Data wpisu: 26.10.2020

Kraków chce wprowadzić dodatkowe opłaty od każdej reklamy zewnętrznej

Sporo kontrowersji w branży reklamowej wzbudziły plany władz Krakowa, które zapowiadają obciążenie dodatkowymi opłatami właścicieli zewnętrznych nośników reklamowych umieszczonych na miejskich nieruchomościach. Oficjalnie chodzi o zaostrzenie walki z reklamową pstrokacizną, ale nie sposób pozbyć się wrażenia, że głównym celem jest ratowanie krakowskiego budżetu mocno dotkniętego skutkami pandemii. Pytanie tylko, czy obciążanie branży reklamowej dodatkowymi opłatami jest krokiem w dobrą stronę?

Na papierze wszystko wygląda świetnie

Pomysły urzędników często mają to do siebie, że w teorii muszą przynieść oczekiwane efekty, ale w praktyce często sprowadzają się do wylania dziecka z kąpielą. Zacznijmy od pozytywów dla budżetu miasta. Z wyliczeń krakowskiego magistratu wynika, że wprowadzenie dodatkowej opłaty za nośniki reklamowe umieszczone na miejskich nieruchomościach przyniesie kasie Krakowa nawet 15 milionów złotych rocznie.

Opłata ma być naliczana dwojako. Jedna stawka będzie stała i wyniesie 2,7 zł za każdy dzień emisji. Druga stawka będzie zmienna, zależna od powierzchni nośnika i ma wynieść 0,24 zł za każdy metr kwadratowy. Opłaty mają być naliczane kwartalnie.

Nowe prawo ma objąć wszystkie nośniki zamontowana na nieruchomościach znajdujących się na terenie Krakowa. Dotyczy to billboardów, tablic, ale też innych urządzeń reklamowych – wiadomo natomiast, że z przepisów zostaną wyłączone szyldy oraz reklamy niewidoczne w przestrzeni publicznej (czyli np. zamontowane wewnątrz budynków).

Póki co sprawie muszą się przyjrzeć krakowscy radni. Jeśli zaakceptują oni projekt złożony przez prezydenta miasta, to nowe prawo wejdzie w życie od 1 lipca 2021 roku.

Kasa się zgadza, ale co z interesami branży reklamowej?

Reklama zewnętrzna jest jedną z najmocniej dotkniętych gałęzi gospodarki przez pandemię COVID-19. Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej w swoich szacunkach zakłada, że w całym 2020 roku strata branży wyniesie około 40%. Tylko w drugim kwartale sprzedano powierzchnię reklamową o wartości 46,5 miliona złotych, co oznacza spadek rok do roku na poziomie ponad 70%.

Po wprowadzeniu dodatkowej opłaty w Krakowie opłacalność emisji reklam zewnętrznych jeszcze spadnie, co może zmusić przedsiębiorców – i tak znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej – do dalszego ograniczania inwestycji w marketing offline. To z kolei obije się na kondycji finansowej całej branży reklamy zewnętrznej i może skutkować bankructwami, a tym samym wyschnięciem źródła podatków.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Przewiń do góry