Data wpisu: 05.02.2015

Czy reklama internetowa ma sens?

Czy reklama internetowa ma sens? Rzucamy sobie kłodę (a nawet kłodzisko) pod nogi

W jednym z ostatnich wpisów na naszym blogu przybliżaliśmy Wam plany Google dotyczące wprowadzenia abonamentu za dostęp do stron www. W zamian specjalny program miałby nam gwarantować brak, przynajmniej części, wyświetlających się reklam. W tym samym tekście zająknęliśmy się na temat działania AdBlock i innych programów blokujących reklamy. Czy w kontekście ich ekspansji reklama internetowa ma sens? Zapraszamy do naszej krótkiej analizy.

Te wstrętne reklamy

Treści udostępniane w Internecie w przeważającej większości są darmowe. Oczywiście nietrudno znaleźć serwisy, które za dodatkową opłatą gwarantują nam dostęp do swoich zasobów w lepszej jakości, prędkości, no i przede wszystkim – bez reklam. Generalnie jednak zdecydowana większość internautów, pozostających na podstawowym poziomie surfowania, akceptuje obecność treści komercyjnych. Akceptuje, ale ich nie lubi.

Na bazie naszej gremialnej niechęci do wszelkiej maści reklam pojawiających się na stronach www (szczególnie znienawidzonych flashy i bannerów) badacze zachowań w sieci orzekli, że reklama internetowa jest bardzo nieskuteczna. To oczywiście nieprawda, co pokazują bardziej rzetelne analizy (oparte głównie na współczynniku „klikalności”), ale faktem jest też, że nasza branża boryka się z istotnym problemem – adekwatnością reklamy adresowanej do konkretnego użytkownika.

Reklama dopasowana do oczekiwań użytkowników

Zasada strzelania na oślep obowiązuje w reklamie internetowej od początku jej istnienia (w końcu przecież musi udać się trafić), ale rozwój tej dziedziny powoduje, że agencje marketingowe zachęcane przez swoich klientów coraz częściej sięgają po narzędzia zwiększające prawdopodobieństwo dotarcia z reklamą do skrupulatnie wyznaczonej grupy docelowej. Stąd tak masowy wysyp reklam kontekstowych, strategii opartych na działaniu w social media i całych kampanii prowadzonych wspartych przez usługę Google AdSense.

Obecnie jednak świat reklamy internetowej zmierza w kierunku ukrywania przekazu komercyjnego w treściach merytorycznych. Przyszłość należy do content marketingu, a wręcz do context marketingu, o którym na pewno przeczytacie jeszcze na naszym blogu.

Odbiorcy treści internetowych są coraz bardziej wymagający i w naszej pracy musimy po prostu odwrócić role – najpierw coś im dać, aby następnie coś zyskać. Problem polega na tym, aby do nowych technik zachęcić również klientów, do tej pory przyzwyczajonych do standardowych kampanii polegających na wyświetlaniu bannerów.

AdBlock – czy w jego kontekście reklama internetowa ma sens?

Dla niezorientowanych – AdBlock (i podobne) jest specjalną wtyczką, która automatycznie uniemożliwia reklamom wyświetlanie się na stronach przeglądanych przez użytkownika. Narzędzie to działa całkiem sprawnie i jest niezwykle popularne, szczególnie w Polsce.

Z danych PageFair wynika, że do tej pory liczba pobrań AdBlock sięgnęła na całym świecie 310 milionów. W absolutnej czołówce są pod tym względem polscy internauci. Bardzo śmiałe prognozy zakładają, że do 2018 roku AdBlock będzie zainstalowany na każdym komputerze podłączonym do sieci.

Powstaje więc pytanie – czy reklama internetowa ma sens, skoro można ją tak łatwo zablokować? Owszem, ma – z kilku powodów.

Przede wszystkim AdBlock zalazł za skórę wielkim koncernom, które zapłaciły sporo kasy za analizę strat, jakie ponoszą w związku z obecnością wtyczki na komputerach swoich potencjalnych klientów. Nic więc dziwnego, że coraz częściej wchodząc na konkretne strony wita nas komunikat w stylu:

Jeśli chcesz bez przeszkód korzystać z tej witryny, konieczne jest wyłączenie przez Ciebie wszelkich programów blokujących wyświetlanie treści komercyjnych.

I to zaczyna działać. Popularny w Polsce serwis streamingowy i VOD TVN Player w ogóle nie ruszy, jeśli w opcjach przeglądarki nie umożliwimy mu wyświetlania reklam. Praktycznie każda witryna korzysta też z plików cookies, które mają za zadanie śledzenie naszych zachowań w sieci i dostarczanie informacji na temat tego, jakim produktem reklamowym bylibyśmy ewentualnie zainteresowani. Pisząc krótko – branża kontratakuje i AdBlock nie jest już remedium na wszelkie formy reklamy w sieci.

Tajemnicą poliszynela jest również fakt, że twórcy AdBlock nie mają aż tak rycerskich zamiarów, jak mogłoby się wydawać. Coraz częściej słychać o tym, że po cichu dogadują się oni z wybranymi koncernami reklamowymi i za sowitą opłatą usuwają ich reklamy z listy tych blokowanych przez wtyczkę.

Dla nas jednak kluczowe znaczenie ma fakt, że reklama internetowa mocno ewoluuje. Reklamodawcy, a przede wszystkim agencje interaktywne, doskonale zdają sobie sprawę, że z przekazem trzeba dziś trafiać konkretnie, bardzo blisko pożądanego celu. W Internecie szukamy przecież nie tylko bliskości, zabawy i sposobu na zabicie czasu, ale także narzędzi rozwiązujących nasze problemy. Tu reklama ma ogromne pole do popisu.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiCEO Soluma Group

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry