Data wpisu: 28.11.2018

6 zdań, które zdradzają, że Twój projekt graficzny chcą zrealizować amatorzy

Kupowanie produktów i usług w Internecie ma wiele zalet, ale też jedną, bardzo istotną wadę. Nigdy w 100% nie wiadomo, z kim mamy do czynienia. Jest to szczególnie uciążliwe w sytuacji, gdy przedmiotem transakcji ma być rzecz niezmaterializowana, np. projekt logo firmy czy layoutu strony internetowej. Klienci, którzy chcą zlecić tego typu prace, mają więc klasyczny dylemat: jak rozpoznać, czy mam do czynienia z profesjonalnym studiem graficznym? Istnieją sposoby, dzięki którym znacznie zminimalizujesz ryzyko. Podstawą jest uważne słuchanie tego, co mówi opiekun projektu (lub po prostu grafik). Wymieniamy 6 zdań, z których część zawsze pojawi się w komunikacji z amatorami.

To stare logo jest OK, dopasujemy je do layoutu

Oczywiście może się zdarzyć, że dotychczasowe logo marki zostało zaprojektowane w fajny sposób, ale gdyby tak było, to przedsiębiorca raczej zleciłby redesign strony poprzedniemu wykonawcy. Skoro szuka innej oferty, to najwyraźniej oczekuje kompleksowej zmiany wizerunku.

Z doświadczenia wiemy, że dopasowanie starego logo do nowego layoutu strony jest bardzo problematyczne, a w przypadku projektów, które dzieli kilka lat, okazuje się wręcz niemożliwe. Na rynku funkcjonuje gros firm, które na początku swojej działalności nie przykładały dużej wagi do wizerunku, dlatego posługiwały się projektami niskich lotów. Oferowanie klientowi nowego layoutu strony bez unowocześnienia logo jest więc równoznaczne z narażaniem jego marki na śmieszność.

Uwaga!

Ta zasada działa też w drugą stronę. Nowego logo nie umieszcza się na starym szablonie strony.

Jak opłaci Pan fakturę dziś, to projekty będą gotowe na jutrzejsze popołudnie

Taka deklaracja bywa bardzo skutecznym wabikiem na klienta. W końcu kto by nie chciał, aby jego projekty zostały zrealizowane od ręki? Zdradzimy więc trochę branżowej kuchni. Na rynku brakuje profesjonalnych grafików. Co za tym idzie, agencje nie są w stanie obsługiwać klientów w tak zawrotnym tempie. Ponadto każdy projekt, który ma być wykorzystywany w przestrzeni biznesowej, wymaga bardzo dokładnego przemyślenia.

Tak krótki czas realizacji zlecenia może więc zaoferować tylko amator, który nie ma nic lepszego do roboty, nie narzeka na nadmiar zleceń, a do tego korzysta z gotowych szablonów – nie zawsze udostępnianych na licencji do dowolnego wykorzystania (czyli istnieje ryzyko, że projekt będzie po prostu plagiatem).

Po co Panu takie drogie logo? Klienci i tak na to patrzą

Jeśli grafik wypowiada takie słowa, to lepiej od razu podziękować mu za współpracę. Najwyraźniej sam nie wie, na czym polega jego praca i jakie może mieć reperkusje dla biznesu klienta. Grafik twierdzący, że jakość przygotowanego przez niego projektu jest bez znaczenia, nie ma szacunku do swojego zawodu. Trudno więc oczekiwać, by przyłożył się do zlecenia.

Otrzyma Pan projekt w jpg. To w zupełności wystarczy

Tak, jasne. I najlepiej, gdyby jeszcze klient sam wkleił sobie tego jpega na stronę. Profesjonalne studio graficzne zawsze dostarcza projekty w kilku formatach, przede wszystkim w wektorach, co umożliwia ich późniejsze bezproblemowe wydrukowanie w dowolnej drukarni. Plik jpg nie gwarantuje odpowiedniej jakości, przez co powstaje realne ryzyko, że projekt po wydrukowaniu będzie wyglądać zupełnie inaczej niż na ekranie komputera.

Pańska grupa docelowa jest bez znaczenia

Amatorszczyzna do kwadratu! Bardzo uważaj na wykonawców, których nieszczególnie interesuje, kto jest Twoją grupą docelową. Projektowanie czegokolwiek z pominięciem tej informacji jest gotowym przepisem na wizerunkową katastrofę. Każdy projekt graficzny musi być idealną projekcją oczekiwań i przyzwyczajeń grupy docelowej. Tylko wtedy przykuje uwagę jej przedstawicieli i pozwoli marce zdobyć zaufanie klientów.

Pamiętaj!

To Ty musisz poinformować studio graficzne o profilu swojej grupy docelowej. Jeśli nie potrafisz jej określić, zajrzyj do naszego poradnika.

Nie potrzebujemy briefu. To co Pan napisał w mailu nam wystarczy

Amatorzy nie potrzebują briefu, bo nie chce im się go czytać. Jeszcze klient będzie mieć jakieś wymagania, do których nie uda nam się dopasować szablonu. Po co nam to?! Musisz więc wiedzieć, że brief zawsze stanowi punkt wyjścia do jakichkolwiek prac związanych z projektowaniem graficznym. Żadne profesjonalne studio nie zgodzi się rozpocząć projektowania wyłącznie na podstawie luźnych informacji rzuconych podczas rozmowy telefonicznej czy w korespondencji mailowej.

Więcej o znaczeniu briefu przeczytasz w naszym artykule.

Jeśli podczas rozmów z potencjalnym wykonawcą Twojego projektu graficznego padnie którekolwiek z tych zdań, możesz zacząć podejrzewać, że masz do czynienia z amatorem. Wybór oczywiście należy do Ciebie. Pamiętaj jednak, że ewentualne konsekwencje wizerunkowe posługiwania się słabym projektem, zawsze poniesiesz tylko Ty.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiCEO Soluma Group

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry