Okazja! Google i Facebook obniżają cenniki reklam

Data wpisu: 15.05.2020

Jak cierpieć, to solidarnie. Z tego założenia najwyraźniej wyszli dwaj hegemoni rynku reklamy internetowej, czyli Google i Facebook. Obie firmy stopniowo obniżają cenniki emisji reklam w poszczególnych krajach, wychodząc tym samym naprzeciw potrzebom reklamodawców i obsługujących ich agencji marketingowych. W dobie szalejącego kryzysu trzeba za wszelką cenę utrzymać jak największy portfel klientów, stąd decyzja o obniżkach jest całkowicie zrozumiała. Jak sytuacja przedstawia się w Polsce? Czytaj dalej.

Spadki cen przede wszystkim w USA

To zrozumiałe, że w pierwszej kolejności obaj giganci obniżają ceny reklam na swoim rodzimym rynku. Z drugiej strony potencjał do rabatów tworzą sami przedsiębiorcy, którzy akurat w Stanach Zjednoczonych bardzo mocno ścięli budżety reklamowe – Google i Facebook musieli na to zareagować.

Warto wiedzieć

Z danych zebranych przez amerykańską agencję marketingową Gupta Media wynika, że w samym szczycie pandemii Facebook obniżył ceny reklam w USA średnio o 35-50 procent.

Takie ruchy ze strony sieci reklamowych prawdopodobnie i tak nie uchronią ich przed odnotowaniem znacznych spadków przychodów. Firma Cowen & Co. szacuje, że tylko w tym roku wartość amerykańskiego tortu reklamowego spadnie o 17%, co przełoży się na zmniejszenie wpływów Google i Facebooka o bagatela 44 miliardy dolarów.

W Polsce na razie obniżek nie będzie

Z akcentem na „na razie”, ponieważ można się spodziewać, że pod koniec drugiego kwartału 2020 roku zarówno Facebook, jak i Google odnotują znaczący spadek liczby reklamodawców i kampanii. Aby zachęcić firmy do powrotu, obaj giganci najpewniej sięgną po sprawdzony mechanizm, czyli rabaty.

Póki co agencje SEM, które obsługują kampanie swoich klientów na Facebooku i w wyszukiwarce Google, nie zauważyły jakichś specjalnie nerwowych ruchów. Kampanie trwają, ale tylko te rozpoczęte. Nowych jest znacznie mniej, co dowodzi, że firmy szykują się do cięcia budżetów reklamowych. Są jednak i takie branże, które czasy kryzysu wykorzystują do wzmocnienia swojej pozycji na rynku – dotyczy to przede wszystkim odzieżówki oraz branży handlowej.

Docelowo natomiast, najpewniej już w wakacje, zauważymy znaczące tąpnięcie na rynku reklamy cyfrowej. To będzie dobra okazja dla tych firm, które pomimo recesji nieźle sobie radzą lub mają kapitał, by przeczekać gorsze czasy. Presja na reklamę internetową była w ostatnich latach ogromna, co w szaleńczym tempie napędzało wydatki. Ci, którzy nie wypadki ze zwalniającego pociągu, mają ogromną szansę, aby zyskać wyraźną przewagę nad poturbowaną konkurencją.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski