Data wpisu: 21.06.2021

Brytyjski regulator sprawdzi, czy zablokowanie cookies w Chrome nie uderzy w wydawców reklamy

Google już jakiś czas temu zapowiedziało, że wprowadzi w swojej przeglądarce blokadę opcji śledzenia użytkowników za pomocą plików cookies. To, co teoretycznie powinno wspierać ideę prywatności w Internecie, niekoniecznie podoba się krajowym regulatorom. Dobrym przykładem będzie tutaj brytyjski urząd ds. konkurencji CMA, który ma przyjrzeć się temu pomysłowi i sprawdzić, czy przypadkiem wprowadzenie blokady nie umocni monopolistycznej pozycji Google na rynku reklamy online.

Więcej prywatności czy więcej wpływów z reklamy dla Google?

Przypomnijmy, że zgodnie z zapowiedzią Google w przyszłości (nieokreślonej) przeglądarka Chrome ma domyślnie blokować zewnętrznym stronom możliwość zbierania informacji o użytkownikach przy pomocy plików cookies. Amerykański gigant alternatywnie zaproponuje rozwiązanie o nazwie Privacy Sandbox.

To narzędzie ma zapewnić użytkownikom wysoki poziom prywatności, jednocześnie dając wydawcom reklamy dostęp do informacji umożliwiających precyzyjne targetowanie przekazu marketingowego. W dużym skrócie chodzi o to, aby wydawcy nie mieli dostępu do danych osobowych i wrażliwych, natomiast w dalszym ciągu mogli poznawać preferencje zakupowe potencjalnych klientów – jednak tylko na poziomie, na jaki zgodzi się sam użytkownik.

I choć idea wydaje się być szlachetna, to nikt nie jest na tyle naiwny, aby nie doszukiwać się tutaj inklinacji biznesowych. Pojawiły się głosy, że Privacy Sandbox ma dać Google jeszcze większą kontrolę nad rynkiem reklamy internetowej i utrudnić zadanie niezależnym wydawcom, którzy będą musieli polegać na danych udostępnianych im przez amerykańskiego giganta.

Google chce osłabić reklamową konkurencję?

Tej sprawie bliżej przyjrzy się CMA, czyli brytyjski urząd ds. konkurencji. Śledztwo ma dać odpowiedź na pytanie, czy rozwiązanie zaproponowane przez Google nie podważy zasad uczciwej konkurencji i czy nie obniży wpływów wydawców reklamy niepowiązanych z amerykańskim koncernem.

Zapowiedziano już przeprowadzenie konsultacji z samymi wydawcami. Google natomiast na swoim blogu zadeklarowało gotowość do pełnej współpracy z brytyjskim regulatorem, nie chcąc pewnie powtórki z konfliktu we Francji, który skończy się dla giganta kosztowną ugodą.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Przewiń do góry