Data wpisu: 07.12.2016

Łódź z Kodeksem Reklamowym. Kolejna próba walki z niechlujnymi reklamami

Polskie samorządy od lat zapowiadają ostrą walkę z reklamowym chaosem, który jest spuścizną po samowolce lat 90. i początku XXI wieku. Reklamy, najczęściej wykonane chałupniczo, wieszano dosłownie wszędzie, nawet na drzewach. To się powoli zmienia i miasta oraz gminy sukcesywnie wygrzebują się spod nieestetycznej makulatury. Pomaga w tym tzw. ustawa krajobrazowa, ale niektóre samorządy poszły o krok dalej i ustaliły własne prawo w tym zakresie. Niedawno w tym gronie znalazła się Łódź, która uchwaliła Kodeks Reklamowy.

Czym jest łódzki Kodeks Reklamowy?

Jest to dość konkretny zbiór zasad, jakie obowiązują właścicieli już istniejących reklam oraz firmy, które będą chciały umieścić jakiekolwiek nośniki w przestrzeni Łodzi. Kodeks Reklamowy przede wszystkim ma dać miastu narzędzie do walki z nielegalnymi reklamami lub tymi, które w oczywisty sposób szpecą łódzkie ulice. Dotyczy to przede wszystkim banerów wielkoformatowych i tablic wolno stojących.

Prace nad dokumentem trwały kilka miesięcy i budziły spore kontrowersje, czemu nie można się dziwić. Firmy obawiały się, że nowe zasady znacznie ograniczą możliwość promowania usług czy produktów na łódzkich ulicach. Ostatecznie jednak przepisy nie będą ingerować w jakość samych reklam (a szkoda), ale jedynie w sposób ich umieszczania.

Co się zmieniło?

Na początek Kodeks Reklamowy obejmie centrum Łodzi. Zgodnie z zapisami dokumentu zabronione będzie umieszczanie w przestrzeni miasta banerów wielkoformatowych, murali reklamowych, ekranów LED i LCD, wyświetlaczy oraz tablic reklamowych umieszczonych na lawetach ciągniętych za samochodami.

Warto wiedzieć

Kodeks uściślił również kwestię umieszczania reklam w środkach komunikacji zbiorowej. Zgodnie z nowymi przepisami dozwolone będzie tylko reklamowanie się na tylnych szybach autobusów i tramwajów.

Nowe zasady nie od razu

Kodeks Reklamowy przewiduje dość długi okres karencji. Właściciele nośników, które już zostały umieszczone w ścisłym centrum Łodzi, mają okrągły rok na dostosowanie ich do nowych przepisów, czyli w praktyce usunięcie reklam. Dotyczy to także właścicieli terenów prywatnych. W zamian miasto umożliwi im umieszczenie nośników wyłącznie w witrynach sklepowych lub na dedykowanych szyldach.

Warto wiedzieć

Z kolei na terenie całego miasta i obrzeżach nowe zasady zaczną obowiązywać w ciągu aż 10 lat. Nie dojdzie więc do masowego usuwania reklam, czego najbardziej obawiali się reklamodawcy.

Łódzki Kodeks Reklamowy nie jest żadnym wyłomem, ponieważ podobne decyzje już wcześniej podejmowały inne samorządy, m.in. władze Elbląga. Po wielu latach zaniechań i reklamowej samowolki jest to krok w dobrą stronę, szczególnie w kontekście tego, że działania reklamowe i tak sukcesywnie przenoszą się do Internetu, a tutaj – przynajmniej póki co – nie ma żadnych większych ograniczeń.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Przewiń do góry