Data wpisu: 30.12.2015

Plagiat w projektowaniu grafiki – to niestety wciąż częste zjawisko

W jednym z wpisów sygnalizowaliśmy Wam, co może być powodem, dla którego bardzo tani grafik jest skłonny wykonać zaawansowane projekty za tak niskie stawki. Wspomnieliśmy wówczas o plagiacie. Niestety, w naszej branży jest to zmora, z którą trudno jest walczyć, bo klienci z reguły nie zauważają, że przygotowany dla nich projekt graficzny w rzeczywistości należy do kogoś innego. Dlatego tym razem przytaczamy Wam 6 najczęstszych elementów graficznych, które są bezczelnie plagiatowane. Zwróćcie na to uwagę, zanim zaakceptujecie zlecenie.

  1. Fonty – nazywane często czcionką. Kształt liter ma ogromne znaczenie dla ogólnego wyglądu np. logo lub szaty graficznej strony internetowej. Trzeba jednak wiedzieć, że aby móc posługiwać się komercyjnymi fontami, należy wykupić na to licencję. Tani graficy zwykle tego nie robią.
  2. Mapy Google – mogą być wykorzystywane na stronach www, ale bywa, że ambitny grafik wprowadza w nich spore modyfikacje, aby np. lepiej uwydatnić punkt, w którym znajduje się firma. Google na to nie pozwala, podobnie zresztą jak Targeo.
  3. Gotowe grafiki – to akurat nie jest plagiat sensu stricte, ale na pewno coś, czego nie należy pochwalać w świecie projektowania. Banki gotowych grafik pełne są – czasami bardzo ciekawych – projektów, a tani grafik ma ogromną pokusę, aby je wykorzystać np. do stworzenia logo firmy klienta. Oczywiście taki projekt graficzny będzie kosztować grosze, ale właściciel przedsiębiorstwa może zapomnieć o jakimkolwiek wyróżnieniu się z tłumu.
  4. Wielokrotne wykorzystanie tego samego zdjęcia – w większości przypadków – choć tego nie pochwalamy – w projektach graficznych wykorzystuje się tzw. zdjęcia stockowe, czyli kupione w bankach zdjęć. Nie ma w tym nic złego, o ile takiej fotografii użyjemy w ramach jednego projektu. Niedozwolone jest bowiem wykorzystywanie zdjęcia do różnych zleceń dla zupełnie innych klientów. Tani grafik nic sobie z tego oczywiście nie robi.
  5. Kradzież zdjęć – to jaskrawy przykład bezczelności niektórych „grafików”. Po co kupować zdjęcia, skoro można je po prostu ukraść? W jaki sposób? Wystarczy wybrać sobie jedno czy kilka z grafik Google i gotowe! Koszt żaden, klient się nie zorientuje, wszyscy są zadowoleni. Uwaga! Jeśli właściciel zdjęcia znajdzie je na Twojej stronie www, to będziesz mieć poważne problemy związane ze złamaniem praw autorskich!
  6. Loga innych firm – w modzie jest publikowanie na stronach firmowych logotypów kontrahentów, z którymi współpracowaliśmy lub dla których pracowaliśmy. Nie ma w tym nic złego. O ile nie nadużywamy prawa. Zgodnie z nim logo innej firmy może zostać umieszczone na stronie czy w jakichkolwiek innych materiałach reklamowych wyłącznie w celach informacyjnych. Nie możemy więc np. użyć logo Apple w taki sposób, aby wprowadzać klientów w błąd i sugerować im, że jesteśmy przedstawicielami tej firmy. Wówczas jest to plagiat i trzeba się liczyć z poważnymi konsekwencjami.

Praktycznie każdy z tych błędów towarzyszy sytuacji, w której firma za wszelką cenę chce zaoszczędzić na projektach graficznych i wybiera najtańszego wykonawcę. Nie jest to mądre posunięcie, bo nie dość, że w ten sposób igramy z prawem, to jeszcze narażamy swoją markę na śmieszność. Trudno orzec, co będzie dla Twojej firmy gorsze.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry