Jak w praktyce Google ocenia jakość treści na stronie internetowej?

Data wpisu: 08.11.2019

Nie jest żadną tajemnicą, że „content is king”. Wartościowa, jakościowa treść to dopalacz dla SEO strony internetowej i najważniejszy warunek, który trzeba spełnić, aby móc marzyć o osiągnięciu wysokiej pozycji w rankingu. Roboty wyszukiwarki są jednak coraz inteligentniejsze i znacznie lepiej radzą sobie z oceną jakości treści na stronie internetowej. Nie da się więc ich tak łatwo oszukać, publikując dużo rozbudowanych, ale w gruncie rzeczy słabych merytorycznie tekstów. Prześledźmy, w jaki sposób algorytm wyszukiwania analizuje i ocenia treść znajdującą się w zasobach witryny, by na tej podstawie przyznać jej punkty rankingowe.

Ogólne cechy jakościowe

Pierwszy etap analizy treści przez roboty wyszukiwarki jest dość ogólnikowy. Algorytm sprawdza przede wszystkim, czy zamieszczone na stronie teksty są unikalne (czy nie występuje zjawisko double content). Na plus zaliczane jest to, że w tekstach znajdują się informacje, z którymi roboty nie spotkały się na innych stronach, najlepiej odwołujące się do raportów i wyników badań naukowych.

Ponadto algorytm sprawdza:

  • Obszerność tekstów – z założenia te bardzo krótkie są uznawane za mniej wartościowe (co oczywiście nie musi być prawdą, ale sztuczna inteligencja nie jest idealna);
  • Adekwatność tytułu i śródtytułów w stosunku do treści tekstu (bardzo negatywnie są oceniane wszelkie clickbaity);
  • Czy teksty są poprawnie sformatowane, zawierają nagłówki, pogrubienia (atrybut „strong”), prawidłową gradację nagłówków, stosowanie akapitów itp.

Analiza warstwy merytorycznej

Wbrew obiegowej opinii algorytm potrafi już całkiem nieźle ocenić merytoryczną wartość tekstu. Świadczą o tym chociażby wspomniane już odwołania do tekstów naukowych, encyklopedycznych, cytaty z powszechnie znanych ekspertów. Co ciekawe, ocena artykułu może spaść w momencie, gdy roboty wykryją jakiś ewidentny błąd, w tym ortograficzny, a zwłaszcza merytoryczny (np. roboty doskonale wiedzą, że bitwa pod Grunwaldem miała miejsce w 1410 roku. Jeśli w artykule pojawia się błędna data, jego ocena spadnie).

Jakość redakcji

Poziom redakcyjny tekstu również nie jest obojętny dla robotów wyszukiwarki. Algorytm potrafi już wyłapać np. wspomniane błędy ortograficzne, ale też interpunkcyjne i coraz częściej stylistyczne. Z tego też powodu nie ma sensu publikować tzw. precli, czyli bełkotliwych tekstów wypełnionych słowami kluczowymi. Ponadto roboty sprawdzają, czy tekst nie ma charakteru stricte reklamowego, o czym może świadczyć np. wypełnienie go treściami komercyjnymi i linkami prowadzącymi do konkretnych produktów.

Obecnie niezwykle istotne z punktu widzenia algorytmu jest również to, czy dany tekst poprawnie wyświetla się na urządzeniach mobilnych i można go łatwo przeczytać z poziomu smartfona.

Odniesienie do podobnych tekstów

Końcowym etapem analizy jakościowej treści na stronie www jest sprawdzenie, jak wypadają one w porównaniu z tekstami opublikowanymi na innych witrynach o podobnej tematyce – np. należących do firm z tej samej branży. Google w pierwszej kolejności bierze pod uwagę wysoko ocenione teksty, a więc np. te, których fragmenty są wyświetlane bezpośrednio w wyszukiwarce (tzw. zero-search pages). Jeśli opublikowany artykuł nie odbiega zbytnio od wzorców lub nawet jest lepszy, algorytm przyzna stronie dodatkowe punkty rankingowe.

Czy zatem warto inwestować w jakościowy content? Odpowiedź wydaje się być oczywista. 

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski