Proof, czyli próbny wydruk. Czy warto zlecić go drukarni?

Data wpisu: 21.05.2019

W przypadku zlecenia wydruku dużego nakładu materiałów poligraficznych, zawsze z tyłu głowy czai się wątpliwość: a co, jeśli efekt będzie nie taki, jakiego oczekuję? Niestety, zdarza się, że po wydrukowaniu na papierze projekt graficzny traci pierwotny blask. Wina może leżeć zarówno po stronie drukarni, jak i samego grafika, który nieprawidłowo przygotował projekt do druku. Aby zminimalizować ryzyko kosztownej porażki, można zdecydować się na tzw. proof, czyli próbny wydruk. Na czym to dokładnie polega?

Proof: test jakości wydruku

Od razu wyjaśnijmy, że nie każda drukarnia oferuje próbne wydruki. Jest to domena raczej dużych firm, które realizują spore projekty i prowadzą hurtową produkcję. Ponadto nie należy oczekiwać, że jakakolwiek drukarnia zgodzi się na próbny wydruk np. jednej wizytówki – byłoby to po prostu kompletnie nieopłacalne.

Proofing stosuje się wtedy, gdy docelowo chcemy zlecić drukarni wykonanie tysięcy kopii zaawansowanych graficznie materiałów – np. plakatów, ulotek czy bannerów. Zlecająca firma płaci za to niemałe pieniądze, a więc oczywiste jest, że chce uniknąć wpadki. Mało tego: często w takich przypadkach to same drukarnie proponują wykonanie proofu, aby uniknąć ewentualnych roszczeń ze strony klienta.

Cel jest prosty

Mamy się upewnić, że przekazany projekt po wydrukowaniu jest identyczny z zamysłem grafika. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy sam projekt jest bardzo skomplikowany i wykorzystuje specyficzną kolorystykę, która ma decydujący wpływ na skuteczność nośnika.

Jeśli np. grafikowi zależy na konkretnym odcieniu czerwieni, bo ma to jakiś symboliczny podtekst, to na papierze ten kolor powinien prezentować się dokładnie tak samo, jak na projekcie. Można sobie łatwo wyobrazić, jak gigantyczny problem pojawiłby się w momencie, gdy drukarnia wyprodukuje np. milion plakatów, które nijak mają się do zamysłu grafika.

Ponadto proofing służy ocenie, czy drukarnia w ogóle dysponuje sprzętem i oprogramowaniem umożliwiającym jej zrealizowanie projektu w 100% odpowiadającego pierwotnej koncepcji. Za próbny wydruk oczywiście płaci zlecający, jednak koszt ten będzie o wiele niższy, niż potencjalne straty związane z kolportowaniem materiałów niezgodnych z zamysłem grafika czy całego zespołu kreatywnego.

Aby proof miał sens, drukarnia musi bardzo dokładnie przygotować projekt, ustawić maszyny i oprogramowanie. To wymaga wiedzy i doświadczenia. Stąd też nie można oczekiwać, że próbka będzie dostępna „od ręki”.

Proofing to zdecydowanie najlepszy sposób na to, aby uniknąć nerwów i wyrzucania pieniędzy w błoto. Jeśli więc zamierzasz zlecić do druku jakiś kluczowy dla Ciebie projekt, a nakład ma być znaczny, koniecznie zapytaj wybraną drukarnię o to, czy oferuje wydruki próbne.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski