Reklama w kontekście koronawirusa? Teraz to już za duże ryzyko

Data wpisu: 27.05.2020

W ostatnich tygodniach mieliśmy prawdziwy wysyp kampanii reklamowych utrzymanych w duchu real time marketingu. Marki, nawet te mniejsze, szybko zareagowały na kryzys epidemiczny i dostosowywały do niego swoją komunikację z konsumentami. W reklamach zaczął rządzić przekaz nawiązujący do bezpieczeństwa, odpowiedzialności, solidarności, wsparcia dla bohaterów walki z COVID-19, no i oczywiście akcji #zostańwdomu. To paliwo jest już jednak na wyczerpaniu. Marki, które teraz planują swoje kampanie na postpandemiczne czasy, powinny odciąć się od koronawirusowego kontekstu. Dlaczego?

Temat spowszedniał

Trzeba przyznać, że chyba nawet katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku nie wywołała takiej medialnej histerii, jak właśnie zagrożenie związane z koronawirusem. Przez wiele tygodni media nie mówiły i nie pisały w zasadzie o niczym innym. Każdego dnia byliśmy i nadal jesteśmy bombardowani statystykami, doniesieniami z poszczególnych regionów i krajów. W końcu musiał nastąpić przesyt, co widać u sporej części naszego społeczeństwa. Temat pandemii wywołuje wręcz agresywne reakcje, zwłaszcza w mediach społecznościowych, a marki powinny się od takich sytuacji trzymać z daleka.

Straszenie konsumentów

Doskonale widać to na przykładzie galerii handlowych, które zaraz po ich „odmrożeniu” popełniły bardzo poważny błąd. Otóż w wielu galeriach klientów już od wejścia witały złowieszcze komunikaty z apelem o dezynfekowanie rąk, zasłanianie twarzy itd. Pojawiały się plakaty z grafiką przedstawiającą model koronawirusa. Takie komunikaty straszą i zniechęcają do robienia zakupów – po części spowodowało to, że w pierwszym tygodniu po otwarciu galerie dosłownie świeciły pustkami. Marki planujące nowe kampanie reklamowe nie powinny popełniać tego samego błędu.

Negatywne skojarzenia

Większość z nas chce już odpocząć od tematu pandemii, a najlepiej o tym wszystkim zapomnieć, wrócić do pracy, codziennych spraw i względnej normalności. Marki, które na siłę przypominają nam o tym dramatycznym okresie, na dłuższą metę mogą zostać odrzucone przez konsumentów. Nie lubimy być ściągani w dół, wolimy zostawiać złe rzeczy za plecami, dlatego podświadomie będziemy wybierać te marki, które roztaczają przed nami wizję powrotu do tego, co było przed pandemią.

Budzenie obaw przed wydawaniem pieniędzy

Konsumenci, którzy psychicznie poradzili sobie już z pandemią i wrócili do dawnych zwyczajów zakupowych, mogą w ciągu chwili ponownie nabrać wątpliwości. Jeśli marka non-stop przypomina im o kryzysie zdrowotnym, to de facto budzi w nich obawy ekonomiczne, a to w oczywisty sposób wpłynie na ponowne ograniczenie wydatków konsumenckich.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski