Data wpisu: 14.03.2020

Oby więcej takich klientów! Ministerstwo sypie kasą na marketing

Nie jest żadną tajemnicą, że szeroko pojęty sektor polityczny należy do najlepszych klientów agencji reklamowych. Oczywiście obowiązuje tutaj sezonowość – największe wydatki na reklamę notujemy w okresie kampanii wyborczej. Wyjątek stanowią jednak poszczególne ministerstwa, które regularnie przeznaczają sporą część budżetu na marketing. Zapytasz: po co? Odpowiedzi można poszukać w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które tylko w 2018 roku wydało grube środki na promocję – cytujemy – polityki prorodzinnej i senioralnej oraz rynku pracy.

Ile kosztuje marketing MRPiPS?

Wydatkami marketingowymi tego resortu w grudniu 2019 roku zainteresowała się posłanka Izabela Leszczyna. Niedawno otrzymała odpowiedź na swoją interpelację, która oczywiście stała się dostępna publicznie. Urzędnicy ministerstwa poszperali w papierach i – póki co – pochwalili się tylko realizacją budżetu za rok 2018. Lektura odpowiedzi i tak jest dość interesująca.

Wynika z niej, że w 2018 roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przeznaczyło na działania marketingowe około 447 tysięcy złotych. Kwota jak kwota – duże firmy potrafią tyle wydawać miesięcznie. Dziwi natomiast, do czyich kieszeni właściwie trafiły te środki. Okazuje się, że pluralizm jest terminem obcym dla resortu również w kwestii marketingu.

Kto zarobił na promocji polityki socjalnej?

Największym beneficjentem budżetu reklamowego ministerstwa jest oczywiście Telewizja Polska, która sprzedała resortowi swój czas antenowy za kwotę nieco ponad 199 tysięcy złotych. Nie wiemy jednak, na co dokładnie zostały wydane te środki, choć można podejrzewać, że gros kwoty poszło na spoty reklamowe.

A propos spotów: produkcja jednego z nich kosztowała ministerstwo trochę ponad 81 tysięcy złotych i kasę tę zgarnęła pewna agencja reklamowa. Ona także odpowiadała za zakup czasu antenowego, za co wystawiła fakturę na kwotę około 62 tysięcy złotych.

Ministerstwo chyba nie było do końca zadowolone ze współpracy z tą agencją, skoro zleciło produkcję drugiego spotu innej firmie – tym razem za kwotę blisko 43 tysięcy złotych. Prawdziwym hitem są natomiast wydatki na „publikację materiałów informacyjnych”. Zgadłeś: publikowano je wyłącznie w gronie zaufanych mediów.

Ponad 36 tysięcy złotych (łącznie) trafiło do spółek Orle Pióro (wydaje tygodnik „Do Rzeczy”) oraz PMPG Polskie Media, która jest udziałowcem Orlego Pióra, a wydanie m.in. tygodnik „Wprost”. Z kolei około 12,5 tysiąca złotych na publikacji materiałów zarobiła spółka Fratria, wydająca tygodnik „Sieci”. Podobną kwotę zgarnął Instytut Gość Media, wydający „Gościa Niedzielnego”.

Nie chodzi już nawet o to, że ministerstwo wydaje publiczne pieniądze na marketing, bo ma do tego prawo i jasne jest, że trzeba promować np. programy socjalne, z których korzystają miliony Polaków. Zastanawia natomiast, dlaczego środki te trafiają wyłącznie do wąskiego kręgu wydawców, na co nie pozwoliłby sobie żaden normalnie zarządzany biznes.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry