oszczędni klienci są jednocześnie wyjątkowo roszczeniowi, niegrzeczni i najlepiej znający się na wszystkim. Z zasady więc ich unikamy i podobnie robią nasi koledzy po fachu.

„Tani” projekt to szybki zarobek

agencje reklamowe, które wręcz specjalizują się w obsłudze „tanich” klientów. Ich koncepcja biznesowa jest prosta: realizujemy projekty na kolanie, bo przecież klienci, którym zależy wyłącznie na niskiej cenie, nie mają żadnych szczególnych wymagań. Jeśli jednak klient zaczyna się awanturować, bo widzi, że jego strona za pięć stówek jest plagiatem innego projektu graficznego, to agencja mówi krótko: „Chciał pan tanio, no to jest. Za resztę nie bierzemy odpowiedzialności.”

„Tani” klienci nigdy nie są traktowani priorytetowo

To oczywiste, że profesjonalne agencje marketingowe wolą obsługiwać klientów zdecydowanych, wymagających, stawiających ambitne wyzwania, a dopiero na końcu analizujących koszty projektu. Ta grupa zawsze będzie mieć pierwszeństwo. „Tani” klienci z reguły są odstawiani na boczny tor, nikt nie będzie się zabijać, by jak najszybciej przygotować dla nich wyczerpującą ofertę (która i tak zapewne okaże się zbyt wysoka). Jeśli więc priorytetem jest dla Ciebie krótki czas realizacji zlecenia i bardzo sprawna obsługa, uważaj z częstotliwością stosowania słowa „tanio”.

Możesz mieć problem ze znalezieniem wykonawcy

Oczywiście mamy tutaj na myśli wykonawcę na dobrym, a przynajmniej przyzwoitym poziomie. Jeśli swoje wymagania wobec projektu sprowadzasz głównie do tego, by był on tani, to bardzo zawężasz sobie krąg agencji, które podejmą się realizacji. W praktyce pozostanie Ci tylko szukanie wśród freelancerów, a współpraca z nimi bywa naprawdę ryzykowna.

Uwierz, że mnóstwo profesjonalnych agencji słysząc z ust klienta wielokrotnie powtarzane słowo „tanio”, rezygnuje z jego obsługi, bo szkoda im na niego czasu. Doświadczenie pokazuje, że tacy klienci są bardzo problematyczni. Możesz więc osiągnąć efekt odwrotny od zamierzonego. Otrzymasz ofertę, która będzie znacznie zawyżona – to sprawdzony sposób na kulturalne pozbycie się klienta.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry