Współpraca z agencją reklamową „na gębę”? Fatalny pomysł!

Data wpisu: 14.08.2018
Zdjęcie główne #1513 - Współpraca z agencją reklamową „na gębę”? Fatalny pomysł!

Wciąż zdarza się nam trafić na klientów, którzy uparcie twierdzą, że podpisanie umowy na realizację np. strony internetowej jest „niepotrzebnym zawracaniem głowy”. Kompletnie tego nie rozumiemy. Pisemna umowa* jest zawierana nie po to, aby uszczuplić drzewne zasoby naszej planety, ale w celu ochrony interesów obu stron współpracy. Rezygnując z niej bardzo ryzykujesz. Skorzystanie z oferty jakiejś agencji czy freelancera w oparciu o ustne ustalenia jest fatalnym pomysłem, o czym przekonujemy w naszym artykule.

Brak gwarancji realizacji projektu zgodnie z ustaleniami

No bo na jakiej podstawie chciałbyś się tej gwarancji domagać? Sam brief to nie wszystko. Najważniejsze ustalenia między stronami powinny być również zawarte w umowie, która dodatkowo precyzuje tryb zgłaszania, rozpatrywania i realizowania gwarancji. Bez umowy jesteś goły niczym święty turecki.

Brak środka nacisku na agencję

Zwłaszcza jeśli opłaciłeś usługę z góry, co w naszej branży jest standardem. Nie masz umowy, a agencja spóźnia się z realizacją? I co jej teraz zrobisz? Nawet jeśli opiekun projektu obiecał, że np. strona będzie gotowa za miesiąc, to czy jego słowa są wiążące dla całego zespołu? Może opiekun chciał zabłysnąć, pochwalić się pozyskaniem klienta i nie brał pod uwagę natłoku pracy, z jakim zmagają się jego koledzy?

Umowa zawsze przechodzi przez ręce osób decyzyjnych, dlatego znajdujące się w niej zapisy są bardziej realistyczne.

Problemy przy ustaleniu zakresu odpowiedzialności agencji

Strona została oddana w terminie, wygląda fajnie, wszystko działa, a więc możesz być zadowolony. Jednak po miesiącu odkrywasz, że serwis notorycznie się zawiesza, CMS pracuje tak, jakby był zasilany kołowrotkiem dla gryzoni, a na stronie pojawia się coraz więcej błędów. Co robisz? Oczywiście kontaktujesz się z agencją. Bez umowy może Ci być jednak trudno cokolwiek wywalczyć.

Agencja może się zasłonić tym, że przecież strona była zrealizowana po kosztach, a więc nie masz moralnego prawa do tego, by żądać jej poprawienia. Będziecie się tak przerzucać coraz bardziej absurdalnymi argumentami, aż w końcu dasz sobie spokój, zostając z niedopracowanym produktem.

Niespodzianki

Na nie trzeba szczególnie uważać! Nie podpisałeś umowy z agencją reklamową, a cena usługi była wyjątkowo atrakcyjna? Możesz się spodziewać, że na Twojej firmowej stronie internetowej będą wyświetlane… reklamy, z których zysk spłynie na konto agencji. Brzmi absurdalnie, ale o takich przypadkach już słyszeliśmy.

Podsumowując: współpraca z agencją reklamową „na gębę” jest skrajnie nieodpowiedzialna, bez względu na to, czy mówimy o dużym projekcie za grubą kasę, czy o szybkim, drobnym zleceniu. Naprawdę warto poświęcić tych kilka chwil na zapoznanie się z dokumentem, od którego mogą zależeć Twoje przyszłe relacje z wykonawcą.

 

Przypisy:

*Jeśli nie chcesz podpisywać umowy  - ustal szczegółowe warunki z agencją przez e-mail lub zapoznaj się ze szczegółowymi warunkami na stronie internetowej agencji (wiele agencji nie posiada takich informacji na www).

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski