Data wpisu: 20.06.2015

Pokaż mi swoją przeglądarkę, a powiem Ci, kim jesteś

Próbujesz pozbyć się ze swojego życia narzędzi Google? My też próbowaliśmy. Podobnie jak tysiące ludzi. Mało komu się udaje. Dominacja giganta jest niepodważalna na wielu polach, a już szczególnie na rynku przeglądarek internetowych. Google Chrome przebiło jednak sufit i znów zwiększyło swoje udziały.

Chrome liderem i to bezdyskusyjnym

Z danych firmy StatCounter wynika, że w lutym przewaga przeglądarki Google Chrome na rynku znacznie się zwiększyła. Miało to miejsce zarówno w skali światowej, jak i w Polsce. Produkt firmy z Mountain View pozostaje zdecydowanym liderem desktopu i mobile.

Chrome w lutym osiągnęło udział na poziomie 48,71%, co oznacza, że prawie połowa wszystkich internautów korzysta właśnie z produktu Google. Jest to wynik nieco gorszy niż w styczniu, kiedy to Chrome przebiło barierę 48%. Nadal jednak konkurencja zostaje daleko w tyle, za ogromną chmurą kurzu.

Reszta (prawie) notuje spadki

Chrome próbują gonić inni dostawcy przeglądarek, ale robią to bardzo nieskutecznie. W lutym spadki zanotowały zarówno flagowy produkt Microsoftu, czyli Internet Explorer (ma niecałych 19% udziału) oraz Firefox od Mozilli (nieco ponad 16,5%). Apple ze swoim Safari powoli skubie tort, ale uzyskuje tylko około 10% udziału.

Warto wspomnieć o Operze, która wciąż jest totalną egzotyką na rynku, ale zyskuje sobie coraz więcej zwolenników. W jej przypadku udział w lutym wzrósł do poziomu 1,63%. Mało, ledwie widoczne, ale pewien trend został zachowany.

Polska z nieco innymi preferencjami wśród internautów

Wspomniana Opera w ujęciu globalnym pozostaje szarakiem, ale w polskim Internecie ma już zdecydowanie większe znaczenie. W lutym na swoich komputerach zainstalowało ją blisko 8% użytkowników sieci. To bardzo dobry wynik potwierdzający, że Opera jest udanym produktem i może u nas konkurować z resztą stawki, oczywiście poza Chrome.

Produkt Google pozostaje bowiem zdecydowanym królem komputerów Polaków. Używa go 47,21% internautów. W szranki z Chrome staje jednak Firefox, któremu wiernych jest blisko 32% użytkowników. To zdecydowanie lepszy wynik niż w skali światowej.

Zła sława Internet Explorera wciąż ciągnie się za produktem Microsoftu w naszym kraju. Przeglądarka ta wyraźnie przegrywa z Operą i zajmuje miejsce tuż za podium. Internauci najwyraźniej nie potrafią obdarzyć tego produktu ponownym zaufaniem, mimo że Microsoft solidnie dopracował najnowszą wersję przeglądarki.

Apple i jego Safari to u nas przeglądarka niszowa, która ma jedynie 2% udział w polskim rynku internetowym. Z produktami firmy spod znaku nadgryzionego jabłka jest u nas tak, jak w znanym powiedzeniu o Yeti – ktoś kiedyś słyszał, ale nikt nie widział. O IPhone’ach i innych cudach od Apple wiemy sporo, pragniemy ich, ale tylko teoretycznie. Raz, że nas na nie nie stać, a dwa że w praktyce nie potrafilibyśmy nawet wykorzystać ich funkcjonalności.

Na bazie ostatniego zdania można zrozumieć fenomen Chrome i innych produktów Google. Są one do bólu użyteczne, łatwe w obsłudze i mają jedną wyjątkową cechę (dla wielu zbyt niebezpieczną) – myślą za swoich użytkowników. Dopóki ktoś nie przebije wizji Google, dopóty gigant nie odda pozycji lidera na rynku usług internetowych.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Przewiń do góry