Data wpisu: 08.12.2016

Po co Google aktualizuje algorytm wyszukiwania? 5 prawdopodobnych teorii

Zapowiedź aktualizacji algorytmu wyszukiwania Google zawsze budzi popłoch wśród osób zawodowo zajmujących się pozycjonowaniem stron, a pośrednio niepokoi też ich klientów. Google regularnie dokonuje mniejszych i większych aktualizacji (jest ich średnio ponad 500 rocznie – o większości nawet się nie wspomina), ale po co właściwie to robi? Czy celem jest wyłącznie podnoszenie jakości Internetu? Wskazujemy 5 najbardziej prawdopodobnych powodów – 2 oficjalnie podawane przez Google i 3 z pogranicza „teorii spiskowych”.

Aktualizacja algorytmu według Google

Słowem wstępu wyjaśnijmy, że aktualizacja algorytmu wyszukiwania jest – w dużym uproszczeniu - wprowadzeniem zmian w działaniu robotów wyszukiwarki i wyznaczeniem nowego kierunku oceniania jakości stron. Aktualizacja może np. spowodować, że lepiej premiowane będą strony zawierające bardzo dużo wartościowej treści (jak to miało miejsce przy okazji wprowadzenia Pandy), a swoje pozycje stracą te, które bazują na budowaniu piramid słabych linków (tutaj pozamiatał Pingwin).

Wróćmy do tematu. Oto, jak Google tłumaczy powody wprowadzania aktualizacji swoich algorytmów wyszukiwania:

  1. Chodzi o zwiększenie dokładności robotów, co przekłada się na zwracanie coraz lepszych wyników wyszukiwania (jak najbardziej odpowiadających intencjom pytającego).
  2. Chodzi o premiowanie wartościowych stron, a napiętnowanie i osłabianie tych, które swoje pozycje zawdzięczają różnym sztuczkom SEO.

Oba powody są jak najbardziej szlachetne i dobrze jest wierzyć, że Google rzeczywiście kieruje się takimi argumentami. Są jednak tacy, którzy wierzyć nie chcą i doszukują się w działaniach giganta drugiego, a może i trzeciego dna.

Aktualizacja algorytmu według tych, którzy patrzą Google na ręce

Ci bardziej podejrzliwi próbują znaleźć inne powody wprowadzania aktualizacji algorytmu. Niektóre teorie trudno uznać za rozsądne (spotkaliśmy się oczywiście z twierdzeniem, że za wszystkim stoją żydowscy bankierzy), ale są takie, które brzmią naprawdę ciekawie.

  1. Google chce przekonać właścicieli stron do AdWords – jak wiadomo witryna pojawia się w organicznych wynikach wyszukiwania za darmo, ale jeśli jej właściciel chce, aby prowadził do niej link umieszczony na szczycie strony, to musi już za to zapłacić. Program AdWords przynosi Google gigantyczne pieniądze, ale okresowo te wpływy maleją. Wówczas – zdaniem niektórych – Google wprowadza aktualizację, która całkowicie burzy dotychczasowe działania pozycjonujące stronę i zmusza właścicieli witryn do płacenia za kliknięcia w linki sponsorowane. Brzmi całkiem sensownie.
  2. Google chce podważyć sens SEO – oczywiście całkowicie się tego zrobić nie da (negowanie opłacalności pozycjonowania strony jest skrajnym nonsensem), ale można nieco zniechęcić właścicieli stron do płacenia agencjom marketingowym za działania SEO. Jaką korzyść ma z tego mieć Google? Wróć do poprzedniego punktu – AdWords. Poza tym niektóre działania pozycjonujące są ukierunkowane na oszukiwanie robotów wyszukiwania, a Google tego bardzo nie lubi.
  3. Google musi pokazać, że coś robi – w przeciwnym razie inwestorzy będą się niepokoić. W momencie pojawienia się choćby plotki o planowanej zmianie algorytmu wyszukiwania, Google natychmiast jest na ustach całego internetowego świata. Co to daje? Ceny akcji idą w górę.

Która teoria jest najbliższa prawdy? Chcielibyśmy wierzyć, że Google zależy na stałym podnoszeniu jakości swojej wyszukiwarki. Wprowadzenie Pandy i Pingwina było krokiem w dobrym kierunku, szczególnie z perspektywy użytkowników sieci.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry