Tania strona www, zbudowana w oparciu o gotowy szablon graficzny, to zawsze lepszy wybór niż żadna. W czasach, gdy wiele, jeśli nie większość firm ogląda każdą złotówkę z dwóch stron przed jej wydaniem, nie może dziwić spadek zainteresowania witrynami klasy premium, głównie na rzecz tych najtańszych stron. Zamówienie takiej witryny wcale nie musi być błędem, o ile przedsiębiorca nie idzie za ciosem i nie zaczyna oszczędzać na wszystkim, również na tych elementach strony, które decydują o jej widoczności w sieci (a tym samym o rzeczywistej przydatności i skuteczności w pozyskiwaniu klientów). O takich – suma summarum – kosztownych oszczędnościach przeczytasz w naszym poradniku.
Oszczędzanie na tekstach na stronę internetową jest tak powszechne, że wręcz możemy w ciemno zakładać, iż klient zamawiający budżetową witrynę nie będzie zainteresowany zleceniem nam opracowania treści. Argumenty są zawsze takie same:
Ciekawostką jest natomiast fakt, że wielu klientów prezentujących taką postawę, po kilku tygodniach czy miesiącach wraca do agencji ze zleceniem napisania profesjonalnych tekstów – widzą, że aktualna treść zniechęca użytkowników, wypada bardzo blado na tle tego, co proponuje konkurencja, nie pomaga w budowaniu profesjonalnego wizerunku marki etc. Czy warto tracić ten cenny czas? Zostawiamy to pod rozwagę.
Rosnąca popularność modeli AI powoduje drastyczny spadek ruchu organicznego (czyli pochodzącego z wyszukiwarki Google) na stronach internetowych. Ich właściciele oraz firmy zlecające stworzenie strony www słusznie mają więc wątpliwości, czy warto w ogóle zaprzątać sobie głowę SEO witryny. Odpowiedź jest jednoznaczna: warto.
Po pierwsze: wyszukiwarka wciąż jest podstawowym źródłem informacji i inspiracji zakupowych dla większości użytkowników Internetu.[1]
Po drugie: modele AI nie funkcjonują w próżni, nie mają własnej osobowości, korzystają z tego, co wyszukają w sieci, dlatego warto dbać o widoczność witryny w wyszukiwarce. Zwiększa to szansę na to, że tzw. duże modele językowe będą wspominać o Twojej marce w odpowiedziach na zapytania użytkowników, stanowiąc dodatkowe źródło cennego ruchu na stronie.
Wreszcie po trzecie: całkowita rezygnacja z pozycjonowania oznacza, że strona ugrzęźnie gdzieś w odmętach Internetu i nie dowie się o niej nikt spoza Twojej firmy, rodziny czy ewentualnie najbliższego kręgu klientów/współpracowników. Jej posiadanie będzie zatem wyłącznie kosztem – w dodatku nieprzynoszącym żadnych konkretnych rezultatów sprzedażowych czy wizerunkowych.
Stąd zamawiając nawet bardzo tanią stronę internetową nie należy dodatkowo ciąć wydatków poprzez rezygnację z optymalizacji witryny pod kątem SEO – zarówno na poziomie technicznym, jak i treści.
Wielu nadmiernie oszczędnym przedsiębiorcom trudno jest zrozumieć, dlaczego płacąc np. zaledwie 400-500 zł za stronę internetową, muszą dołożyć kolejne 250-300 zł za miejsce na serwerze. Absurd? Nie do końca.
Jakość usługi hostingowej ma ogromny wpływ na poprawność działania strony, a także bezpieczeństwo jej zasobów. Marny, tani hosting prędzej czy później okaże się piętą achillesową witryny, narażając przedsiębiorcę na wymierne straty (wyobraź sobie, że np. ogłaszasz wielką promocję w swoim sklepie internetowym, ale klienci nie mogą wejść na jego stronę z powodu ograniczeń usługi hostingu).
Podobnie jest z bezpieczeństwem. Firmy nie rozumieją, po co im właściwie „jakiś certyfikat SSL”, bagatelizując zagrożenia cybernetyczne i lekceważąc kwestię ochrony danych użytkowników strony. Konsekwencje mogą być bardzo przykre: od utraty zaufania do marki przedsiębiorstwa, aż po problemy natury prawnej, jeśli rzeczywiście dojdzie do kradzieży danych użytkownika z powodu zaniedbań po stronie dostawy usługi, czyli np. właściciela sklepu internetowego.
To jasne, że przedsiębiorca, który zamawia tanią stronę internetową, nie wyczaruje nagle budżetu na super profesjonalne i zaawansowane działania marketingowe w sieci. Stronę należy jednak traktować jako elementarną część obecności marki w Internecie i główny kanał pozyskiwania klientów online. Posiadanie jej dla samego posiadania jest – pisząc bez ogródek – pozbawione sensu.
Skoro już decydujesz się na zamówienie strony, bo rozumiesz, jak istotny ma ona wpływ na postrzeganie Twojej marki przez klientów, to nie ulegaj pokusie oszczędzania dosłownie na wszystkim – a już na pewno nie na tych elementach, które omówiliśmy w naszym artykule.
[1] https://searchengineland.com/ai-search-gaining-traction-not-replacing-google-survey-451667
Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.