Data wpisu: 18.10.2017

Strona ładuje się... 12 sekund. Gdzie? W Polsce!

Wszyscy dobrze wiemy, że użytkownicy Internetu nie lubią na nic czekać, a już na pewno nie na załadowanie się strony. Jeśli trwa to zbyt długo (czyli powyżej 3 sekund), to czas się ewakuować i przejść do konkurencji. Tym bardziej szokujące są wyniki badania przeprowadzonego przez Google, które sprawdziło czas ładowania się stron mobilnych polskich firm. Jest źle, a w przypadku kilku branż wręcz fatalnie.

Jak być powinno, a jak jest

Według Google optymalny czas ładowania się strony mobilnej nie powinien przekraczać wspomnianych 3 sekund. Powyżej tej wartości użytkownicy są o wiele bardziej skłonni przerwać proces, głównie w obawie o zbyt duże zużycie pakietu danych oraz ze zwykłej niecierpliwości. Dlatego gigant z Mountain View postanowił sprawdzić, jak w praktyce wygląda prędkość ładowania się stron mobile w poszczególnych krajach.

Polska wypadła bardzo słabo. Średni czas ładowania jest znacznie dłuższy niż optymalny, ale w przypadku kilku branż uzyskane wyniki są wręcz katastrofalne. Przykład? Strony firm z branży technologicznej ładują się w czasie średnio aż 12 sekund! Sprzedaż detaliczna jest nieznacznie lepsza i uzyskała średnią 11,3 sekundy. Media i rozrywka – wynik 10,6 sekundy. Biznes – 9,8 sekundy.

Na tym tle za całkiem niezłe należy uznać wyniki osiągnięte przez strony firm z branży ochrony zdrowia – udało się wykręcić 6 sekund. To i tak zdecydowanie zbyt długo, co podkreśliło Google w swoim raporcie.

Warto wiedzieć

Według Google już jednosekundowe opóźnienie w ładowaniu się strony obniża konwersję o 7%, a satysfakcję klienta o 16%.

Z kolei aż 79% respondentów stwierdziło, że zbyt wolne ładowanie się mobilnej wersji strony internetowej skutecznie zniechęci ich do ponownego zrobienia na niej zakupów.

Gdzie tkwi problem?

Najłatwiej byłoby napisać, że strony mobilne polskich firm są po prostu źle zaprojektowane, ale to tylko część prawdy. Wina leży też po stronie niewydolnych serwerów (oszczędności, oszczędności i jeszcze raz oszczędności) oraz przesyceniu witryn treściami, głównie wideo i graficznymi. Efekt jest taki, że kupiona za ciężkie pieniądze strona nie konwertuje tak, jak powinna.

Ponadto zdaniem Google polscy przedsiębiorcy zbyt rzadko interesują się czasem ładowania się ich stron mobilnych, dlatego gigant poinformował o wprowadzeniu nowej wersji Test My Site, czyli narzędzia do szybkiego przetestowania prędkości witryny. TMS podpowie też, co należy zrobić, aby poprawić osiągnięty wynik.

Ze swojej strony możemy podsumować te niepokojące informacje w rzeczowy sposób. Panuje dziwna moda na tworzenie stron mobilnych przez firmy, którym tak naprawdę w zupełności wystarczyłaby wersja responsywna obecnego serwisu. Byłaby przy tym szybsza, tańsza i mniej kłopotliwa w utrzymaniu. Zamiast więc ślepo podążać za trendami czasami warto po prostu się zastanowić, co rzeczywiście jest potrzebne biznesowi.

 


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry