Domena new gTLD: czy warto zainwestować w taki adres?

Data wpisu: 06.03.2020

Wybór domeny internetowej jest jedną z pierwszych rzeczy, jakie trzeba zrobić zaraz po uruchomieniu nowej marki. W Polsce przedsiębiorcy najczęściej stosują sprawdzony schemat, czyli domenę zawierającą nazwę marki oraz rozszerzenie .pl. Coraz więcej firm idzie jednak w kierunku znaczącego odróżnienia się na tle konkurencji i stawia na domeny z nietypowymi rozszerzeniami. Nazywamy je domenami new gTLD (od generic top-level domains). Czy rzeczywiście warto posiadać taki adres?

Najpopularniejsze domeny new gTLD na świecie

Absolutnym liderem w tej kategorii jest obecnie domena z rozszerzeniem .icu, co oznacza I see you. Dostępną od 2018 roku domenę zarejestrowano już ponad 5 milionów razy, głównie w Chinach. Jednym z jej nabywców jest chociażby właściciel słynnego serwisu Aliexpress. Drugie miejsce w rankingu zajmuje niedawny lider, czyli .top, a trzecie .xyz.

W Polsce czołówka rankingu wygląda zupełnie inaczej, ponieważ najchętniej rejestrowanymi domenami typu new gTLD są .online, .site, .xyz, .ovh, .tech, .cloud, .shop, .store, .space i .app. W sumie, jak policzył jeden z serwisów, w naszym kraju zarejestrowano do tej pory blisko 50 tysięcy nietypowych domen, co jest ogromnym skokiem w stosunku do ubiegłych lat.

Warto wiedzieć, że domeny new gTLD są dostępne w wolnej sprzedaży dopiero od 2014 roku, kiedy to możliwość ich swobodnego rejestrowania dopuściła organizacja ICANN, odpowiadająca za przyznawanie domen i ustalanie reguł ich nazewnictwa. Przedtem ograniczona liczba użytkowników mogła rejestrować zaledwie 22 domeny z nietypowymi rozszerzeniami, w tym .travel czy .info.

Po co Ci taka domena?

Domeny new gTLD są chętnie wybierane przez marki, które dzięki nietypowemu rozszerzeniu mogą np. uzupełnić główną nazwę brandu. Przykładowo: jeśli zakładamy serwis z recenzjami produktów, to aż nasuwa się pomysł, by nazwać go testuj.to. Mamy tutaj do czynienia z ciekawym zabiegiem, który przede wszystkim pozwala wyróżnić markę na tle konkurencji i zwiększa szanse na to, że brand zostanie szybko zapamiętany przez odbiorców.

Oczywiście ten schemat nie zawsze działa. Nietypowe rozszerzenie może wręcz być bardzo złym pomysłem w sytuacji, gdy istnieje ryzyko ośmieszenia marki czy zdewaluowania jej wizerunku. Dobrym przykładem będzie tutaj rozszerzenie .xyz, które nie dość, że kojarzy się z serwisami dla dorosłych, to jeszcze może zostać odebrane przez konsumentów jako infantylne i niewiarygodne.

Dlatego sugerujemy, aby domeny new gTLD traktować w kategorii raczej dodatkowego narzędzia promocji marki – można np. umieszczać pod nimi zaplecza wartościowego contentu odsyłającego do strony głównej przedsiębiorstwa.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski