Data wpisu: 12.06.2015

10 dolarów i uwalniasz się od reklam. Wiemy, kiedy startuje YouTube Premium

Na tę informację czekaliśmy od dawna i nareszcie znamy dokładną datę startu usługi Premium oferowanej przez serwis YouTube. Od 15 czerwca każdy z nas będzie miał możliwość oglądania treści zamieszczonych na platformie video bez ani jednej reklamy towarzyszącej. Jasne, że nie za darmo. YouTube policzy nam za to 10 dolarów miesięcznie.

Bez reklam i offline

Oczywiście nie jest tak, że 15 czerwca zawali się Internet. Ta data jest bowiem wyłącznie zakończeniem etapu zapowiedzi. YT ma prawo zażądać od nas opłaty, jeśli tylko nie mamy ochoty korzystać z darmowych treści okraszonych reklamami. Dokładnie tak samo postępują dostawcy wielu usług internetowych, na czele z serwisami streamingowymi.

Subskrybując usługę Premium nie będziemy musieli oglądać żadnych reklam, zablokowaną zostaną też wyskakujące okienka. Dodatkowo zyskamy możliwość ściągnięcia filmiku na urządzenie mobilne i odtwarzania go offline.

Twórcy nie stracą

Wśród osób publikujących filmy na YT, szczególnie twórców komercyjnych video, pojawiła się obawa, że po wprowadzeniu usługi Premium stracą oni wpływy z reklam. Serwis jest uspokaja i zapewnia, że każda osoba publikująca treści dostanie swój udział w przychodach z abonamentu. Ma on wynosić około 10 dolarów miesięcznie, ale ta stawka została ustalona tylko dla Stanów Zjednoczonych. Ile wyniesie w innych krajach? Tego YT na razie nie zdradza.

Jednocześnie serwis ogłosił, że dochody z reklam emitowanych w darmowych kanałach nadal będą trafiać do kieszeni twórców – oczywiście tylko w części. YT nie zamierza też rezygnować ze swoich programów partnerskich.

Czy to ma sens?

Można się spierać, czy płacenie za możliwość oglądania filmów bez reklam będzie cieszyło się większą popularnością. W Polsce pewnie nie. Jesteśmy wśród światowych liderów w stosowaniu programów blokujących reklamy, a do tego mamy zakodowany wręcz wstręt do uiszczania opłat za usługi w naszym mniemaniu rdzennie darmowe. Radzimy się jednak przygotować na szok. Darmowy Internet zmierza ku końcowi.

Jest praktycznie pewne, że wprowadzenie usługi Premium przez YouTube jest tylko preludium do zaproponowania nowej wersji płatnych kanałów. Należy się spodziewać, że te najbardziej wartościowe treści w niedalekiej przyszłości będą udostępniane na żądanie, czyli za opłatą.

YouTube może więc zmienić się w gigantycznego dostawcę usługi VOD, ale pozostaje pytanie, skąd będzie czerpać treści? Nikt przecież nie zapłaci abonamentu za możliwość oglądania krótkich, głupawych filmików. Za usługą musi stać unikalny, wartościowy przekaz. W grę wchodziłoby więc np. wyprodukowanie serialu emitowanego wyłącznie na kanale YT. Mrzonka? Nie wydaje nam się.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry