Blog o marketingu
Cykl o SEO: Ukryty blog, czyli kiedy warto tworzyć artykuły niewidoczne dla czytelników?
Pojęcie „ukrytego bloga” nie jest powszechnie znane, a propozycja tworzenia artykułów, których nikt nie przeczyta, może się wydawać absurdalna. Tymczasem jest to standardowy element pozycjonowania. Bardzo często agencje marketingowe proponują swoim klientom zainwestowanie w treści pisane wyłącznie na potrzeby robotów wyszukiwarki, głęboko ukryte w strukturze strony, co nie oznacza, że całkowicie bezwartościowe i niskiej jakości. Dowiedz się, kiedy warto prowadzić ukryty blog.
Gdy konieczne jest szybkie umieszczenie na stronie dużego zasobu słów kluczowych
Ukryty blog to nic innego jak spora liczba artykułów, które publikuje się na stronie internetowej w taki sposób, aby przeciętny użytkownik nie mógł ich odnaleźć. Takie treści są natomiast doskonale widoczne dla Google. Nie znajdziemy natomiast odnośnika do bloga, bazy wiedzy etc. Artykuły można znaleźć wyłącznie przez wewnętrzną wyszukiwarkę lub przekopując się przez całą mapę witryny.
Celem tworzenia i publikowania takich artykułów jest ruszenie z pozycjonowaniem strony na konkretne frazy. Dzięki temu możemy w krótkim czasie wypełnić witrynę cennymi frazami, jednocześnie unikając „upychania” słów kluczowych w istniejących już i widocznych dla użytkownika tekstach.
Gdy struktura strony uniemożliwia rozbudowanie istniejących treści
Czasami jest tak, że na stronie po prostu nie ma już miejsca na dodatkowe treści – nie przewiduje tego projekt graficzny lub marka stawia na minimalizm i hasłowe przedstawienie swojej oferty (koncepcja brandingowa).
W takiej sytuacji bardzo trudno byłoby pozycjonować stronę bez wspierania się słowami kluczowymi. Można rozwiązać ten problem właśnie poprzez uruchomienie ukrytego bloga.
Gdy właściciel strony nie chce inwestować w „prawdziwy” blog
Zdarza się, że właściciele firm nie widzą sensu w blogowaniu – uważają, że jest to niepoważne, nie dysponują odpowiednim budżetem, a przy tym nie mają czasu, aby tworzyć artykuły we własnym zakresie.
Ukryty blog to tańsze rozwiązanie, ponieważ artykuły nie muszą mieć wysokiej jakości merytorycznej i językowej. Ważne, aby były poprawne, unikalne i nie psuły wizerunku marki, gdyby jednak jakimś cudem ktoś się do nich dokopał.
Gdy firma działa w trudnej branży
Mamy tutaj na myśli przede wszystkim przedstawicieli branż wysokotechnicznych, którzy kierują swoją ofertę do innych profesjonalistów i wiedzą, że grupa docelowa nie ma potrzeby szukania inspiracji na blogu. W dodatku stworzenie wartościowych artykułów na takim poziomie merytorycznym, jakiego wymaga wizerunek marki, byłoby bardzo trudnym zadaniem – nawet dla doświadczonego copywritera.
W takiej sytuacji znów można postawić na ukryty blog i opracować artykuły w większym stopniu nastawione na SEO.