Zwalniamy copywriterów! Bierzemy robota! Może lepiej nie…

Data wpisu: 30.06.2015

Filmowa fikcja lub (dla bardziej zaczytanych) wizje Stanisława Lema, powoli stają się faktem. Sztuczna inteligencja rozwija się w błyskawicznym tempie i tylko kwestią czasu jest moment, w którym roboty na dobre zagoszczą w naszym społeczeństwie. Póki co mogą zrobić karierę w agencjach reklamowych i content marketingowych oraz redakcjach. Ciekawe? Zapraszamy po więcej.

Robot napisze tekst, nawet do gazety

Wydaje się, że tylko człowiek jest w stanie stworzyć wartościowy, kreatywny tekst – czy to artykuł, czy też reklamę, ostatecznie po prostu wypracowanie. Okazuje się jednak, że piszący mogą mieć o sobie zbyt wysokie mniemanie. Firma Automated Insights coraz mocniej promuje swoje narzędzie pozwalające tworzyć teksty dziennikarskie bez udziału człowieka.

Nie jest to żadna nowość, firma testuje rozwiązanie już od 2007 roku. Kluczem do działania systemu jest opracowanie specjalnych algorytmów tworzenia tekstów dziennikarskich na podstawie danych dostarczanych przez różne źródła.

Przykładowo: automat otrzymuje suchy raport finansowy, na podstawie którego stworzy całkiem sympatyczny i zrozumiały tekst do działu ekonomicznego gazety. Niemożliwe? Zapytajcie w prestiżowej agencji prasowej Associated Press, która już od kilku miesięcy korzysta z wynalazku AI. Przy okazji oczywiście zwalnia dziennikarzy (choć oficjalnie nie z powodu „zatrudnienia” robotów.

Agencja prasowa korzysta z robotów zamiast dziennikarzy

Roboty „zatrudnione” w Associated Press kwartalnie przygotowują ponad 3 tysiące raportów finansowych, które są przeznaczone do publikacji w mediach partnerów agencji. W przypadku takich treści kreatywność nie jest wymagana, a roboty mają jedną, potężną zaletę – są szybkie. Mają też drugą – nie proszą o podwyżki i nie chorują.

System automatycznego pisania oparty jest na platformie generowania naturalnego języka Wordsmith. „Żywi” dziennikarze AP byli do tej pory w stanie stworzyć kwartalnie około 300 artykułów finansowych. Roboty generują ich 10-krotnie więcej.

Sam system, jak zapewniają jego twórcy, jest w stanie tworzyć do 2 tysięcy artykułów na sekundę! Szaleństwo, prawda? Kto tyle przeczyta? Pamiętajmy jednak, że współpraca z robotami nie przekłada się na wybitną jakość tekstów, a już na pewno nie na ich kreatywność. Podobno da się to zmienić, ale system wymaga dalszych prac – strach się bać.

Podobne do AI rozwiązanie opracowała firma STATS, której robot specjalizuje się w pisaniu artykułów sportowych. Narzędzie Automated Insights ma z kolei predyspozycje do tworzenia treści marketingowych i finansowych.

Wpis traktujemy w formie ciekawostki i absolutnie nie mamy zamiaru testować umiejętności robotów do tworzenia tekstów na potrzeby naszych klientów. Jedyne roboty, jakimi wspierają się nasi copywriterzy, to te wydające kawę. Jest całkiem niezła!
 

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski