Data wpisu: 20.04.2018

Błędy językowe, które fatalnie rzutują na odbiór Twojej marki

Kultura języka upada i już prawie sięga bruku. To fakt, który jednak nie zwalnia nas z obowiązku dbania o poprawne używanie polszczyzny. Jednym z ciekawszych sposobów na to, by wyróżnić się na tle konkurencji, jest estetyczne komunikowanie z klientami. Czyli właściwie jakie? Bezbłędne, atrakcyjne stylistycznie, wolne od typowych i irytujących lapsusów. Niestety, mnóstwo firm kompletnie to bagatelizuje, przez co na ich stronach można się natknąć na mnóstwo przykładów nieumiejętnego posługiwania się językiem polskim. To z kolei fatalnie odbija się na wizerunkach ich marek. O jakich błędach mowa? Oto kilka przykładów.

„W ostatnim okresie czasu”

Okres to synonim czasu, dlatego zestawianie tych wyrazów w jednym zdaniu jest klasycznym przykładem pleonazmu, czyli „masła maślanego”. Jest to bardzo częsty błąd, który pojawia się nawet w mediach i pewnie dlatego mnóstwo osób nieświadomie używa tej niepoprawnej formy stylistycznej. „Okres czasu” razi w oczy, dlatego pamiętaj, aby nigdy nie stosować tego zwrotu na stronie internetowej czy w ofertach.

„W dniu dzisiejszym prezentujemy…”

Zasadniczo nie jest to jakiś wielki błąd językowy, ale zalecamy, by nie używać takiego sformułowania. Jest ono przesadnie sztywne, czemu trudno się dziwić: w końcu pochodzi bezpośrednio z urzędniczej nowomowy. W zupełności wystarczy napisać „dziś” lub „dzisiaj”. Nie wydłużaj niepotrzebnie zdań, bo tego typu zwroty tylko zwiększają dystans, jaki dzieli Cię od klienta.

„Dedykowane rozwiązanie”

Jest to bardzo modne sformułowanie, które z językowego punktu widzenia jest jednak niepoprawne. Dedykować można coś komuś, a nie dla kogoś czy czegoś. „Dedykowane rozwiązania” to lapsus językowy i warto o tym pamiętać. Oczywiście, to sformułowanie brzmi „mądrze” i nowocześnie, ale spróbuj zastąpić je poprawnym „Rozwiązania przeznaczone dla…” – też wygląda nieźle, prawda?

„Wygraliśmy przetarg trzy razy pod rząd”

Jest to forma niepoprawna, która stanowi świetny przykład rusycyzmu. W polszczyźnie mówimy: „wygraliśmy przetarg trzy razy z rzędu”. Co prawda językoznawcy coraz częściej dopuszczają formę „pod rząd”, ale wyłącznie dlatego, że jest ona powszechnie stosowana przez Polaków i nijak nie można jej wyplenić.

„Nie wykonujemy prac po najmniejszej linii oporu”

Firmy stosują to sformułowanie po to, aby podkreślić, że bardzo sumiennie wykonują zlecenia, kierując się wyłącznie interesem klienta. Jest ono jednak błędne. Poprawna forma to: „iść po linii najmniejszego oporu”, czyli napisalibyśmy „Nie wykonujemy prac po linii najmniejszego oporu”. Niby drobiazg, ale dobrze wiemy, że szczegóły mają znaczenie.

Ten krótki poradnik językowy z pewnością przyda Ci się na etapie tworzenia tekstów na swoją firmową stronę internetową. Jeśli natomiast zlecasz to copywriterowi, koniecznie zwróć uwagę, czy przypadkiem i jemu nie przytrafiły się wymienione lapsusy.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry