Lepsze wrogiem dobrego, czyli modne, ale nieskuteczne praktyki projektowania stron internetowych

Data wpisu: 23.01.2018
Zdjęcie główne #1408 - Lepsze wrogiem dobrego, czyli modne, ale nieskuteczne praktyki projektowania stron internetowych

W branży kreatywnej trwa nieustanny wyścig zbrojeń. Bez przerwy pojawiają się nowe pomysły na ulepszenie wyglądu i funkcjonalności stron internetowych, co jest oczywiście motywowane chęcią przyciągnięcia do siebie większej liczby klientów i zakasowania konkurencji. Zmiany są potrzebne i nie mamy nic przeciwko nim. Jednak zdarza się, że agencje wykazują się zbyt daleko idącą kreatywnością, co działa później na szkodę właścicieli stron. Oto kilka świeżych przykładów.

Logo w nietypowym miejscu

Próby przeniesienia logo firmy czy marki z lewego-górnego rogu strony są podejmowane notorycznie i zawsze kończą się tak samo: porażką. Akurat ta zmiana nie ma żadnego uzasadnienia i nie należy się na nią decydować. Dlaczego? Ponieważ wszyscy, dosłownie wszyscy użytkownicy Internetu są przyzwyczajeni do tego, że logo znajduje się w lewym-górnym rogu strony i jest klikalne, czyli przenosi na stronę główną witryny.

Umieszczenie logo w innym miejscu nie tylko burzy funkcjonalność strony. Jest także igraniem z marką, ponieważ powoduje, że część użytkowników nie utożsami tego znaku graficznego z firmą. Przez to strona nie spełni swojej podstawowej roli, czyli nie będzie nośnikiem wizerunku marki.

Film zamiast tekstu

Mogłoby się wydawać, że postępujący wtórny analfabetyzm powoduje większe zapotrzebowanie na treści wideo. Częściowo jest to prawda, ale w przypadku firmowej strony internetowej ten schemat po prostu nie działa. Tekstu nadal nie da się całkowicie zastąpić. To treść pisana budzi większe zaufanie klientów, jest bardziej ceniona, traktujemy ją, jako „pewniejszą” i „wiarygodniejszą”. Filmy są tylko dodatkiem, przerywnikiem w lekturze.

Film może w dużej mierze zastąpić tekst tylko w przypadku strony typu landing page, gdzie będzie pełnić rolę np. instruktarzu. Tak czy inaczej trzeba jednak napisać kilka zdań wprowadzających do treści wideo.

Wszystko na jednej stronie

Witryny, które mieszczą całą treść na jednej, przewijanej stronie, nie są oczywiście żadną nowością. Tak zwane scrollowanie treści jest modne już od kilku lat i rzeczywiście prezentuje się efektownie. Sami często stosujemy ten mechanizm, jednak nie w sytuacji, gdy klient ma do przekazania mnóstwo istotnych informacji. Jeśli oferta firmy jest bardzo szeroka, należy podzielić ją na sekcje i zastosować klasyczny układ z podstronami.

Dzięki temu można uniknąć chaosu i efektu przeładowania strony nadmiarem treści. Jeśli ktoś uprze się, aby zmieścić wszystko na jednej, scrollowanej stronie, to osiągnie efekt odwrotny od zamierzonego. Witryna będzie się prezentować niechlujnie, zacznie odstraszać użytkowników. To z kolei wywoła potrzebę zmniejszenia ilości tekstu na stronie, co negatywnie odbije się na prezentacji oferty przedsiębiorstwa. Koło się zamyka.

Lepsze czasami naprawdę jest wrogiem dobrego. I choć warto eksperymentować i szukać nowych rozwiązań, to nigdy nie należy tego robić na siłę.

Autor wpisu: Soluma