Data wpisu: 09.03.2015

Seksizm w reklamie? Wcale nie tylko w odniesieniu do kobiet

Żyjemy w czasach, gdy mocno zaciera się granica absurdu. Mamy tego kolejny przykład na naszym reklamowym poletku. Pamiętacie wpis, w którym przybliżaliśmy Wam, czym zajmuje się Komisja Etyki Reklamy? No to teraz dajemy konkretny przykład. Szanowna Komisja musiała pochylić się nad pewnym bilbordem, który rzekomo jest seksistowski. Hmm…

Bije go, bo jest głupi

Wspomnianego seksizmu Komisja miała dopatrzeć się w reklamie outdoorowej firmy deweloperskiej Rogowski. Umieściła ona na jednej z białostockich ulic bilbord, na którym widzimy wściekłą kobietę, dosłownie lejącą faceta kwiatami. Ma do niego pretensje, że szukając oferty mieszkania nie zainteresował się cenami u wspomnianego dewelopera. Ani to śmieszne, ani odkrywcze, a już na pewno nie pomysłowe, ale komuś jednak przeszkadzało.

Do Komisji Etyki Reklamy trafiła więc skarga, w której autor pisze:

Gdyby w reklamie to mężczyzna był osobą używającą przemocy, to zapewne przekaz byłby uznany za bulwersujący. W mojej ocenie sytuacja, kiedy osobą używającą przemocy jest kobieta, jest tak samo bulwersująca. Jakakolwiek forma przemocy w związku zasługuję na potępienie oraz nie powinna być przedstawiana jako usprawiedliwienie jakiegoś zachowania. Jako człowiek, czuje się upokorzony, kiedy widzę, kiedy ukazuje się mężczyzn jako osoby nie radzące sobie w życiu, które kobieta może bić i poniżać w celu pokazania swojego zdania.

Może i racja, ale czy naprawdę nie ma poważniejszych problemów? Fakt, utrwalanie stereotypów jest nieetyczne i każda szanująca się agencja reklamowa powinna o tym pamiętać. Widać jednak, że reklama ta nie jest żadnym szczytem inwencji i raczej nie będzie mieć charakteru ogólnopolskiego. Zasięg lokalny nie jest oczywiście żadnym wytłumaczeniem, ale mamy wrażenie, że ktoś naprawdę na siłę szuka wokół siebie problemów.

Stereotypy w reklamach to norma

Podobnych przykładów w historii reklamy jest zdecydowanie więcej, a najsłynniejszy dotyczy chyba kampanii marketingowej wchodzącego do polski marketu Media Markt, który nie zapraszał do siebie idiotów, a w jednej z reklam emitowanych w Niemczech pokazywał też Polaków, jako złodziei. Głupie, płytkie, no ale świat reklamy nie jest czarno-biały.

Ostatecznie sprawa białostockiego bilbordu zakończyła się opinią Komisji Etyki Reklamy, która nie dopatrzyła się w niej znamion seksizmu, ale potępiła ją za pokazywanie przemocy w związku i utrwalanie szkodliwych stereotypów. Firma deweloperska do tych zarzutów się nie ustosunkowała – pewnie po prostu cieszy się z darmowej reklamy zafundowanej przez media.

Nie tylko seksizm. Jest też sprawa o kakao

Komisja Etyki Reklamy miała ostatnio sporo pracy, bo musiała też zająć się skargą na reklamę produktu Nesquik od Nestle. Sympatyczny Brand Hero marki, czyli królik, zachwalał w niej, że podaje dzieciom kakao. Jak jednak wiadomo, Nesquik jest napojem kakowym, a informowanie w reklamie o kakao było naruszeniem zasad etycznych oraz wprowadzaniem odbiorców w błąd.

Do Komisji Etyki Reklamy każdego roku trafiają całe stosy podobnych spraw. To dobrze, bo w ten sposób buduje się świadome społeczeństwo. Gorzej, że czasami tematyka skarg jest podsiana tak dużą dozą absurdu, że nie wiadomo już, gdzie jest granica etyki i humoru.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry