Testy UX gotowej strony www. Na czym to właściwie polega i dlaczego nie wolno z tego rezygnować?

Data wpisu: 20.09.2018

Standardowy czas wykonania strony internetowej (z unikalną szatą graficzną) w naszej agencji wynosi od 30 dni do 60 dni. Nie ukrywamy, że wielu potencjalnych klientów się na to obrusza. Zdarzyło się nam usłyszeć, że 30 dniowy termin realizacji to jakiś absurd, bo przecież inni robią „profesjonalne strony” w mniej niż tydzień. Być może, nie zaglądamy innym agencjom do grafików. Zawsze jednak w takiej sytuacji zadajemy klientowi proste pytanie: czy w terminie realizacji został uwzględniony czas na testy UX gotowej strony? I zapada cisza. Mało kto się tym bowiem przejmuje, co jest częstym grzechem tanich agencji i freelancerów. Dowiedz się więc, czym właściwie są testy UX i dlaczego nigdy nie należy z nich rezygnować.

Bez testów wstyd oddać stronę

To trochę tak, jakby mechanik naprawił samochód, ale nie odbył jazdy próbnej, by sprawdzić, czy wszystko rzeczywiście działa. Lub gdyby zaprosić pasażerów na pokład nowego samolotu, który nie przeszedł żadnych prób. Nikt rozsądny nie powinien podejmować takiego ryzyka. Identycznie jest w branży kreatywnej.

Testy UX służą dokładnemu sprawdzeniu, czy strona:

Ponadto osoby przeprowadzające testy UX (w naszej agencji najczęściej zajmuje się tym zespół złożony z grafika, copywritera i opiekuna projektu) muszą sprawdzić, czy treści opublikowane na stronie nie zawierają błędów, są poprawne stylistycznie i gramatycznie, czy nie ma w nich jakichś merytorycznych lapsusów.

Warto wiedzieć

Testy UX to coś innego niż testy webmasterskie, podczas których sprawdzamy wyłącznie stabilność strony i jej poprawne wyświetlanie w różnych przeglądarkach i na poszczególnych urządzeniach (jeśli witryna jest RWD).

Cała procedura testowa może potrwać nawet kilkanaście dni, zwłaszcza wtedy, gdy okaże się, że członkowie zespołu UX mają odmienne zdanie na różne tematy. A do takich sytuacji – przynajmniej w naszej agencji – dochodzi bardzo często.

Testy UX krok po kroku

Gotowa strona internetowa nie może zostać udostępniona klientowi przed uzyskaniem akceptacji zespołu UX. Jego członkowie otrzymują witrynę do oceny. Zwykle jako pierwszy do pracy zabiera się copywriter, który wypełnia stronę treścią (jeśli klient zamówił tę usługę). Na tym etapie może już sugerować pewne rozwiązania grafikowi, np. przesunięcie przycisku CTA czy przeniesienie danych kontaktowych do stopki. Copywriter potrafi patrzeć na stronę oczami przyszłego użytkownika (dlatego pisze skuteczne teksty sprzedażowe). Jego rekomendacje są więc punktem wyjścia do dalszych testów.

Następnie do akcji wkracza grafik. Próbuje on zastosować pomysły copywritera, ale nie wszystkie z nich będą możliwe do wykonania. Jeśli np. przesunięcie jakiegoś elementu zburzy strukturę strony i fatalnie wpłynie na jej wygląd, rezygnujemy z tego rozwiązania – zwłaszcza, gdy nie ma ono aż tak dużego wpływu na wygodę korzystanie z witryny.

Pieczątkę jakości na stronie zawsze stawia opiekun projektu – to on kontaktuje się z klientem i musi mieć pewność, że nie przekazuje mu do oceny jakiegoś bubla. Project manager sprawdza, czy wszystkie elementy na stronie działają, czy nie ma gdzieś pustych linków, czy nawigacja jest prawidłowa, czy potencjalny klient bez problemu znajdzie cennik i formularz kontaktowy. Dopiero wtedy strona może ostatecznie trafić do klienta.

Testy UX nie dają gwarancji skuteczności strony

To bardzo ważna kwestia, z której każdy właściciel nowej strony internetowej musi sobie zdawać sprawę. Często słyszymy od klientów, że chcieliby otrzymać gwarancję, iż witryna w takim i takim czasie umożliwi im pozyskanie tylu i tylu zleceń. To tak niestety nie działa. Testy UX nie są tożsame z badaniami fokusowymi. Nie dadzą nam odpowiedzi na pytanie, czy zaproponowany szablon graficzny będzie atrakcyjny dla każdego członka grupy docelowej produktu/usługi.

Takie sprawy – jakkolwiek źle to nie zabrzmi – wychodzą w praniu. Dlatego nowej strony internetowej nie należy traktować w kategoriach opus magnum. Może się zdarzyć, że witryna po jakimś czasie będzie wymagać modernizacji, zmiany treści czy nawet kompleksowego redesignu.

Teraz już wiesz, dlaczego produkcja strony internetowej zajmuje więcej czasu niż kilka dni. Same prace webmasterskie i graficzne to nie wszystko. Wymagane są także dość czasochłonne testy UX, dzięki którym zyskamy pewność, że strona w 100% odpowiada zamówieniu i od razu stanie się mocnym argumentem dla firmy chcącej zawalczyć o dobrą pozycję w swojej branży.

Autor wpisu: Soluma Interactive, Grzegorz Wiśniewski