TOP 5 najbardziej obciachowych reklam w stylu celebrity marketing

Data wpisu: 16.05.2017

Celebrity marketing, jak łatwo się domyślić, jest strategią polegającą na wykorzystaniu wizerunku powszechnie znanej i lubianej (czasami nawet szanowanej) postaci z życia publicznego. Słowo „celebryta” na dobre weszło do polszczyzny, ponieważ doskonale określa kogoś, kto jest znany z tego, że jest znany. Takie osoby najczęściej nie wykazują się imponującym talentem – po prostu miały furę szczęścia i trafiły na tzw. ściankę. Celebryci zarabiają kasę na reklamach – to wszyscy wiedzą. Problem w tym, że takie wykorzystanie gwiazdy w promocji marki przynosi odwrotny skutek i naraża ją (markę) na śmieszność.

Zebraliśmy 5 najbardziej żenujących przykładów, które powinny być pokazywane na zajęciach w szkołach marketingu w ramach przedmiotu „Tak nie należy robić reklam”.

Apacz

To polski środek, który podobno bardzo skutecznie radzi sobie ze stonką ziemniaczaną. Producent postanowił pokazać to swoim klientom w niezwykle oryginalny sposób. Do udziału w reklamie została zatrudniona popularna tancerka Edyta Herbuś, która przed kamerą oczywiście tańczy. Koncepcja zakłada jednak, że obserwatorem owego tańca jest... facet przebrany za stonkę. Wygląda to idiotycznie, słabo, nędznie... Zresztą, sami zobaczcie:

https://www.youtube.com/watch?v=TKNd1sTCM58&feature=youtu.be

Selenka

To dość świeża reklama, stąd jeszcze nie pojawiła się na YouTube, ale jest to tylko kwestią czasu. Trudno zrozumieć, jak tak duży producent, który nie musi maksymalnie ciąć budżetu reklamowego, może zdecydować się na promocję w takim stylu. Do udziału w reklamie został zatrudniony popularny aktor Zbigniew Buczkowski. Talentem nie błysnął, a jedynym logicznym uzasadnieniem tego, że w ogóle zdecydował się wystąpić w tym czymś, jest kasa. Tekst, jakość nagrania, nagłośnienie, slogan – wszystko jest żenująco słabe. Zapewne tę reklamę napisał ktoś z sekretariatu firmy – innej opcji nie ma.

Za 10 groszy

Popularny serwis aukcyjny (tzw. aukcje groszowe) zdecydował się na sporą kampanię reklamową, której główną bohaterką jest Natalia Siwiec. Celebrytka pełną – nomen omen – piersią. Akurat pod względem realizacji i jakiejś tam koncepcji nie jest bardzo źle, ale mamy tutaj do czynienia z klasycznym przykładem wizerunkowej niespójności. Pytanie: czy ktokolwiek uwierzy, że zarabiająca ciężkie pieniądze na pokazywaniu się tu i ówdzie Natalia Siwiec, naprawdę spędza czas na licytowaniu laptopa za 2 złote? Bujda na resorach.

https://www.youtube.com/watch?v=aNqAv1yfT9M

Smakowita

Reklama margaryny. Realizacyjnie – jest w porządku. Problem jest z koncepcją. Cezary Żak (skądinąd fajny aktor) dał się wtłoczyć w kompletnie niewiarygodną sytuację, a do tego wciągnął w cały biznes (piekarnię) swoją żonę. Głupia przeróbka piosenki jest już tylko kroplą, która przelewa czarę goryczy.

https://www.youtube.com/watch?v=cc2Lmvbjfvs

Cigger

Na koniec absolutny klasyk. Tu nie ma o czym pisać. To trzeba zobaczyć.

https://www.youtube.com/watch?v=h1L0y_DMaZI

Jak widać udział celebryty w reklamie niekoniecznie jest gwarantem udanej kampanii reklamowej. Zbyt często autorzy zdają się myśleć, że samo pokazanie znanej twarzy na ekranie załatwia sprawę. To tak jednak nie działa, o czym najlepiej świadczą nasze przykłady.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski