Data wpisu: 19.02.2018

W czym strona internetowa przypomina sklep spożywczy?

Wielokrotnie zdarza nam się tłumaczyć klientom podstawowe zasady tworzenia skutecznej strony internetowej. Czasami widzimy, że nie do końca rozumieją, o co nam chodzi. Dlatego wpadliśmy na pomysł, który znacznie usprawni komunikację. Zauważyliśmy, że strona internetowa jest bardzo podobna do sklepu spożywczego. Myśląc o niej w ten sposób, można sobie o wiele łatwiej uświadomić potrzeby klientów odwiedzających witrynę.

Wejście do sklepu

Czy zrobiłbyś zakupy w sklepie, do którego nie można się tak łatwo dostać? Wyobraź sobie, że przed wejściem ustawione są zasieki, a dookoła porozwieszano plakaty ostrzegające, że przekroczenie progu sklepu może być bardzo niebezpieczne. Absurd, prawda?

Podobnie prezentuje się strona internetowa, która bardzo wolno się ładuje, a po wpisaniu jej adresu w pasku przeglądarki, użytkownik od razu jest atakowany ostrzeżeniem o potencjalnym niebezpieczeństwie wykradzenia danych czy zainfekowania dysku komputera złośliwym oprogramowaniem. Takie ostrzeżenie jest wyświetlane w przypadku wielu stron, które nie korzystają z certyfikatu SSL, czyli bezpiecznego protokołu szyfrowania połączenia.

Pierwsze wrażenie

Wchodzisz do nieznanego sobie sklepu i nie możesz się w nim kompletnie odnaleźć. Atakują Cię neony, ostre światło, nie widzisz żadnego sensownego układu półek, wszystkie produkty sprawiają wrażenie rzuconych na wspólną kupę. Co więcej – żadnemu z pracowników nie przyjdzie do głowy, aby Cię przywitać i pomóc Ci w zrobieniu zakupów.

Tak wygląda strona, która ma nieczytelny layout. Zamiast jasnej informacji na temat specjalizacji firmy, użytkownik otrzymuje mnóstwo ozdobników, wyświetlają mu się jakieś filmy i animacje, gdzieś włącza się muzyczka, a próba jej wyciszenia kończy się wyskoczeniem ogromnego okna pop-up z wezwaniem do zapisania się na newsletter. Panuje chaos, który zmusza do natychmiastowego opuszczenia strony.

Podejście do półki z produktami

Produkty zostały poukładane na półce nielogicznie. Keczupy stoją obok wody mineralnej, a puszki rybne sąsiadują z chipsami. Wszystko Ci się miesza, nie możesz się na niczym skupić, w końcu dostajesz szału i masz ochotę jak najszybciej uciec ze sklepu.

Taką półką jest źle zaprojektowane menu strony. Każdy użytkownik spodziewa się znaleźć je na górnej belce i liczy na to, że poszczególne podstrony pozwolą mu się zorientować w ofercie firmy. Zamiast tego menu jest ułożone w sposób nielogiczny, nazwy poszczególnych zakładek nic nikomu nie mówią, nie ma możliwości rozwinięcia menu, bo wszystkie zakładki zostały skrzętnie poukrywane. W dodatku logo firmy nie jest klikalne, przez co nie można szybko wrócić do strony głównej. Koszmar.

Kasa

W dobrze urządzonym sklepie klient powinien z góry wiedzieć, ile zapłaci za swoje zakupy (choćby w przybliżeniu). Wówczas podchodzi do kasy z odpowiednim nastawieniem i nie spodziewa się przykrej niespodzianki. Wyobraź więc sobie, że jesteś w sklepie, który nie informuje o cenach poszczególnych produktów. Dowiesz się tego dopiero, gdy otrzymasz rachunek z kasy.

W takiej sytuacji jest użytkownik strony internetowej, który nie może się na niej doszukać choćby wzmianki o cenach. On jest jednak w o tyle dobrej sytuacji, że po prostu użyje krzyżyka i opuści witrynę, aby nie dać się nabić w butelkę i nie tracić więcej czasu.

Jak widzisz strona internetowa może przypominać najzwyklejszy sklep spożywczy. Warto tak o niej myśleć, bo to pozwala postawić się w sytuacji klienta i tym samym już na etapie projektowania witryny, spełnić jego podstawowe oczekiwania.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz cennik

Przewiń do góry