Data wpisu: 31.05.2019

6 konkretnych korzyści, jakie odniesiesz w momencie zbudowania silnej marki

Po co mi to? Nie stać mnie na to. Panie, ja chcę tylko zwiększyć sprzedaż, a nie zawojować branżę. To autentyczne cytaty z klientów, którym proponowaliśmy rozpoczęcie kampanii sukcesywnego budowania marki przedsiębiorstwa. W Polsce jest to zagadnienie wciąż skrajnie bagatelizowane. Nasz młody kapitalizm nie nauczył jeszcze właścicieli (przynajmniej tych ze starszego pokolenia), że chwilowe sukcesy sprzedażowe mogą być kwestią przypadku, a tak być nie powinno.

Budowanie marki jest kojarzone z procesem długim, żmudnym i kosztownym. To oczywiście prawda, jednak w biznesie nie patrzymy na to, co jest dzisiaj. Ważniejsza jest długofalowa perspektywa. Wszystkie inwestycje powinny być obliczone na osiągnięcie korzyści, które nie będą mieć charakterku jednorazowego. Czy o takich konkretnych korzyściach można mówić w kontekście budowania marki przedsiębiorstwa? Oczywiście, że tak, a my wymieniamy je w naszym artykule.

Dyktujesz warunki cenowe

To chyba najbardziej oczywista korzyść i kluczowy powód, dla którego warto mocno zainwestować w budowanie marki. Z rozpoznawalnymi brandami już tak jest, że nie muszą brać udziału w rzezi cenowej. Klienci i tak wybiorą ich produkty, choćby były znacznie droższe niż u konkurencji.

Powodem jest przywiązanie do marki, większe zaufanie do produktu i – nie ma co ukrywać – prestiż posiadania czegoś z logo konkretnej marki. Czy gdyby było inaczej, to czy ktokolwiek kupiłby oryginalne buty Nike za 500 złotych, skoro całkiem podobne można mieć za 1/10 tej ceny?

Większa swoboda w wyznaczaniu terminów realizacji

Jeśli na co dzień doświadczasz problemu niewyrabiania się z terminami realizacji, to trudno o bardziej namacalny dowód na to, że warto zacząć inwestować w markę. Podamy Ci przykład z naszego „podwórka”. W branży kreatywnej działają copywriterzy o tak dobrej renomie, że właściwie nie muszą nawet negocjować terminów realizacji. Po prostu wyznaczają datę, a klient ją akceptuje. Wie, że otrzyma tekst/nazwę/slogan takiej jakości, że warto uzbroić się w cierpliwość.

Jest jednak także cały zastęp „copywriterów”, którzy nie wyrobili sobie jeszcze marki, przez co muszą – często panicznie – walczyć o zlecenia. Przekonują do siebie klientów chociażby irracjonalnie krótkimi terminami realizacji, co – obok niskiej ceny – jest ich główną kartą przetargową.

Jak myślisz: komu żyje się i pracuje lepiej?

Mniejsze wydatki na reklamę

To prawda, że nawet największe marki świata się reklamują. Jednak w ich przypadku zwrot z takiej inwestycji jest na bardzo wysokim poziomie. Dzięki temu, że sama marka jest już doskonale znana, budżet reklamowy może być przekazywany na promowanie konkretnych produktów oraz kreowanie wizerunku zgodnie z oczekiwaniami grupy docelowej – a te się regularnie zmieniają.

Przykładowo: McDonalds nie musi już reklamować swoich restauracji. Skupia się natomiast na walce o to, aby marka zaczęła być kojarzona chociażby z wartościami rodzinnymi, ekologią i – jakkolwiek dziwnie to nie brzmi – zdrowym odżywianiem.

Firmy, które nie mają żadnej marki i są kompletnie anonimowe, muszą wydawać mnóstwo pieniędzy na reklamę i w dodatku robić to w sposób ciągły. W momencie, gdy kasa się kończy, konsumenci momentalnie tracą zainteresowanie ich ofertą. Reklama jest więc dla nich kwestią biznesowego życia lub śmierci, a nie wyborem.

Lepsi (więksi) klienci

Zabawmy się. Masz do wydania milion złotych i chcesz sobie kupić samochód. Który salon odwiedzisz w pierwszej kolejności? Zakładamy, że będzie to coś z zestawu: Mercedes-Benz, BMW, Jaguar czy Lexus. Te marki jednoznacznie kojarzą się z luksusem, dzięki czemu automatycznie przyciągają najbardziej majętnych klientów.

Ta zasada sprawdza się w każdym biznesie, niezależnie od jego wielkości. Lepsi, a więc bardziej majętni klienci, wybierają produkty i usługi, za którymi stoi rozpoznawalna, wiarygodna i atrakcyjna marka. Robią to nie tylko z próżności, ale też z powodu potrzeby budowania relacji opartych na zaufaniu. Anonimowy przedsiębiorca nie daje takiego komfortu.

Szersze pole do nawiązywania współpracy biznesowej

To rozwinięcie myśli z poprzedniego akapitu. Duże, a przynajmniej rozpoznawalne marki, mają o wiele większe możliwości, by realizować wspólne projekty – czy to biznesowe, czy reklamowe – z innymi, równie cenionymi przedsiębiorstwami. Generalny wykonawca znacznie chętniej zatrudni podwykonawcę, o którym słyszał, gwarantującego – przynajmniej teoretycznie – określony poziom realizacji.

Mając silną markę łatwiej jest też zainteresować właścicieli innych brandów prowadzeniem wspólnych działań marketingowych, np. w ramach cross marketingu. Dwie silne marki mogą stworzyć rewelacyjną kampanię reklamową, dzieląc się przy tym kosztami i osiągając obopólne korzyści.

Wyższa cena sprzedaży firmy

Zbudowanie silnej marki jest bardzo opłacalne nie tylko w ujęciu bieżącym, ale także w kontekście przyszłości. Choć dziś może to brzmieć dla Ciebie abstrakcyjnie, kiedyś będziesz musiał podjąć decyzję: co dalej z moją firmą? Jeśli nie zaplanowałeś sukcesji (lub z różnych powodów nie wchodzi ona w grę), najlepszym rozwiązaniem będzie sprzedanie biznesu. Dysponując marką łatwo znajdziesz nabywcę i wynegocjujesz bardzo korzystną cenę. Firmy bez żadnego brandu, bazujące wyłącznie na wiedzy, kontaktach i pracy właściciela, są praktycznie niesprzedawalne.

Trudno o bardziej konkretne argumenty przemawiające za tym, by rozwijając biznes od razu zainwestować w zbudowanie marki – mającej własną identyfikację wizualną, wartości, język komunikacji i jakąś misję, wokół której gromadzi przedstawicieli grupy docelowej. To kosztuje, zgoda. Ale korzyści wynikające z tej inwestycji są dostatecznie kuszące.


Autor wpisu:
Grzegorz WiśniewskiSoluma Interactive

Sprawdź nas!

Sprawdź naszych specjalistów w praktycznym działaniu. Zobacz co możemy zrobić dla Twojej firmy - przejrzyj ofertę lub skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Darmowa konsultacjaZobacz ofertę

Przewiń do góry