Data wpisu: 01.06.2017

Stworzyliśmy „idealnego klienta agencji reklamowej”!

Jest taki, jaki być powinien. Świetnie nam się z nim współpracuje. Nie narzeka, sporo wymaga, konstruktywnie krytykuje, nie wzbrania się przed pochwałami. Nasz „idealny klient agencji reklamowej” oczywiście nie istnieje i trzeba się z tym pogodzić. Co nie zmienia faktu, że wolno nam sobie pomarzyć. A oto efekty tego zbiorowego marzenia.

Nasz idealny klient z przyjemnością wypełnia brief

Bo wie, że od tego w dużej mierze zależy sukces projektu i czas jego realizacji. Dlatego szczegółowo opisuje swoją firmę i przedstawia swoje oczekiwania.

Nasz idealny klient nie przedkłada własnego gustu nad cel, jaki chce osiągnąć

Wie, że cele biznesowe nie muszą się pokrywać z tym, co mu się podoba lub nie podoba. Rozumie, że jego klienci mogą mieć zupełnie inny gust, dlatego akceptuje profesjonalne sugestie doświadczonej w boju agencji marketingowej.

Nasz idealny klient nie jest sknerą

Rozumie, że produkcja profesjonalnej strony internetowej nie może kosztować 500 złotych. Gdy idzie do salonu Mercedesa, ma pieniądze na Mercedesa, a nie na rower.

Nasz idealny klient bardzo lubi z nami rozmawiać

Nie jest napastliwy, nie wysyła maili o 2 w nocy, ale chętnie dyskutuje o dostarczonych mu już projektach, podanie nam konstruktywne uwagi, potrafi wytłumaczyć, co właściwie się mu się nie podoba, nie rzuca słuchawką i nie odpisuje na maile zwięzłym „Nie akceptuję!”.

Nasz idealny klient nie wie wszystkiego lepiej od nas

Zdaje sobie sprawę, że płaci nie tylko za końcowy efekt, ale też za święty spokój i sprawną realizację czegoś, na czym on się nie zna. Gdyby się znał, to przecież zrobiłby sobie tę stronę samodzielnie. Nie udaje więc, że pozjadał wszystkie rozumy, a w rzeczywistości nie ma zielonego pojęcia o tworzeniu stron internetowych. Po prostu daje nam pracować.

Nasz idealny klient szanuje nasz czas

Dlatego nie zmienia koncepcji po 5 razy w tygodniu, nie wycofuje raz danej akceptacji, nie oczekuje też, że ktoś będzie dla niego pracować po nocach, bo „jemu się spieszy”.

Nasz idealny klient nas nie pogania

Wie, że skoro umówiliśmy się na 3 tygodnie, to nie dlatego, że przez 2 tygodnie będziemy leżeć, a pracować przez tydzień. To po prostu zajmuje tyle czasu i nie ma sensu przyspieszać czegoś, co musi być zrobione porządnie.

Nasz idealny klient nie spóźnia się z opłacaniem faktur

Rozumie, że pracownicy agencji interaktywnej muszą otrzymać wypłaty, aby móc utrzymać swoje rodziny, że agencja musi opłacić własne zobowiązania, aby nie mieć żadnych zaległości. Nasz idealny klient nie próbuje więc kredytować swojej działalności poprzez nieopłacanie faktur w terminie. Spóźnienie jest dla niego powodem do wstydu, a nie radości z tego, jaki jest sprytny.

Idealny kliencie – jesteś tam? Odezwij się do nas jak najszybciej i pozwól nam dla Ciebie pracować!


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry