Data wpisu: 06.07.2015

Jedziemy na wakacje. A gdzie? Tu także kierujemy się marką

Wakacje w pełni, a jak pokazują dane zebrane przez firmę Mundial Assistance na wypoczynek poza dom wybiera się w tym roku 16 milionów Polaków. O milion więcej niż rok temu. Większość z nas zostanie w Polsce, ale około 30% wybierze wczasy zagraniczne. Gdzie jedziemy najchętniej? Tu dochodzimy do sedna, które uzasadnia fakt, że wakacjami zajmujemy się na blogu agencji reklamowej. O wyborze destynacji (tak się teraz mówi) decyduje bowiem także marka danego kraju.

Wakacje za granicą? Ufamy krajom, które od lat inwestują w swoje marki

Najpopularniejsze zagraniczne kierunki wakacyjnych wyjazdów Polaków pozostają niezmienne od lat. Są to Grecja, Chorwacja, Włochy i Hiszpania. Te kraje wybiera ponad 50% osób decydujących się na wyjazd za granicę naszego kraju. Co jest w tym ciekawego?

Otóż każdy z tych krajów przez lata mocno inwestował w promocję. Dziś można już powiedzieć, że są to turystyczne marki, warte miliony euro i wyciągającego z tego faktu wielokrotnie większe pieniądze. Marka w turystyce ma ogromne znaczenie. Przekonują się o tym boleśnie kraje, które chętnie odwiedzaliśmy w przeszłości, ale teraz o nich zapomnieliśmy.

Wystarczy wspomnieć o Bułgarii. Plaże Morza Czarnego przyciągały nas w latach 80-tych, a dziś nie są już tak atrakcyjne. Bułgaria w dobie przemian gospodarczych zapomniała o promowaniu swojej turystycznej twarzy i od lat nie może wydobyć się z zapaści. Są bardziej drastyczne przykłady.

Arabska wiosna? Zła reklama

Napięta sytuacja panująca w północnej Afryce, nie wspominając już o Bliskim Wschodzie, fatalnie wpłynęła na sytuację turystyczną w tych krajach. To przykład antyreklamy i antypromocji. Możemy go wykorzystać do pokazania, jak trudne jest mozolne budowanie marki, a jak łatwo jest ją zniszczyć jednym nieodpowiedzialnym czy źle zaplanowanym ruchem.

Tunezja. Kraj od wielu lat mocno inwestował w reklamę swoich turystycznych możliwości, w telewizji bez problemu mogliśmy natknąć się na spoty zachęcającego do odwiedzenia tego zakątka. Powiedzmy, że kampania reklamowa była prowadzona w sposób prawidłowy, bo liczba turystów rosła, a to najlepiej mierzalny efekt. I co? Wystarczył jeden atak terrorystyczny (w Tunisie), aby nastąpił niemal krach. Według statystyk polskich biur podróży Tunezja wypadła już poza pierwszą dziesiątkę najchętniej odwiedzanych krajów przez turystów. To katastrofa dla tamtejszej gospodarki. I znów – kraj czeka mozolne odbudowywanie swojej pozycji i zaufania klientów (bo tak należy traktować turystów).

Marka to fundament firmy

Z podobnymi problemami zmagały się i będą zmagać inne marki, niezwiązane już z turystyką. Nawet wielki dziś Apple jeszcze kilkanaście lat temu był ekonomicznym i wizerunkowym trupem. Dlatego proces budowania marki powinien być prowadzony ściśle według zaplanowanej kampanii marketingowej, bez partyzanckich działań i ciągłych zmian.

Rozpoznawalność i silna marka pozwalają firmie przetrwać nawet okres gwałtownego spadku sprzedaży. Klienci bowiem wrócą, ale muszą mieć powód, aby to zrobić. Tym powodem jest właśnie doskonały wizerunek.

A wracając do wakacji. Grecja, Hiszpania, Włochy – mówi Wam to coś, prawda? Kraje te przeżywają od lat gigantyczne problemy finansowe, a mimo to turyści pozostają im wierni. Tajemnicę już znacie – jest nią silna marka, odporna nawet na duże zawirowania.

Komentujcie, nie tylko w wakacyjnym kontekście. Udanych wojaży!
 


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry