Data wpisu: 03.08.2015

Reklama w Gmailu – dobra zarówno dla firm, jak i dla zwykłych użytkowników

Wiecie skąd wziął się tak ogromny sukces poczty elektronicznej Gmail? Produkt Google od początku wygrywał ogromną odpornością na treści reklamowe i SPAM. Podczas gdy użytkownicy kont na Onecie, WP, a już szczególnie o2 mieli już problemy, aby przekopać się przez tony śmieci i dotrzeć o wartościowej korespondencji, gmailiści swobodnie sobie mailowali. Eldorado skończyło się kilkanaście miesięcy temu, a od pewnego czasu wciąż świeża usługa Google znacznie się rozpędza. Ta usługa, to reklama w Gmailu.

Gmail otwarty na reklamy, ale w cywilizowany sposób

Filtry antyspamowe Google mogą czasami doprowadzić do pasji (są bardzo dokładne, przez co często tygodniami nie odbieramy ważnego maila), ale warto im to wybaczyć w imię wolności od reklam. Wolność została jednak znacznie ograniczona w momencie, gdy oficjalnie produkt Google stał się nośnikiem treści komercyjnych. Na szczęście firmie wystarczyło wyobraźni, aby nie igrać z użytkownikami i nie odblokować całkowicie tamy antyreklamowej. Owszem, takie treści już się w wiadomościach elektronicznych pojawiają, ale w bardzo czytelnej formie.

Jak wiadomo panel zarządzania pocztą Gmail podzielony jest na zakładki: Główna, Społeczności i Oferty. Do tej ostatniej trafiają wszelkie treści komercyjne, ale zaakceptowane przez użytkownika np. w drodze subskrypcji newslettera. Od kiedy Google oficjalnie włączyło swoją pocztę do programu reklamowego, jako pierwsze pozycje w tej zakładce pojawiają się paramaile od klientów firmy z Mountain View.

Są to oczywiście zwykłe reklamy, ale do złudzenia przypominające normalne wiadomości, rozsyłane choćby w firmie mailingu. Mają nadawcę i tytuł wiadomości. Google zadbało jednak, aby się dobrze odznaczały – są podświetlone i opisane słowem Reklama. Nie powodują również uruchomienia powiadomienia o nowej wiadomości w zakładce Oferty.

Reklama w Gmailu – czy może być skuteczna?

Efektywność reklamowa klasycznego mailingu jest bardzo dyskusyjna. W przypadku przeprowadzenia profesjonalnej, doskonale zaplanowanej kampanii marketingowej można liczyć na tzw. Open Rate (współczynnik otwarć maila) na poziomie kilkunastu procent. Czy to dużo? Wiele zależy od oczekiwań firmy, ale z pewnością Internet daje nam wiele innych, czasami lepszych możliwości.

Z reklamą w Gmailu może być inaczej. Google fachowo nazywa swój produkt Gmail Sponsored Promotion. Największą siłą tej usługi wydaje się być jej ścisłe połączenie z AdWords. Co to oznacza dla reklamujących się firm? Nie tylko łatwość prowadzenia kampanii marketingowej i kontrolowania jej kosztów na praktycznie każdym etapie, ale także  większą pewność, że maile trafiają faktycznie do grupy docelowej (nawet, jeśli nie została jednoznacznie określona).

Po zalogowaniu się do swojego konta AdWords i przejściu wcześniejszej weryfikacji reklamy, którą chcemy rozsyłać, możemy samodzielnie wybrać sposób kierowania jej do użytkowników Gmaila. Mamy do wyboru:

  • lokalizację/język
  • wiek/płeć
  • frazy kluczowe
  • zainteresowania użytkownika
  • domenę
  • urządzenie

Nie warto oczywiście przesadzać z wyborem i optymalnie będzie skupić się na frazach kluczowych oraz zainteresowaniach użytkownika. Firmy działające tylko na określonym rynku lokalnym mogą również wybrać lokalizację. Jeśli chodzi o zainteresowania, to Google określa je na podstawie 500 ostatnich wiadomości odebranych przez skrzynkę Gmail. Płacimy oczywiście za każde otwarcie maila.

Pozostaje nam już tylko stworzenie treści zwiastującej wiadomość i przygotowanie jakiegoś ciekawego szablonu ukazującego się po otwarciu maila Google oczywiście umożliwia skorzystanie z kreatora AdWords.

Proste? Pewnie. Czy warto spróbować? Zależy. Generalnie reklama z wykorzystaniem narzędzi Google może być bardzo skuteczna, ale wymaga jednak przygotowania się do prowadzenia kampanii, a najlepiej zlecenia tego profesjonalnej agencji reklamowej. Wówczas przynajmniej będziemy mieli  na kogo nawrzeszczeć, jeśli pomysł nie zadziała. Google bowiem skarg i zażaleń z reguły nie przyjmuje.

Co sądzicie o reklamie w Gmailu? Przeszkadza Wam, a może chwalicie Google za takie rozwiązanie kwestii rozdzielenia treści ważnych od komercyjnych? Czekamy na Wasze komentarze.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry