Nietypowe prośby klientów, które wprawiają agencję interaktywną w konsternację

Data wpisu: 15.01.2020

Dawno nie było żadnego wpisu „Z życia agencji interaktywnej”, a więc wracamy do naszej małej tradycji. Tym razem przygotowaliśmy zestaw bardzo ciekawych pytań, a w zasadzie próśb, które regularnie słyszymy od klientów zainteresowanych naszymi usługami. Są one, pisząc oględnie, dość nietypowe i zakładamy, że wynikają po prostu z niezrozumienia mechanizmów działania agencji. Czas na konkrety.

„Bazujcie na swoim doświadczeniu”

Ta prośba pojawia się wyjątkowo często. Zwykle pochodzi od klientów, którzy rzeczywiście nie mają za bardzo czasu, aby dokładnie przyjrzeć się swoim biznesom i przybliżyć nam ich specyfikę. Klienci wybierają agencje all inclusive (takie, jak nasza), bo liczą na to, że ktoś kompleksowo zajmie się organizacją i poprowadzeniem kampanii marketingowej na rzecz ich marki. Nie biorą jednak pod uwagę, że „doświadczenie agencji” może się mocno nie pokrywać z ich oczekiwaniami czy strukturą grupy docelowej produktu. Dlatego takie prośby są zawsze przez nas odrzucane – sugerujemy klientom, aby poświęcili trochę czasu na precyzyjne określenie swoich potrzeb.

„Niech ktoś od was wypełni brief”

Prośba z kategorii tych, które wprawiają nas wręcz w osłupienie. Brief zawsze wypełnia klient i od tej zasady nie ma żadnego odstępstwa. Jeśli klient nie ma na to czasu lub ochoty, to z takiej współpracy nic nie wyjdzie – zawsze będą się pojawiać nieporozumienia i pretensje, a tego nam naprawdę nie trzeba.

„Cena jest za wysoka. Czy damy radę obniżyć ją o 70%?”

Klasyczna prośba, która pojawia się w średnio co piątym mailu od klienta. Zawsze się wtedy zastanawiamy, czy klient napisałby podobną wiadomość np. do dilera samochodowego i zadeklarował zakup auta, jeśli jego cena zostanie obniżona o połowę. Raczej wątpimy.

„Pobierzcie logo z mojej strony www”

Tutaj akurat nie winimy klientów. Osoby niemające doświadczenia i wiedzy z zakresu projektowania grafiki mogą nie rozumieć, że pobranie logo ze strony internetowej oraz jego późniejsze wykorzystanie przy realizacji projektów reklamowych czy wizerunkowych jest niedopuszczalne. Powód? Zbyt niska jakość. Logo musi nam zostać dostarczone w postaci osobnego pliku, najlepiej wektorowego.

„Firma jest młoda, nie mam jeszcze żadnej historii. Wymyślcie coś”

Z tego „wymyślania” potrafią później wyniknąć niezłe problemy. Kreowanie fałszywego wizerunku marki ma krótkie nogi i zdecydowanie nie polecamy pójścia tą drogą. Młoda firma także może ciekawie przedstawić się klientom, nawet nie posiadając większego doświadczenia. W tej historii można się przecież skupić chociażby na innowacyjności, świeżości, kreatywności, nowym spojrzeniu na pewne problemy. Wszystko się da. Wymyślanie zostawmy tym, którzy mają coś do ukrycia.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski