Dlaczego rozliczenie godzinowe niektórych usług jest bezpieczniejsze dla klienta?

Data wpisu: 14.12.2018

Tworzenie stron internetowych, projektów graficznych czy tekstów – to podstawowe usługi oferowane przez każdą agencję interaktywną. Do tego dochodzą przeróżne drobniejsze prace, których nie da się wycenić z góry, ponieważ nigdy do końca nie wiadomo, ile czasu zajmie ich realizacja. Wówczas stosujemy model rozliczenia godzinowego. Na naszym blogu wskazywaliśmy już sytuacje, w których stawka godzinowa jest korzystniejsza dla klienta. Tłumaczyliśmy też, dlaczego naliczamy opłatę za każdą rozpoczętą godzinę. Pora na kontynuację tematu. Tym razem udowodnimy, że rozliczenie godzinowe często jest znacznie bezpieczniejsze dla klienta i jego zasobów.

Prosty przykład: aktualizacja strony internetowej

Stworzenie strony internetowej nie daje oczywiście gwarancji, że witryna w takiej formie będzie służyć właścicielowi przez wiele lat. Żyjemy w bardzo dynamicznych czasach, co wymusza przeprowadzanie różnych aktualizacji ze sporą, nawet kilkumiesięczną częstotliwością.

Wyobraźmy sobie klienta, który zamówił stronę wizerunkową. Przedstawiliśmy na niej kluczowe produkty firmy. Po roku oferta przedsiębiorstwa się jednak zmieniła, pojawiły się w niej nowe produkty i usługi. Właściciel strony oczywiście chce, aby opis asortymentu został zaktualizowany. Zwraca się do nas z prośbą o wprowadzenie zmian.

I teraz. Z perspektywy klienta jest to „błahostka”. Przecież wystarczy tylko coś tam dodać, coś odjąć, napisać kilka zdań i już. W praktyce jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej. By zadbać o interesy obu stron, w takiej sytuacji proponujemy rozliczenie godzinowe. Nie tylko dlatego, że trudno jest już na tym etapie oszacować finalny koszt usług, ale również po to, aby zagwarantować klientowi najwyższy poziom jakości usługi i bezpieczeństwa.

Jak to wygląda w wielu agencjach?

Klient chce, aby agencja wykonała aktualizację jego strony, dodała na niej jakiś nowy dział czy produkt w ofercie. Jeśli agencja podchodzi do sprawy w sposób nieodpowiedzialny, to może zlecić wykonanie tej pracy np. grafikowi. Fajnie, będzie taniej dla klienta, bo nie trzeba angażować większej liczby specjalistów. Ale co z bezpieczeństwem? No właśnie.

Przekazanie danych dostępowych do konta FTP klienta dowolnemu pracownikowi agencji rodzi bardzo poważne zagrożenie. Co może pójść nie tak?

  • Jeśli pracownik odejdzie z pracy, to niezbędne będzie pozmienianie danych dostępowych do wszystkich kont klientów. To z kolei może wywołać niezły chaos, jest też bardzo czasochłonne (nasza agencja obsługuje w jednym czasie kilkuset klientów, inne mają ich nawet kilka tysięcy).
  • Gdy dojdzie do jakiś problemów na serwerze i np. zniknie część plików należących do klienta, trudno będzie ustalić osobę, która jest za to odpowiedzialna. W końcu dane dostępowe mają wszyscy pracownicy agencji.
  • Znacznie większe ryzyko włamania na serwer i zhakowania strony – jeśli logujemy się do konta FTP klienta z wielu komputerów, to rośnie liczba potencjalnych źródeł wycieku danych. O wiele trudniej jest też ustalić źródło problemu i poprawić procedury bezpieczeństwa.

Jak to wygląda w Soluma Interactive?

W naszej agencji kwestie bezpieczeństwa są traktowane priorytetowo. Dostęp do konta FTP klienta ma wyłącznie jeden pracownik, odpowiedzialny za obsługę danego projektu. Taka osoba jest związana specjalną umową, która zakazuje jej udostępniana danych innym pracownikom pod groźbą naliczenia bardzo wysokiej kary finansowej. To rozwiązanie praktycznie eliminuje wszystkie wymienione zagrożenia. Jednak dla klienta oznacza także dodatkowy koszt.

Wracamy do kwestii rozliczenia godzinowego i przykładu z aktualizacją www. Gdy klient zleci nam taką pracę, to projekt wykona jeden pracownik (np. grafik czy copywriter), a jego implementacją zajmie się inny specjalista. Czyli: stawkę godzinową musimy naliczyć dwa razy.

I znowu: klienci nie zawsze zwracają uwagę na to, co opisaliśmy w tym artykule. Oburzają się, gdy słyszą, że muszą uiścić opłatę za pracę dwóch osób, choć teoretycznie mógłby ją wykonać jeden pracownik. To wszystko prawda.

Pytanie tylko, czy warto ponosić ryzyko np. utraty danych w imię drobnej oszczędności? Naszym zdaniem nie. Właśnie dlatego rozliczenie godzinowe jest bezpieczniejsze dla klienta. A przynajmniej wtedy, gdy mówimy o modelu, jaki obowiązuje w Soluma Interactive.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski